SPORTOWA SOBOTA. Derby dla gospodarzy - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA SOBOTA. Derby dla gospodarzy

red 19:39, 01.12.2012
Skomentuj SPORTOWA SOBOTA. Derby dla gospodarzy Siatkarki Maratonu Krzeszowice (pomarańczowe koszulki) pokonały 3-0 PMOS Chrzanów. Fot. Michał Koryczan

W trzecioligowych siatkarski derbach górą miejscowi. Wśród kobiet Krzeszowice okazały się lepsze od Chrzanowa, a wśród mężczyzn Chełmek pokonał Libiąż. Szczypiorniści MTS Chrzanów przegrali z Wisłą Sandomierz. W regionalnej lidze futsalu Wisła Krakbet uległa ekipie z Rudy Śląskiej.

W trzecioligowych siatkarski derbach górą miejscowi. Wśród kobiet Krzeszowice okazały się lepsze od Chrzanowa, a wśród mężczyzn Chełmek pokonał Libiąż. Szczypiorniści MTS Chrzanów przegrali z Wisłą Sandomierz. W regionalnej lidze futsalu Wisła Krakbet uległa ekipie z Rudy Śląskiej.

PIŁKA RĘCZNA

II liga mężczyzn
MTS Chrzanów - Wisła Sandomierz 37-40 (18-19)

MTS: Gajewski, Janiak, Wiatr - M. Skoczylas 11, Żydzik 9, Cupisz 5, Kirsz 5, Stroński 3, Zacharski 2, D. Skoczylas 1, Guza, Fidyt, Rola
To nie był dobry mecz w wykonaniu chrzanowian. Od początku dali się zaskoczyć rywalom, którzy po pięciu minutach prowadzili już 4-0, a po kwadransie gry10-6. Dopiero w 28. minucie chrzanowianie wyszli doprowadzili do remisu 17-17, a potem 18-18. Jednak goście zdążyli w ostatnich sekundach przeprowadzić jeszcze jedną skuteczną akcję. Zaraz po zmianie stron gospodarze znów wyrównali. Jednak potem powtórzył się scenariusz z pierwszej połowy. MTS grał nieskutecznie, nawet w sytuacjach sam na sam. Inna sprawa, że swój dzień miał bramkarz gości Daniel Skowron, dokonujący wręcz cudów między słupkami. Podczas gdy wszyscy bramkarze miejscowych grali na niskiej skuteczności. Jednak wyjątkowa dziurawa była obrona chrzanowian. Właściwie swoje zagrał tylko Marcin Skoczylas. Ale one sam meczu nie mógł wygrać. Goście utrzymywali bezpieczną przewagę, prowadząc 27-23, 34-28 i 36-30. W końcówce MTS zerwał się do walki, ale tylko zniwelował stratę do trzech goli. Katem gospodarzy był zwłaszcza Marcin Ogrodnik. Próby jego indywidualnego krycia nie na wiele się zdały. Do słabego poziomu zawodników dostroili się niestety kibice MTS-u, rzucający serpentyny na boisku i śpiewający wulgarne przyśpiewki.

SIATKÓWKA

III liga mężczyzn
Grunwald Chełmek - Janina Libiąż 3-0 (28-26, 25-9, 25-16)
Grunwald: Ghantous, Skrzypiński, Rejdych, Rzędzicki, Sarna, Nowak, J. Wabik (libero) oraz A. Wabik, Adamaszek, Romański
Janina: Świeżowicz, Klimas, B. Matyja, M. Matyja, Szyszka, Luboń (libero) oraz Książek, Topa, Urbaniak, Ciuła
Po dwóch porażkach z rzędu Grunwald we własnej hali pokonał bez straty seta Janinę, która zaś po raz czwarty z kolei nie sprostała rywalowi.
Pierwsza partia była niesamowicie wyrównana. Wprawdzie miejscowi prowadzili 4-1, jednak potem Janina doprowadziła do remisu 6-6, po czym ponownie zdobyła punkt. Do końca trwała zażarta walka, a wprowadzony w końcówce seta Skrzypiński pomógł drużynie zwyciężyć na przewagę skutecznie blokując atak rywali.
W drugiej części gry Janina z początku nie odpuszczała, potem jednak była tłem dla przeciwnika.
Goście w trzeciej odsłonie powalczyli jeszcze chcąc przedłużyć nadzieję na korzystny rezultat. Ale to Grunwald był górą.
- Pierwszy set zapowiadał bardzo zacięte spotkanie i tak rzeczywiście było, ale w drugim bodaj przy stanie 7-1 lub 8-2 gościom jakby odechciało się grać. Najlepszy na placu gry był Michał Skrzypiński, ale wiodącymi postaciami byli także Marek Adamaszek i Michel Ghantous - mówi Przemysław Urbański, rzecznik prasowy Grunwaldu.

III liga kobiet
Maraton Krzeszowice - PMOS Chrzanów 3-0 (25-17, 25-22, 25-12)
Krzeszowice: Kret, Dymacz, Satora, Wójcik, Bodzęta, Płatek, Bociek, Domagalska, Maj, Kuca, Woźniak, Nowak
Chrzanów: Katarzyna Zubik, Lempart, Merda, Kujawiak, Zając, Szczurek, Kozik, Kura, Staniów, Kałużna
Krzeszowiczanki znakomicie wywiązały się z roli faworytek sobotnich derbów ziemi chrzanowskiej.
Podopieczne Marty Kurek bez straty seta pokonały zawodniczki PMOS. To siódme kolejne zwycięstwo siatkarek Maratonu.
Chrzanowianki właściwie tylko w drugiej partii postraszyły wyżej notowane rywalki. Miały nawet szansę ją wygrać, jednak to miejscowe przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Pozostałe dwa sety przebiegały pod dyktando drużyny z Krzeszowic, która pewnie zgarnęła komplet punktów.
- Szkoda drugiej partii. Była szansa ją wygrać. Niestety dziewczyny trochę się pogubiły. W tym sezonie Maraton jest lepszy od nas. Zespół z Krzeszowic ma dobry rocznik. Nam najwyraźniej przyjdzie walczyć o utrzymanie - powiedział po meczu Krzysztof Zubik, trener PMOS.

Sportowy weekend w obiektywie

IV liga kobiet
KS Ryglice - Grunwald Chełmek 2-3 (19-25, 25-22, 19-25, 25-22, 6-15)


FUTSAL

Regionala Liga Juniorów
Po wygranych nad lokalnymi rywalami Wisłą Krakbet U-16 i UKS II LO osiemnastolatkowie z Wisły z pewnością liczyli na wygraną nad Gwiazdą. Drużyna z Rudy Śląskiej od lat jednak należy do czołówki ligowej co potwierdziła także w sobotę. W pierwszych minutach przewaga należała do gospodarzy. Niezliczoną ilość strzałów oddawał Bartłomiej Majka, ale świetnie między słupkami spisywał się Mężyk. Nieskuteczność Wisły wykorzystała Gwiazda. W 6. minucie kontrę wykończył Hiszpański i było 0-1. Najlepszą okazję do wyrównania miał w 12. minucie Paliwoda, ale po wyrzucie Lasika i jego przyjęciu piłki na klatkę piersiową na raty szczęśliwie interweniował bramkarz Gwiazdy. Miejscowi zamiast wyrównać stracili kolejne bramki popełniając fatalne błędy. W 15. minucie Wnuk idealnym podaniem obsłużył...Szola, a ten podwyższył na 0-2. Dwie minuty później po dalekim wykopie do piłki wyszedł Lasik. Bramkarz Wisły nie trafił jednak w futbolówkę i do pustej bramki skierował ją Polczyk.
Od początku drugiej odsłonie miejscowi ruszyli do odrabiania strat. Precyzji brakowało jednak Tokarzowi i Paliwodzie. Kiedy Jakub Zieliński planował już wycofać bramkarza jego podopieczni zaczęli zdobywać bramki. W 29. minucie bramkę zdobył Kamil Lasik. Po wyrzucie bramkarza Wisły piłka otarła się o niepewnie interweniującego Mężyka i było 1-3. Po chwili strzał Biedy w zamieszaniu dobił na spółkę z rywalem Wnuk i było tylko 2-3. Miejscowi nie poszli za ciosem i w końcu jako lotny bramkarz na parkiecie pojawił się Górczyk. Ryzyko nie opłaciło się. W ostatnich sekundach piłkę stracił Krzciuk i wynik strzałem do pustej bramki na 2-4 ustalił Bańczyk.
- Myślę, że nie wyglądało to tak źle jak wskazuje wynik. Zarówno w pierwszej połowie powinniśmy strzelić kilka bramek, jak i na początku drugiej doprowadzić do remisu. Sytuacji było bowiem multum. Chłopakom rozregulowały się jednak celowniki - ocenił opiekun Wisły Krakbet U-18 Jakub Zieliński.
W kolejnym meczu w czwartek 6 grudnia Wisła podejmie o godz. 19.45 Stal Zabrze. W poniedziałek 3 grudnia w zaległym meczu Gwiazda ponownie przyjedzie do Chrzanowa aby o godz. 16.45 zmierzyć się z UKS II LO.


SZACHY

IX Memoriał Szachowy im. Stanisława Łobaziewicza
Miłośnicy tej gry twierdzą, że szachy rozwijają intelekt, uczą dyscypliny i stają się coraz bardziej popularne. W sobotę pięćdziesięciu zawodników, głównie z Małopolski i Śląska wzięło udział w IX Memoriale Szachowym im. Stanisława Łobaziewicza.
- To coraz bardziej popularna gra wśród coraz młodszych dzieci. Ja sama prowadzę w przedszkolu zajęcia dla już dla 4-letnich maluszków - mówi Edyta Łobaziewicz-Jania, córka zmarłego w 2003 r. działacza z Krzeszowic.
Dodaje, że szachy pomagają w przyswajaniu reguł matematycznych, rozwijają intelekt i uczą dyscypliny, a także pokory.
- Praktycznie co weekend rozgrywane są turnieje w różnych miastach. Są one nie tylko okazją do zmierzenia się z innymi zawodnikami, ale także nawiązania nowych znajomości - dodaje sędzia turnieju, Jacek Wolak z Małopolskiego Związku Szachowego w Krakowie.
Rozegrany w Krzeszowicach turniej zorganizowany przez rodzinę Stanisława Łobaziewicza, Centrum Kultury i Sportu oraz Małopolski Związek Szachowy podzielony był na dwie grupy: dorosłych oraz dzieci. Walczyli prawie przez całą sobotę.

Kim był Stanisław Łobaziewicz?
Działacz szachowy. W l. 70. zaczął angażować się w działalność sportową w Krzeszowicach.
Był kierownikiem sekcji szachowej w krzeszowickim "Świcie", a następnie prezesem Małopolskiego Związku Szachowego. Działał też w strukturach Polskiego Związku Szachowego. W roku 2000 został prezesem Polskiego Związku Szachowego i pełnił tę funkcję aż do śmierci w roku 2003.

Sportowy weekend w obiektywie

(MK, JD, ES, AB, MOR)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%