SPORTOWA SOBOTA. MTS zakończył rundę pewną wygraną - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA SOBOTA. MTS zakończył rundę pewną wygraną

red 19:56, 15.12.2012
Skomentuj SPORTOWA SOBOTA. MTS zakończył rundę pewną wygraną Na bramkę Bytomia atakuje Przemysław Wierzbic (MTS)

Spotkanie szczypiornistów MTS z Bytomiem toczyło się pod dyktando chrzanowian, którzy ostatecznie zwyciężyli 39-30. Młodzi piłkarze ręczni z Libiąża ulegli wysoko Krakowiakowi. Porażki w Wadowicach doznały siatkarki PMOS Chrzanów.

Spotkanie szczypiornistów MTS z Bytomiem toczyło się pod dyktando chrzanowian, którzy ostatecznie zwyciężyli 39-30. Młodzi piłkarze ręczni z Libiąża ulegli wysoko Krakowiakowi. Porażki w Wadowicach doznały siatkarki PMOS Chrzanów.

PIŁKA RĘCZNA

II liga mężczyzn

MTS Chrzanów - MOSM HIT Bytom 39-30 (19-11)
Chrzanów: Gajewski, Wiatr, Górkowski - Zajdel 3, Rola 1, Zacharski 8, Fidyt 1, D. Skoczylas, Wierzbic 3, Cupisz 8, Łącki, Kirsz 4, Dęsoł 1, Stroński 1, Wysowski, M. Skoczylas 9

Chrzanowianie chcąc skończyć pierwszą rundę w ścisłej czołówce powinni wygrać to spotkanie. Od początku natarli na rywali. Po skutecznych akcjach Tomasza Zacharskiego i Tomasza Cupisza w 14. minucie prowadzili już 9-3. Wtedy gospodarze spędzili kilka minut na ławce kar, a rywale nieco odrobili straty, rzucając cztery bramki pod rząd. W ich szeregach najgroźniejszy był oznaczony "szóstką" Mateusz Hajda, który w całym meczu aż 13 razy pokonał bramkarza MTS-u. Jednak chrzanowianie o chwilowym przestoju wrócili do swojej gry. I na przerwę schodzili przy ośmiobramkowej zaliczce.

Na początku drugiej połowy nieco się rozluźnili. W 34. minucie prowadzili różnicą pięciu bramek (20-15). Jednak wtedy podkręcili tempo. I zagrali uważniej w obronie. Zacharski, Cupisz i M. Skoczylas kończyli celnymi rzutami szybkie akcje.

W końcówce na plac gry trener Leszek Wójcik posłał młodzież, która nieźle się spisała, utrzymując bezpieczną przewagę. Na kwadrans przed końcem MTS prowadził 28-21, w 53. minucie na tablicy wyświetlił się wynik 35-25. W ostatnich sekundach Marcin Skoczylas miał szansę na zdobycie gola numer 40. Jednak wygrana 39-30 jest efektowna i oddaje różnicę obu zespołów. W końcowych minutach kontuzji kolana doznał Przemysław Wierzbic. Początek drugiej rundy pod koniec stycznia.

 

 

 


Sportowy weekend w obiektywie


Małopolska liga juniorów młodszych

Krakowiak Kraków - PMOS SPR Libiąż 48-23 (21-8)
Libiąż
: Urbanik, Puskarczyk, Sokołowski 1, Cwener, Twardzik 3, Ziajka, Grabowski 1, Bogacz 6, Waligóra 8, Ziółkowski 1, Bloch 2, Urbański 1
Zamykający ligową stawkę libiążanie nadspodziewanie gładko ulegli czwartemu w klasyfikacji Krakowiakowi.
Goście tylko przez siedem minut prowadzili równą walkę z rywalami. Potem jednak coś się w ich grze zacięło. Wykorzystali to krakowianie, którzy właściwie już w pierwszej połowie rozstrzygnęli losy spotkania. Ostatecznie zwyciężyli 48-23.
- Liczyłem, że powalczymy. Z tym zespołem zawsze wyniki meczów były "na styku". Dziś chłopcy podeszli do spotkania rekreacyjnie. Zabrakło co prawda podstawowego rozgrywającego Piotrka Sowy, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie. Zagraliśmy słabo w obronie. Mieliśmy bardzo dużo straconych piłek. Rywale nas kontrowali. Po przerwie wpuściłem na parkiet drugi skład i powiem szczerze, że zmiennicy pokazali się z lepszej strony. Zagrali ambitnie, dzięki czemu nie przegraliśmy jeszcze wyżej - mówi Grzegorz Solarski, szkoleniowiec libiążan.

SIATKÓWKA

III liga kobiet
Skawa Wadowice - PMOS Chrzanów 3-0 (28-26, 25-21, 25-21)
PMOS: Aleksandra Kałużna, Justyna Wierzgacz, Katarzyna Zubik, Dominika Lempart, Wiktoria Merda, Aleksandra Szczurek, Iza Kozik, Iza Mencel.
W pierwszym secie zawodniczki PMOS zaprezentowały ładną grę. Dobrze radziły sobie z przyjęciem i atakiem. W końcówce zaczęło im brakować skuteczności. Nie potrafiły wykorzystać setbola i w rezultacie starcie na swoje konto zapisała drużyna z Wadowic.
Kolejne dwie partie gry były do siebie bardzo podobne: wyrównane początki i kilkupunktowe prowadzenie chrzanowianek w połowach setów. Nie udaje im się go utrzymać. Reprezentantki Skawy najpierw wyrównują, a potem wychodzą na prowadzenie.
- Dziewczyny fajnie zagrały, ale zabrakło doświadczenia. Rywalizowały z zawodniczkami, które miały pierwszoligową przeszłość i dobrze wykorzystywały swoje umiejętności. Szczególnie było to widać w końcówkach setów, które nam po prostu uciekały. Kolejny mecz pod koniec stycznia. Przed nami świąteczna przerwa, myślę, że dziewczyny przez ten czas odpoczną i nabiorą sił. Od nowego roku zabieramy się do pracy - powiedział Krzysztof Zubik, trener siatkarek PMOS Chrzanów.

FUTSAL

Eliminacje do Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-14
Niespełna dwa miesiące wspólnych treningów wystarczyły aby grupa zawodników na co dzień trenujących w Libiążu, Trzebini, Krakowie i Chrzanowie zgrała się na tyle aby pod szyldem Wisły Krakbet wywalczyć awans do Finałów Młodzieżowych Mistrzostw Polski U-14 w futsalu, które w styczniu odbędą się w Nowej Rudzie.

W Gliwicach na starcie stanęły cztery zespoły. Wisła już po dwóch meczach miała pewny awans. Podopieczni Miłosza Kocota pokonali po zaciętych bojach kolejno Pyskowice 4-2 i 4-1 gospodarzy GSF Gliwice. Na zakończenie rywalizacji Biała Gwiazda zmierzyła się z MOKSiR Chrzanów prowadzonym przez Dariusza Bierońskiego. Zespół złożony z zawodników rocznika 1999 nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki i przegrał 0-11. Uległ także 2-10 Pyskowicom i 1-3 w pierwszym meczu Gliwicom. Awans z drugiego miejsca do finałów uzyskali gospodarze, którzy w ostatniej minucie kończącego zmagania meczu zdobyli gola przeciwko Pyskowicom.

Wyróżnienia indywidualne przypadły graczom Wisły. Kacper Cyzio został najlepszym bramkarzem, a Jakub Kita królem strzelców.
- Coraz lepiej się zgrywamy z chłopakami. Moje bramki to zasługa ich dobrych podań. Jestem zaskoczony bo jeszcze nigdy nie zdobyłem takiej nagrody indywidualnej. Myślę, że jeżeli solidnie potrenujemy będzie nas stać na walkę o medale - ocenił Jakub Kita z Libiąża.
W niedzielę w Wieliczce o awans do finałów MMP U-14 powalczy MOKSiR Chrzanów rocznik 1998 oraz Rekord Bielsko-Biała z pochodzącym z Chrzanowa Krzysztofem Kaiserem w składzie.

(MOR, MK, KO, AB)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%