SPORTOWA SOBOTA. Odjechali Kusemu - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA SOBOTA. Odjechali Kusemu

red 18:59, 05.01.2013
Skomentuj SPORTOWA SOBOTA. Odjechali Kusemu Siatkarki Maratonu Krzeszowice pokonały Podkarpacie Bobowa. Fot. Michał Koryczan

Szczypiorniści Siódemki Chełmek pokonali w Krakowie Kusego w sobotnim meczu Małopolskiej ligi juniorów. W trzeciej lidze siatkarek Maraton Krzeszowice wygrał z Bobową.

Szczypiorniści Siódemki Chełmek pokonali w Krakowie Kusego w sobotnim meczu Małopolskiej ligi juniorów. W trzeciej lidze siatkarek Maraton Krzeszowice wygrał z Bobową.

PIŁKA RĘCZNA

Małopolska liga juniorów
Kusy Kraków - Siódemka Chełmek 27-31 (12-14)
Lider rozgrywek, który w poprzedniej kolejce zapewnił sobie awans do ćwierćfinałów mistrzostw Polski pojechał do Krakowa w mocno osłabionym składzie.
W spotkaniu z Kusym trener gości Grzegorz Solarski nie mógł skorzystać z trójki podstawowych zawodników: Jakuba Ślósarczyka, Daniela Gizy i Krystiana Wilczaka.
Problemy kadrowe nie przeszkodziły Siódemce odnieść dwunaste zwycięstwo w sezonie.
Wygrana nie przyszła przyjezdnym nader łatwo. Szczególnie w pierwszej połowie krakowianie postawili rywalom trudne warunki. Ostatecznie zespół z Chełmka zwyciężył 31-27.
- Przed przerwą Kusy miał bardzo dobrą skuteczność. W drugiej odsłonie stopniowo "odjeżdżaliśmy" gospodarzom. W 50. minucie prowadziliśmy już nawet różnicą dziesięciu goli. W końcówce na parkiecie pojawili się mniej ograni zawodnicy i skończyło się na czterobramkowej wygranej - mówi Grzegorz Solarski.

SIATKÓWKA

III liga kobiet
Maraton Krzeszowice - Podkarpacie Bobowa 3-0 (25-23, 25-16, 25-17)
Maraton: Dymacz, Bociek, Domagalska, Bodzęta, Wójcik, Płatek, Nowak (libero), Woźniak (libero) oraz Kret
W poprzedniej kolejce siatkarki Maratonu doznały pierwszej porażki w sezonie ulegając na wyjeździe Bronowiance 0-3. Wciąż jednak są niepokonane we własnej hali, bowiem dziś ograły Podkarpacie Bobowa.
Pierwszy set lepiej rozpoczęły przyjezdne. Prowadziły bowiem 9-3 i 10-4. Jednak dzięki skutecznym zagrywkom Małgorzaty Płatek Maraton zdołał wyrównać. Potem do końca trwała zacięta walka, a ostatecznie gospodynie wygrały różnicą dwóch punktów.
W drugiej części gry miejscowe osiągnęły już wyraźniejszą przewagę nad rywalkami i cały czas utrzymywały się na prowadzeniu. W trzeciej odsłonie scenariusz był podobny. Notowano wynik 18-8. Potem gospodynie nieco się rozluźniły, ale przewagi nie zmarnowały.
- Miałyśmy prawie miesięczną przerwę w rozgrywkach. Może dlatego udało się wygrać bez straty seta. Im dłużej trwał mecz, tym lepiej wyglądała nasza gra. W każdym jej elemencie dziewczyny dobrze się spisały. Przed nami jeszcze dwa spotkania rundy zasadniczej. Mam nadzieję na korzystne wyniki - mówi trener Maratonu Marta Kurek.

III liga mężczyzn
Janina Libiąż - Feniks Dobczyce 1-3 (25-21, 23-25, 16-25, 32-34)
Janina: P. Zdanowski, K. Świerzowicz, M. Klimas, B. Matyja, M. Szyszka, P. Książek, Ł. Topa, K. Urbaniak, P. Ciuła, W. Luboń (libero)
Libiążanie bardzo chcieli wygrać ten mecz do zera. Pierwszy set faktycznie zapowiadał taki scenariusz. Gospodarze grali szybko, skutecznie i efektywnie. Bez problemu wygrali 25-21. Od połowy drugiej partii jednak goście pokazali lwi pazur. Prowadzili 14-13 i 21-18. A po rozpaczliwej, ale nieudanej obronie piłki przez M. Klimasa, który dołączył do Janiny, libiążanie przegrali 23-25. Trzeciego seta zaczęli od stanu 0-6. Odrobili potem część strat (na tablicy wyników było 9-13), ale tak naprawdę nie potrafili odzyskać rytmu gry i przegrali dość gładko 16-25. Czwarta partia to zażarta walka o każdą piłkę. Libiążanie prowadzili 11-7, ale potem znów się pogubili i w końcówce przegrywali 16-19 i 20-23. Wygrali cztery piłki z rzędu, jednak zmarnowali tą setową. Goście mieli trzy piłki meczowe. Wykorzystali trzecią po serwie M. Wojtyczki. Wynik tej partii (34-32) mówi wszystko o emocjach, jakie jej towarzyszyły.
- Nie graliśmy źle, ale goście był trochę bardziej zaangażowani w grę. Nie da się wygrać na stojąco. Potrzebowaliśmy więcej ruchliwości. Skomplikowało nam to znacznie sytuację w tabeli. Nie ma rady, musimy wygrać dwa ostatnie mecze z Ryglicami i Tarnowem - usłyszeliśmy od trenera libiążan Mateusza Drabika.

Grunwald Chełmek - Kłos Olkusz 3- 1 (20-25, 30-28, 25-23, 25-22)
Chełmek: Słysz, Rzędzicki, Skrzypiński, Sarna, Nowak, Ghantous, Wabik (libero), Adamaszek.
Pierwszy set spotkania był dość wyrównany, obie drużyny skutecznie punktowały, ale końcówka wyraźnie należała do siatkarzy z Olkusza. Początek drugiej partii przebiegał już bardziej po myśli gospodarzy. Przy nieznacznym prowadzeniu (10-9), kontuzji palca doznał grający trener Grunwaldu Maciej Rzędzicki. Na boisku zastąpił go Marek Adamaszek. Dalej gra toczyła się "punkt za punkt". Oba zespoły miały kilka piłek setowych, jednak okazję do zwycięstwa wykorzystali dopiero zawodnicy z Chełmka. Kolejne dwa, dość wyrównane sety, również rozstrzygnęli na swoją korzyść.
- Myśleliśmy, że będzie łatwiej. Jednak Kłos przed meczem wzmocnił się dwoma siatkarzami drugoligowej Wandy z Krakowa. To przyniosło efekt, bo drużyna grała znacznie lepiej niż wcześniej. Udało nam się jednak zmobilizować i wygrać. Zdobyte punkty umocniły nas na piątej pozycji w tabeli - ocenił Maciej Rzędzicki.

Sportowy weekend w obiektywie

PIŁKA NOŻNA HALOWA

Mistrzostwa PPN Chrzanów juniorów młodszych
Klubowi działacze niestety po raz kolejny pokazali, że nie potrafią docenić starań innych. Podczas pierwszego etapu Halowych Mistrzostw PPN Chrzanów w kategorii juniorów młodszych na starcie miało stanąć dziesięć zespołów. W piątek wycofał się jednak przydzielony do grupy A Promyk Bolęcin, a w dniu zawodów MKS Alwernia mająca rywalizować w grupie B. Jak relacjonują zawodnicy MKS, prezes klubu nie chciał sfinansować im busa. W każdej z grup zamiast pięciu grały więc tylko cztery drużyny.
W grupie A po dwóch seriach spotkań z kompletem zwycięstw awans do finałów zapewniły sobie ekipy Żarek i Janiny. W bezpośrednim starciu lepsi okazali się podopieczni Bogusława Gucika, którzy po bramkach Nędzy i Lelito wygrali 2-0. Trzecie miejsce przypadło Zagórzance, która 3-2 pokonała Wolankę.
W grupie B rywalizacja rozpoczęła się od starcia faworytów. MKS Trzebinia-Siersza po bramkach Zybińskiego i Bębenka prowadził z Orłem Balin 2-0. Kontakt po składnej akcji złapał Lament, ale jeszcze przed przerwą Zybiński podwyższył na 3-1. W 15. minucie druga bramkę dla Orła zdobył Brandys, a w samej końcówce karnego wykorzystał Lament i zespoły podzieliły się punktami. Wydawało się więc, że do walki o awans włączy się Korona Trzebinia. Zespół Michała Kulińskiego sensacyjnie przegrał jednak z Błyskawicą Myślachowice 1-2. Oba zespoły przegrały także kolejne mecze z Orłem i MKS-em i to para z pierwszego meczu awansowała do finałów.
Halowe Mistrzostwa PPN Chrzanów w kategorii juniorów młodszych, starszych oraz trampkarzy starszych zostaną rozegrane 20 stycznia w Chrzanowie, a nie jak planowano w Libiążu. Wcześniej bo 12 i 13 stycznia w Regulicach o prymat w podokręgu powalczą młodzicy i orliki.

(MK, JD, MOR, AB, KO)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%