Szczypiorniści Siódemki Chełmek wygrali z Kusym Szczecin, a PMOS Chrzanów uległ ASPR Zawadzkie w swoich pierwszych meczach w turniejach półfinałowych mistrzostw Polski juniorów.
Szczypiorniści Siódemki Chełmek wygrali z Kusym Szczecin, a PMOS Chrzanów uległ ASPR Zawadzkie w swoich pierwszych meczach w turniejach półfinałowych mistrzostw Polski juniorów.
PIŁKA RĘCZNA
Turniej półfinałowy mistrzostw Polski juniorów w Płocku
Siódemka Chełmek - Kusy Szczecin 33-25 (15-16)
Chełmek: Gil, Plaszczak, Kukiełka - Rogaczewski, Kowal, Ślósarczyk, Bruc, Łapiński, Szlęzak, Fidyt, Wilczak, T. Solarski, Giza, Adamczyk, Piotrowski
W pierwszym spotkaniu turnieju rozgrywanego w Płocku, zawodnicy z Chełmka zmierzyli się z Kusym Szczecin.
Rywale nie tak dawno triumfowali w chrzanowskich zawodach Caban Cup, pokonują w finale mistrzów Małopolski PMOS Chrzanów 23-20.
W starciu z wicemistrzami tego województwa ekipą Siódemki szczecinianie musieli uznać wyższość przeciwnika z południowej Polski.
Początek meczu należał jednak do Kusego, który szybko odskoczył podopiecznym Grzegorza Solarskiego na cztery bramki. Przewaga drużyny ze Szczecina utrzymywała się do końcowych fragmentów pierwszej odsłony. Wtedy do głosu doszli szczypiorniści Siódemki i do przerwy Kusy wygrywał tylko 16-15.
Druga połowa to koncertowa gra ekipy z Chełmka. Dzięki świetnej skuteczności w ataku i bardzo dobrej postawie bramkarza Gila, Siódemka wyszła na prowadzenie, które systematycznie powiększała.
W 50. minucie było już właściwie przesądzone, że to wicemistrzowie Małopolski zainkasują komplet punktów. Ostatecznie zwyciężyli 33-25, co stawia ich w korzystnej sytuacji przed kolejnymi pojedynkami.
- Powiem szczerze, że Szczecin nas zaskoczył. W obronie zagrał innym systemem niż się spodziewaliśmy. To bardzo dobry zespół, który postawił ciężkie warunki i w pierwszej połowie drżałem o wynik. Na początku meczu chłopcy nie mogli złapać odpowiedniego rytmu gry. Pierwszy raz grali na tak ogromnej arenie. W drugiej połowie zagraliśmy koncertowo. Około 45. minuty rywale zmienili nieco taktykę w defensywie. Zrobiło się więcej miejsca, co wykorzystali Kowal, Rogaczewski i Tomek Solarski. Zwyciężyliśmy dzięki większemu doświadczeniu i lepszej kondycji - mówi Grzegorz Solarski, trener Siódemki
W sobotę, o godz. 12 jego podopieczni zmierzą się z Wisłą Płock.
Wisła Płock - GSPR Gorzów Wielkopolski 30-24 (14-14)
Turniej półfinałowy mistrzostw Polski juniorów w Lubinie
PMOS Chrzanów - ASPR Zawadzkie 27-44
Chrzanów: Wiatr, Gajewski, Janiak - Wilk, Dzierwa, Wysowski, Madeja, Kupiec, Rola, Wierzbic, Książek, Mucha, Skoczylas, Orlicki, Amam, Dęsoł
Mistrzowie Małopolski fatalnie zainaugurowali turniej półfinałowy. Podopieczni Leszka Wójcika niespodziewanie ulegli bardzo wysoko ASPR Zawadzkie.
- Porażka zawsze się może zdarzyć, ale przegranej w takich rozmiarach nikt się chyba nie spodziewał. Nie wyszedł nam ten mecz. To było najgorsze spotkanie w naszym wykonaniu w ostatnim czasie. Zagraliśmy słabo w ataku i w obronie. Nikt nie stanowił zagrożenia pod bramką rywali. Teraz musimy się skupić na pozostałych pojedynkach - mówi Leszek Wójcik, szkoleniowiec PMOS.
W sobotę, o godz. 15 jego zespół zagra z MKS Kwidzyn.
Zagłębie Lubin - MTS Kwidzyn 30-27 (20-10)
PIŁKA NOŻNA
Sparing
GKS II Tychy - Zagórzanka Zagórze 1-2 (1-1)
0-1 Norbert Ciepichał (15), 1-1 Przemysław Fraś (21), 1-2 Łukasz Kadłuczka (51)
Zagórzanka: Synal - Jaromin, Pączkowski, Smreczak, Grudnicki, Armatys, Kulawik, Pactwa, Woźniak, Biesek, Ciepichał oraz Kucia, Oleksa, Fiba, Siłakiewicz, Baran, Wąchała, Kadłuczka.
Im bliżej rozpoczęcia rundy wiosennej, tym gra Zagórzanki wygląda lepiej. Akcje coraz bardziej się zazębiają, zawodnicy są w coraz wyższej formie. To z pewnością może napawać optymizmem przed ligową walką o utrzymanie.
Pierwsze dziesięć minut należało do graczy GKS. Potrafili utrzymać się przy piłce, próbowali grać efektownie. Zagórzanka jednak szybko się otrząsnęła i w 15. minucie spotkania gola strzelił Ciepichał po dośrodkowaniu z lewej strony partnera z drużyny. Kilka minut później było już 1-1 po fatalnym błędzie obrońcy gości, który stracił piłkę, przez co Fraś wyszedł sam na sam z Synalem i lobem pokonał bramkarza z Zagórza. To jednak nie podłamało zawodników Zagórzanki, którzy dalej grali swoją piłkę. Byli agresywni, szybko odbierali piłkę przeciwnikom. W drugiej połowie zwycięską bramkę dla przyjezdnych zdobył Kadłuczka po zamieszaniu po rzucie rożnym. Po przerwie zawodnicy GKS-u II Tychy zaczęli grać bardzo brutalnie, co doprowadziło do kilku przepychanek między zawodnikami. Równie mocno zirytowany postawą gospodarzy był trener Urban. Raz po raz denerwował się przy linii bocznej. Zagórzanka osiągnęła dużą przewagę, grała kombinacyjnie, nie pozwalała na nic piłkarzom z Tychów, więc ci uciekali się do niesportowych zachowań. Z tego powodu sędzia kilka minut przed czasem zakończył spotkanie.
- Początek meczu był trochę niemrawy w naszym wykonaniu, ponieważ czekaliśmy na to, co zrobią przeciwnicy. Później zaczęliśmy grać już bardziej zdecydowanie, co przyniosło skutek. Byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną od GKS-u. Szkoda tylko, że przeciwnicy nie potrafili przyjąć tego z pokorą, tylko cały czas nas prowokowali i szukali zaczepki - powiedział po spotkaniu zawodnik Zagórzanki, Jakub Woźniak.
Zieleńczanka Zielonki - Świt Krzeszowice 8-3 (3-2)
Bramki: Tomasz Kawa dwie, Adrian Pogan dwie, Krzysztof Szumiec dwie, Piotr Gładysz, Adrian Baran - Piotr Chlipała dwie, Grzegorz Krzysiak
Zieleńczanka: Testowany - M. Kawa, Cieszyński, Bulak, Krzysztonek, Gładysz, Kosowicz, Mitka, T. Kawa, Szumiec, Pogan oraz Baran, Pęcak
Świt: Wróbel - Mucha, Calik, J. Marszałek, M. Marszałek, Kowalczyk, Funek, Żmudka, Socha, Chlipała, Krzysiak oraz Kłosowski, Kaczkowski, testowany 1, testowany 2
W minioną środę czwartoligowcy z Krzeszowic ulegli 2-3 zespołowi Wisły Kraków, złożonemu z juniorów oraz graczy Młodej Ekstraklasy. W piątek podopieczni Dariusza Bijaka musieli uznać wyższość Zieleńczanki, występującej w krakowskiej klasie okręgowej.
Do przerwy Świt przegrywał tylko 2-3, ale po przerwie skutecznością błysnęli zawodnicy z Zielonek i to oni mogli się cieszyć z wygranej aż 8-3.
- Wynik był konsekwencją ciężkich treningów. Jesteśmy na etapie pracy nad siłą i wytrzymałością i nogi najzwyczajniej nas nie niosły. Ważne, żeby grać jak najwięcej i oswajać się z piłką. Jeśli chodzi o testowanych zawodników, to Daniel Żmudka na pewno będzie wzmocnieniem zespołu. Co do pozostałej dwójki graczy to widziałem ich zbyt krótko na boisku, by móc ich ocenić - powiedział bramkarz Świtu Tomasz Wróbel.
(MK, PW)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Jak libiąscy radni bezrefleksyjnie głosowali 3 lata temu za wniesieniem aportem terenu i budynku do spółki plus zaciągnięcie kredytu to tutaj na forum Przełomu i na profilu gminy trąbiono, że to śmierdzi. To ciśnięto, że te osoby nie mają racji. I s_z_a_m_b_o właśnie wybija. Mamiono radnych niskimi kosztami co już wówczas było bajką. 3 lata i jest potwierdzenie. I co radni, dołożycie teraz że swoich ?
Mieszkaniec_
19:21, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od początku to śmierdziało. Pamiętam spotkanie na Sokoła. Sporo osób wyszło po słuchaniu poplątanych wypowiedzi burmistrza i prezesa.
Przeciwnik
19:03, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Trzeba być niezłym frajerem żeby zapłacić więcej niż za mieszkanie na własność.
Adam
18:25, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Przypominam że państwo nigdy nic nie daje zadarmo . Ani samorządy jednemu dadzą a innym muszą zabrać więc ciemnoty ludzie maciaszek nie wciskaj
Yoop
18:22, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz