SPORTOWY PIĄTEK. Wygrana Chełmka, pogrom Chrzanowa - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWY PIĄTEK. Wygrana Chełmka, pogrom Chrzanowa

red 17:11, 15.02.2013
Skomentuj SPORTOWY PIĄTEK. Wygrana Chełmka, pogrom Chrzanowa

Szczypiorniści Siódemki Chełmek wygrali z Kusym Szczecin, a PMOS Chrzanów uległ ASPR Zawadzkie w swoich pierwszych meczach w turniejach półfinałowych mistrzostw Polski juniorów.

Szczypiorniści Siódemki Chełmek wygrali z Kusym Szczecin, a PMOS Chrzanów uległ ASPR Zawadzkie w swoich pierwszych meczach w turniejach półfinałowych mistrzostw Polski juniorów.

PIŁKA RĘCZNA

Turniej półfinałowy mistrzostw Polski juniorów w Płocku
Siódemka Chełmek - Kusy Szczecin 33-25 (15-16)
Chełmek: Gil, Plaszczak, Kukiełka - Rogaczewski, Kowal, Ślósarczyk, Bruc, Łapiński, Szlęzak, Fidyt, Wilczak, T. Solarski, Giza, Adamczyk, Piotrowski
W pierwszym spotkaniu turnieju rozgrywanego w Płocku, zawodnicy z Chełmka zmierzyli się z Kusym Szczecin.
Rywale nie tak dawno triumfowali w chrzanowskich zawodach Caban Cup, pokonują w finale mistrzów Małopolski PMOS Chrzanów 23-20.
W starciu z wicemistrzami tego województwa ekipą Siódemki szczecinianie musieli uznać wyższość przeciwnika z południowej Polski.
Początek meczu należał jednak do Kusego, który szybko odskoczył podopiecznym Grzegorza Solarskiego na cztery bramki. Przewaga drużyny ze Szczecina utrzymywała się do końcowych fragmentów pierwszej odsłony. Wtedy do głosu doszli szczypiorniści Siódemki i do przerwy Kusy wygrywał tylko 16-15.
Druga połowa to koncertowa gra ekipy z Chełmka. Dzięki świetnej skuteczności w ataku i bardzo dobrej postawie bramkarza Gila, Siódemka wyszła na prowadzenie, które systematycznie powiększała.
W 50. minucie było już właściwie przesądzone, że to wicemistrzowie Małopolski zainkasują komplet punktów. Ostatecznie zwyciężyli 33-25, co stawia ich w korzystnej sytuacji przed kolejnymi pojedynkami.
- Powiem szczerze, że Szczecin nas zaskoczył. W obronie zagrał innym systemem niż się spodziewaliśmy. To bardzo dobry zespół, który postawił ciężkie warunki i w pierwszej połowie drżałem o wynik. Na początku meczu chłopcy nie mogli złapać odpowiedniego rytmu gry. Pierwszy raz grali na tak ogromnej arenie. W drugiej połowie zagraliśmy koncertowo. Około 45. minuty rywale zmienili nieco taktykę w defensywie. Zrobiło się więcej miejsca, co wykorzystali Kowal, Rogaczewski i Tomek Solarski. Zwyciężyliśmy dzięki większemu doświadczeniu i lepszej kondycji - mówi Grzegorz Solarski, trener Siódemki
W sobotę, o godz. 12 jego podopieczni zmierzą się z Wisłą Płock.

Wisła Płock - GSPR Gorzów Wielkopolski 30-24 (14-14)


Turniej półfinałowy mistrzostw Polski juniorów w Lubinie

PMOS Chrzanów - ASPR Zawadzkie 27-44
Chrzanów: Wiatr, Gajewski, Janiak - Wilk, Dzierwa, Wysowski, Madeja, Kupiec, Rola, Wierzbic, Książek, Mucha, Skoczylas, Orlicki, Amam, Dęsoł
Mistrzowie Małopolski fatalnie zainaugurowali turniej półfinałowy. Podopieczni Leszka Wójcika niespodziewanie ulegli bardzo wysoko ASPR Zawadzkie.
- Porażka zawsze się może zdarzyć, ale przegranej w takich rozmiarach nikt się chyba nie spodziewał. Nie wyszedł nam ten mecz. To było najgorsze spotkanie w naszym wykonaniu w ostatnim czasie. Zagraliśmy słabo w ataku i w obronie. Nikt nie stanowił zagrożenia pod bramką rywali. Teraz musimy się skupić na pozostałych pojedynkach - mówi Leszek Wójcik, szkoleniowiec PMOS.
W sobotę, o godz. 15 jego zespół zagra z MKS Kwidzyn.

Zagłębie Lubin - MTS Kwidzyn 30-27 (20-10)


PIŁKA NOŻNA

Sparing
GKS II Tychy - Zagórzanka Zagórze 1-2 (1-1)
0-1 Norbert Ciepichał (15), 1-1 Przemysław Fraś (21), 1-2 Łukasz Kadłuczka (51)
Zagórzanka: Synal - Jaromin, Pączkowski, Smreczak, Grudnicki, Armatys, Kulawik, Pactwa, Woźniak, Biesek, Ciepichał oraz Kucia, Oleksa, Fiba, Siłakiewicz, Baran, Wąchała, Kadłuczka.
Im bliżej rozpoczęcia rundy wiosennej, tym gra Zagórzanki wygląda lepiej. Akcje coraz bardziej się zazębiają, zawodnicy są w coraz wyższej formie. To z pewnością może napawać optymizmem przed ligową walką o utrzymanie.
Pierwsze dziesięć minut należało do graczy GKS. Potrafili utrzymać się przy piłce, próbowali grać efektownie. Zagórzanka jednak szybko się otrząsnęła i w 15. minucie spotkania gola strzelił Ciepichał po dośrodkowaniu z lewej strony partnera z drużyny. Kilka minut później było już 1-1 po fatalnym błędzie obrońcy gości, który stracił piłkę, przez co Fraś wyszedł sam na sam z Synalem i lobem pokonał bramkarza z Zagórza. To jednak nie podłamało zawodników Zagórzanki, którzy dalej grali swoją piłkę. Byli agresywni, szybko odbierali piłkę przeciwnikom. W drugiej połowie zwycięską bramkę dla przyjezdnych zdobył Kadłuczka po zamieszaniu po rzucie rożnym. Po przerwie zawodnicy GKS-u II Tychy zaczęli grać bardzo brutalnie, co doprowadziło do kilku przepychanek między zawodnikami. Równie mocno zirytowany postawą gospodarzy był trener Urban. Raz po raz denerwował się przy linii bocznej. Zagórzanka osiągnęła dużą przewagę, grała kombinacyjnie, nie pozwalała na nic piłkarzom z Tychów, więc ci uciekali się do niesportowych zachowań. Z tego powodu sędzia kilka minut przed czasem zakończył spotkanie.
- Początek meczu był trochę niemrawy w naszym wykonaniu, ponieważ czekaliśmy na to, co zrobią przeciwnicy. Później zaczęliśmy grać już bardziej zdecydowanie, co przyniosło skutek. Byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną od GKS-u. Szkoda tylko, że przeciwnicy nie potrafili przyjąć tego z pokorą, tylko cały czas nas prowokowali i szukali zaczepki - powiedział po spotkaniu zawodnik Zagórzanki, Jakub Woźniak.

Zieleńczanka Zielonki - Świt Krzeszowice 8-3 (3-2)
Bramki: Tomasz Kawa dwie, Adrian Pogan dwie, Krzysztof Szumiec dwie, Piotr Gładysz, Adrian Baran - Piotr Chlipała dwie, Grzegorz Krzysiak
Zieleńczanka: Testowany - M. Kawa, Cieszyński, Bulak, Krzysztonek, Gładysz, Kosowicz, Mitka, T. Kawa, Szumiec, Pogan oraz Baran, Pęcak
Świt: Wróbel - Mucha, Calik, J. Marszałek, M. Marszałek, Kowalczyk, Funek, Żmudka, Socha, Chlipała, Krzysiak oraz Kłosowski, Kaczkowski, testowany 1, testowany 2
W minioną środę czwartoligowcy z Krzeszowic ulegli 2-3 zespołowi Wisły Kraków, złożonemu z juniorów oraz graczy Młodej Ekstraklasy. W piątek podopieczni Dariusza Bijaka musieli uznać wyższość Zieleńczanki, występującej w krakowskiej klasie okręgowej.
Do przerwy Świt przegrywał tylko 2-3, ale po przerwie skutecznością błysnęli zawodnicy z Zielonek i to oni mogli się cieszyć z wygranej aż 8-3.
- Wynik był konsekwencją ciężkich treningów. Jesteśmy na etapie pracy nad siłą i wytrzymałością i nogi najzwyczajniej nas nie niosły. Ważne, żeby grać jak najwięcej i oswajać się z piłką. Jeśli chodzi o testowanych zawodników, to Daniel Żmudka na pewno będzie wzmocnieniem zespołu. Co do pozostałej dwójki graczy to widziałem ich zbyt krótko na boisku, by móc ich ocenić - powiedział bramkarz Świtu Tomasz Wróbel.

(MK, PW)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%