Janusz Hudzik (Wisła Jankowice, z prawej) w pojedynku z Maciejem Mencelem z UKS Dulowa. Fot. Michał Koryczan
W sobotnich sparingach piłkarskich Wisła Jankowice wygrała z UKS Dulowa, trzecioligowa Janina Libiąż przegrała z występującym w o klasę rozgrywkową wyżej Zagłębiem Sosnowiec, Tempo Płaza pokonało MKS Chrzanów, a Zryw Kąty zwyciężył MKP Wodna. Młodzi chrzanowscy futsalowcy awansowali do półfinału mistrzostw Polski.
W sobotnich sparingach piłkarskich Wisła Jankowice wygrała z UKS Dulowa, trzecioligowa Janina Libiąż przegrała z występującym w o klasę rozgrywkową wyżej Zagłębiem Sosnowiec, Tempo Płaza pokonało MKS Chrzanów, a Zryw Kąty zwyciężył MKP Wodna. Młodzi chrzanowscy futsalowcy awansowali do półfinału mistrzostw Polski.
PIŁKA NOŻNA
Sparingi
Wisła Jankowice - UKS Dulowa 5-4 (2-2)
0-1 Krystian Sojka (6), 1-1 Sebastian Wódz (11), 2-1 Tomasz Kaszuba (14), 2-2 Maciej Mencel (18), 3-2 Sebastian Wódz (46), 4-2 Dawid Butora (53), 4-3 Rafał Warkoczyński (70), 5-3 Marcin Blicharski (77), 5-4 Maciej Mencel (78)
Jankowice: Wróbel - J. Szlęzak, Podralski, Pogorzelec, Hudzik, M. Pierzchała, Blicharski. Wódz, Butora, Szyjka, Kaszuba oraz po przerwie Iglewski, Koziarz, Sojka
Dulowa: Wacławek - Koziarz, Burdzy, T. Wallentin, Przykorzyński, Ziarnik, Gortat, Malczyk, Warkoczyński, M. Mencel, Sojka oraz po przerwie Bednarczyk, Szyjka
Dulowa pojechała do Jankowic w mocno okrojonym składzie, dlatego zespół gości wzmocnili gracze rywali. Jeden z nich - Sojka bardzo szybko zdobył gola dla UKS.
W szóstej minucie po dokładnym dośrodkowaniu Warkoczyńskiego wpakował piłkę do siatki.
Wiślacy odpowiedzieli pięć minut później, gdy sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Wódz.
Chwilę potem Dulowa mogła prowadzić, ale Warkoczyński przegrał pojedynek z Wróblem.
Bramkę na 2-1 w 14. minucie zdobyli za to jankowiczanie. Z nieporozumienia Wacławka z Gortatem skorzystał Kaszuba.
Kilkadziesiąt sekund później błysnął Wacławek, bardzo ładnie broniąc uderzenie Szyjki.
W 18. minucie było 2-2. Okazję jeden na jeden z golkiperem rywali wykorzystał M. Mencel.
Przed przerwą więcej bramek już nie padło, chociaż sytuacji nie brakowało. Po stronie Dulowej dwie okazje zmarnował M. Mencel, a wśród miejscowych Podralski i Blicharski.
Początek drugiej odsłony to wyraźna przewaga Wisły, udokumentowana dwoma trafieniami. Najpierw Bednarczyka znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego pokonał Wódz. Wynik na 4-2 podwyższył Butora. Po 60 minutach (drużyny grało dwa razy po 40 minut) rezultat mógł być nawet wyższy, ale bramkarz UKS w efektownym stylu obronił strzał Kaszuby, a Sojka z kilku metrów trafił w słupek.
W 70. minucie kontaktowego gola zdobyli przyjezdni. Gortat zacentrował z prawego skrzydła, a Warkoczyński bez problemów pokonał Iglewskiego.
Siedem minut później miejscowi ponownie wygrywali różnicą dwóch bramek, po kapitalnym uderzeniu Blicharskiego.
Odpowiedź podopiecznych Tomasza Witkowskiego była natychmiastowa. Po prostopadłym podaniu oko w oko z Iglewskim stanął M. Mencel i tej okazji nie zmarnował.
W samej końcówce do wyrównania mógł doprowadzić Warkoczyński, ale z kilku metrów uderzył w słupek.
MKS Chrzanów - Tempo Płaza 3-10 (2-5)
Łabanowski dwie, Kogut jedną - Barłóg cztery, Domagała trzy, Bała jedną
Płaza: Kosek - Artur Głownia, Ostrzywilk, Adrian Głownia, Lis, Ładocha, Oleśkowicz, Bryłka, Kowalczyk, M. Bała, Domagała. Na zmiany wchodzili: Barłóg, Mirek.
Drużyny rozgrywały sparing na boisku w Luszowicach. Wynik dobrze oddaje sytuację na murawie. Płaza miała dużą przewagę przez całe spotkanie. W składzie MKS wystąpiło wielu młodych graczy, być może dlatego ani, zastępujący trenera Tomasza Brońka Dariusz Dieroński, ani kierownik drużyny Stanisław Bogacz nie byli w stanie podać pełnego składu zespołu MKS.
W pierwszych minutach gracze z Chrzanowa mieli kilka sytuacji, po których mogli zdobyć gola, ale nie udało im się to. Okazji nie zmarnowali piłkarze z Płazy i w 12, minucie objęli prowadzenie. Niewiele później było 2-0. Na taki wynik zapracowali Barłóg i Domagała. Chwilę później chrzanowianie doprowadzili do remisu. Golkipera Tempa pokonali Łabanowski i Kogut. Wynik utrzymał się krótko. Barłóg i Domagała ponownie zapisali się na liście strzelców, a z kolejnym trafieniem dołączył do nich Bała. Wszystkie bramki padły po dośrodkowaniach i strzałach z kilku metrów.
W drugiej połowie sytuacja mocno się nie zmieniła. Płaza atakowała równie intensywnie. Wraz z upływem czasu zawodnikom MKS zaczynało brakować sił i bronili się coraz słabiej. W efekcie stracili pięć bramek, z czego dwie po indywidualnych akcjach rywali. Dwukrotnie trafiali Bała i Barłóg, a raz Domagała. Bramkarz Tempa piłkę z siatki wyjmował jedynie po skutecznym strzale Łapanowskiego.
- Na początku rywale dotrzymywali nam kroku, ale potem opadli z sił i ich przygnietliśmy. W Luszowicach boisko jest wąskie, więc było więcej walki niż gry. Mimo tego trochę akcji bokami nam wyszło. Prezentujemy się nieźle. Patrząc na naszą grę ręce nie załamują się tak mocno, jak wczoraj, gdy występowała reprezentacja - powiedział Mieczysław Szczurek, szkoleniowiec Tempa Płaza.
- Mieliśmy kilka sytuacji, ale ich nie wykorzystaliśmy. Płaza była dużo lepsza, wynik to pokazuje - ocenił spotkanie Dariusz Bieroński, zastępujący pierwszego trenera Tomasza Brońka.
Zagłębie Sosnowiec - Janina Libiąż 5-1 (3-0)
1-0 Łukasz Tumicz (8), 2-0 Krzysztof Dukała - samobójcza (16), 3-0 Hubert Tylec (42), 3-1 Grzegorz Kmiecik (75), 4-1 Rafał Jankowski (83), 5-1 Michał Cyganek (89)
Zryw Kąty Chrzanów - MKP Wodna Trzebinia 6-0 (1-0)
Bramki: Kowalski 2, Kozub 2, Kwiatkowski, testowany
Kąty: Kołodziejski - Rakoczy, Kozub, Stokłosa, Kowalski, Gołas, Kwiatkowski, testowany
Wodna: Szczurek - P. Pstrucha, Boba, Bugno, Kasperkiewicz, testowany 1, testowany 2, testowany 3, Niedzielski
Warunki były zimowe, więc obu drużynom nie udało się zebrać pełnego składu. Gracze Kątów, którzy dobrali jednego z rywali, grali w ósemkę. W składzie Wodnej było dziewięciu graczy. W tej sytuacji drużyny nie zagrały pełnych 90 minut. Pierwsza połowa trwała pół godziny, a druga 40 minut. Dla Kątów był to piąty mecz kontrolny, dla gości czwarty sparing. Gospodarze mimo że mieli jednego piłkarza mniej nie mieli problemów z wysoką wygraną z niżej notowanymi rywalami. Raz po raz na bramkę Szczurka sunęły szybkie ataki. Po przerwie gospodarze byli znacznie skuteczniejsi. Większość bramek zdobyli po strzałach z bliskiej odległości lub z dystansu, będących efektem zespołowych akcji. Goście przeprowadzili kilka szybkich kontr, ale zabrakło im ostatniego podania. Dwukrotnie groźnie uderzał z bliska Paweł Pstrucha, jednak Kołodziejski był na posterunku.
- W kadrze naszego zespołu jest dziewięć nowych twarzy. Przyszli z Korony Trzebinia i Młoszowej oraz z ZWM Wodna. Dwóch do tej pory nigdzie nie grało - informuje Paweł Pstrucha, grający trener Wodnej.
- Poza meczem z grającą w okręgówce Ciężkowianką, zremisowanym 1-1, nie udaje nam się na sparingi zebrać jedenastki. Między innymi z powodu kontuzji kilku zawodników - przyznał Bartosz Borowiec, który pod nieobecność trenera wystąpił w roli opiekuna Kątów.
Młodzieżowe mistrzostwa Polski U-18
Wisła już w piątek zapewniła sobie awans do ćwierćfinału. W drugim meczu grupowym zespół zagrał w sobotę jeszcze ze Stalą Mielec. Wynik otworzył Jakub Krzciuk, a na 2-0 podwyższył wślizgiem Sebastian Kruczek. Momentalnie kontakt złapał Kamil Kłos i było 2-1. Końcówka należała jednak do Wisły, która dzięki golom Muchy i Zastawnika wygrała 4-1. W ćwierćfinale czekał już zespół MKF Solne Miasto Wieliczka. Rywal prowadzenie objął już w 1. Minucie kiedy po rzucie rożnym trafił Ślęczka. W 7. minucie wyrównał Krzciuk, który zmieścił piłkę między słupkiem, a bramkarzem. Po chwili okazję na wyprowadzenie zespołu na prowadzenie miał Górczyk, ale ustrzelił bramkarza. Do siatki piłkę skierował za to Zastawnik, który dwie minuty po wznowieniu gry uderzył pod poprzeczkę. Rywal starał się doprowadzić do remisu, ale obrona Wisły była szczelna, a kiedy po czterech przewinieniach Tomasza Biedy rywal miał przedłużony rzut karny uderzenie z dziesięciu metrów wybronił Kamil Lasik. Rywalem Wisły w półfinale będzie CityZen Poznań, który dość niespodziewanie aż 6-0 pokonał Unisław Team. Drugą parę półfinalistów tworzą Gwiazda Ruda Śląska i Rekord Bielsko-Biała, którego kapitanem jest chrzanowianin Mateusz Gaudyn.
- Ze Stalą zagraliśmy słabo, a mecz z zespołem z Wieliczki był bardzo trudny. Po raz kolejny na trybunach zawitał komplet publiczności. Myślę, że jutro będzie podobnie. Wierzę, że uda się zdobyć medal - skomentował trener Wisły Jakub Zieliński.
(MK, KO, MOR, AB)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz