SPORTOWA SOBOTA. Chełmek zaczął od remisu - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA SOBOTA. Chełmek zaczął od remisu

red 12:30, 30.03.2013
Skomentuj SPORTOWA SOBOTA. Chełmek zaczął od remisu Zawodnicy Chełmka w akcji obronnej fot. Marek Oratowski

Na inaugurację rundy Chełmek podzielił się punktami ze Stryszawą. W piłkarskim sparingu czwartoligowy MKS Trzebinia-Siersza wygrał z występującym w wadowickiej okręgówce LKS Żarki.

Na inaugurację rundy Chełmek podzielił się punktami ze Stryszawą. W piłkarskim sparingu czwartoligowy MKS Trzebinia-Siersza wygrał z występującym w wadowickiej okręgówce LKS Żarki.

PIŁKA NOŻNA

Klasa okręgowa
KS Chełmek - Jałowiec Stryszawa 1-1 (0-1)
0-1 Tomasz Świerkosz (15), 1-1 Tomasz Kustra (65)
Chełmek: Żołneczko - Kumanek, Górski, Chylaszek, Dulowski, Ortman, Tekielak, Kulig, Cieciera, Kustra, Magiera
Po kwadransie gry gospodarze stracili swojego zawodnika. Krzysztof Dulowski ratując zespół dotknął ręką piłkę zmierzającą do bramki. Sędzia Bartłomiej Gębala pokazał mu czerwony kartonik. Choć ukarany zarzekał się, że wcale nie było ręki. Arbiter podyktował też karnego. Na bramkę zamienił go precyzyjnym strzałem przy słupku kapitan gości Tomasz Świerkosz. Siły wyrównały się w 40. minucie, gdy drugą żółtą - i w konsekwencji czerwoną - kartkę za wejście w nogi rywala zobaczył oznaczony "siedemnastką" młodzieżowiec Stryszawy Daniel Bachorczyk. W pierwszej połowie kilka razy groźnie dośrodkowywał grający trener gości Andrzej Sermak, który próbował też strzałów z dystansu. Przez zejściem na przerwę kibice Chełmka po jednej z kontr już widzieli piłkę w bramce, ale jeden z obrońców wybił ją w ostatniej chwili z linii bramkowej. Po zmianie stron gospodarze zgrali znacznie lepiej. Przyniosło to efekt w 65. minucie. Bartłomiej Kumanek dograł na jedenasty metr do Tomasza Kustry. Po jego strzale piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Potem Chełmek przeprowadził jeszcze identyczną akcję. Tym razem sędzia gola nie uznał, dopatrując się spalonego. Losy meczu mógł rozstrzygnąć Tomasz Magiera, ale bramkarz wyciągnął jego strzał w długi róg. Trochę precyzji zabrakło także Łukaszowi Ortmanowi.
- Remis jest sprawiedliwy, ale z małym wskazaniem na nas. Choć Stryszawa także miała swoje okazje. Pozostał więc lekki niedosyt. Kibice zobaczyli jednak dobry, szybki mecz - analizował szkoleniowiec Chełmka Paweł Sidorowicz.

Sparingi
MKS Trzebinia-Siersza - LKS Żarki 5-0 (3-0)
1-0 Sławomir Smoleń (26), 2-0 Sławomir Smoleń (40), 3-0 Sławomir Smoleń (43), 4-0 Sebastian Ołownia (77), 5-0 Dominik Rolka (82)
Trzebinia: Gielarowski - Sieczko, Kalinowski, Juraszek, P. Szczepanik, Domurat, Lickiewicz, Ołownia, Giermek, Kowalik, Smoleń oraz T. Szczepanik, Kukla, Grzebinoga, Czyszczoń, Wojdyła, Muras, J. Pająk
Żarki: Wiśniewski - Janik, Z. Horawa, R. Jesionowski, M. Wierzba, Gregorczyk, K. Jesionowski, Piegzik, Przebinda, Likus, Kurzak oraz Borowy, Filipek, P. Nędza, Ł. Horawa
Początek spotkania rozgrywanego na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Chełmku należał niespodziewanie do reprezentantów wadowickiej klasy okręgowej.
Dwukrotnie z rzutów wolnych szczęścia próbował Robert Jesionowski. Najpierw z szesnastu metrów uderzył wprost w mur rywali. Potem z dalszej odległości trafił w słupek.
Z biegiem czasu do głosu zaczęli dochodzić trzebinianie. W 26. minucie strzelanie rozpoczął jeden z głównych aktorów sobotniego pojedynku - Sławomir Smoleń. Doświadczony napastnik w nieco ponad kwadrans skompletował klasycznego hat-tricka.
Pierwszego gola zdobył z rzutu karnego, podyktowanego (pomimo ostrych protestów żarczan) po faulu na nim samym. Potem wykorzystał prostopadłe podanie od Michała Kowalika. Na 3-0 podwyższył uderzając przewrotką w zamieszaniu po centrze z rzutu rożnego.
Smoleń mógł przed przerwą zdobyć nawet jeszcze dwie bramki. Najpierw jego strzał z ostrego kąta znakomicie obronił Mateusz Wiśniewski. Tuż przed przerwą po kapitalnym podaniu Macieja Domurata uderzył tuż obok słupka.
W drugiej połowie długo trzeba było czekać na jakąś ciekawszą sytuację pod bramką jednej z ekip. Podopieczni Stanisława Dwornika, niezadowoleni z pracy arbitrów najwięcej sił tracili na głośnym wyrażaniu swoich pretensji. W 55. minucie za dyskusje, sędzia wyrzucił z boiska Pawła Przebindę (LKS dalej grał w jedenastu, bo na murawie zastąpił go inny zawodnik).
W 77. minucie MKS zdobył czwartego gola. Dariusz Czyszczoń zagrał do Sebastiana Ołowni, a ten w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem ze stoickim spokojem pokonał Wiśniewskiego.
Wynika na 5-0 ustalił w 82. minucie Dominik Rolka opisując się mocnym uderzeniem w długi róg.
W końcówce Żarki mogły się pokusić o honorowe trafienie, ale Kamil Jesionowski spudłował w sytuacji sam na sam z Łukaszem Gielarowskim.

Sportowy weekend w obiektywie

 

(MK, MOR)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%