Zagórzanka wygrała w Alwerni 3-2. Juniorzy młodsi trzebińskiego MKS przegrali u siebie z Tarnovią w meczu ligi wojewódzkiej. Ich starsi koledzy pokonali na wyjeździe Hutnika Kraków.
Zagórzanka wygrała w Alwerni 3-2. Juniorzy młodsi trzebińskiego MKS przegrali u siebie z Tarnovią w meczu ligi wojewódzkiej. Ich starsi koledzy pokonali na wyjeździe Hutnika Kraków.
PIŁKA NOŻNA
III liga małopolsko-świętokrzyska
Janina Libiąż - Limanovia Limanowa 2-3
IV liga - zachodnia Małopolska
Soła Oświęcim - MKS Trzebinia-Siersza 3-1 (2-0)
1-0 Jakub Juraszek - samobójcza (7), 2-0 Artur Czarnik (26), 2-1 Jakub Juraszek (65), 3-1 Dawid Wadas (71)
Soła: Strąk - Sałapatek, Wadas, Skrzypek, Jamróz, Stanek (85. Nowak), Czarnik, Cygnar, Ząbek (72. Gleń), Janeczko (75. Niewiedział), Jasiński (90. Domański)
MKS: Gielarowski - T. Szczepanik, Kalinowski, Juraszek, P. Szczepanik, Domurat (63. Wojdyła), Lickiewicz (75. Ołownia), Czyszczoń, Kowalik (59. Muras), J. Pająk (45. Giermek), Smoleń
Po trzech remisach w rundzie wiosennej trzebinianie nie sprostali aspirującej do gry w trzeciej lidze Sole, która zasłużenie zainkasowała komplet punktów.
Pierwszy do siatki trafił zawodnik gości Jakub Juraszek, tyle że niefortunnym wybiciem piłki pokonał własnego bramkarza. W kolejnych minutach dominowała ekipa z Oświęcimia. W 26. minucie podwyższyła rezultat. Tym razem bez pomocy rywali. Paweł Cygnar dośrodkował z rzutu wolnego, a Artur Czarnik precyzyjnym uderzeniem głową nie dał szans Łukaszowi Gielarowskiemu.
Dwadzieścia minut po przerwie nadzieje przyjezdnym na osiągnięcie korzystnego wyniku dał Jakub Juraszek. Po centrze z rzutu rożnego Dariusz Czyszczoń zagrał futbolówkę do defensora MKS, a ten pokonał Tomasza Strąka.
Odpowiedź Soły była bardzo szybka. Były gracz m.in. Ruchu Chorzów Dawid Wadas dobił strzał Bartłomieja Jasińskiego i ustalił rezultat na 3-1 dla gospodarzy.
Świt Krzeszowice - Orzeł Piaski Wielkie 1-2
Orzeł Balin - Jutrzenka Giebułtów 0-2
Klasa Okręgowa Wadowice
MKS Alwernia - Zagórzanka Zagórze 2-3 (0-2)
0-1 Łukasz Kadłuczka (3), 0-2 Łukasz Pactwa (31), 0-3 Norbert Ciepichał (62), 1-3 Michał Siemek (83), 2-3 Paweł Łukasik (90)
Alwernia: Zemirek - Jajko, Knapik (46. Pocztowski), Siemek, Wantulok, Łukasik, Kulawik (67. Domurat), Klimkowicz, Chrząszcz, Koczwara, Zapotoczny
Zagórzanka: Kozyra, Pączkowski, Turek, Rudnicki, Milewski, Kadłuczka, Woźniak (60. Jarczyk), Pactwa, Krawczyk (67. Siłakiewicz), Paliwoda (80. Fiba), Ciepichał
W pierwszej połowie goście popisali się skutecznością. Już w 3. minucie Łukasz Kadłuczka dostał piłkę 14 metrów przed bramką i mierzonym strzałem pokonał Daniela Zemirka. Bramkarz Alqwerni nie był w sobotę zbyt pewnym punktem swojego zespołu. Po pół godzinie gry skapitulował po uderzeniu Łukasza Pactwy, któremu obrońcy MKS-u zostawili za dużo swobody w szesnastce. W tej części gry gospodarze tez atakowali, ale brakowało im ostatniego, dokładnego podania. W początku drugiej połowy gospodarze osiągnęli przewagę optyczną, ale znów nie miało to przełożenia na stwarzane sytuacje. Za to przyjezdni w 62. minucie przeprowadzili zabójczą kontrę, zakończoną trafieniem Norberta Ciepichała w sytuacji sam na sam. Kilka minut wcześniej popularny "Norbi" nie wykorzystał podobnej sytuacji. Naciskany przez rywala uderzył w golkipera. Wydawało się, że gospodarze spokojnie dowiozą wysokie prowadzenie. W 83. minucie jednak po wrzutce na długi róg i celnym uderzeniu głową Michała Siemka Alwernia zwietrzyła jeszcze swoją szansę. Paweł Łukasik w doliczonym czasie gry popisał się pięknym uderzeniem w "okienko". Jednak arbiter zaraz potem zakończył mecz.
- Byliśmy w Alwerni skuteczni. Wysokie prowadzenie jednak trochę nas uśpiło w końcówce. Za bardzo sie cofnęliśmy i niepotrzebnie straciliśmy dwie bramki. Mam nadzieję, że ta wygrana to będzie takie nasze przełamanie. Teraz czeka nas trudny mecz ze Stryszawą - powiedział nam trener gości Krzysztof Urban.
- Zagraliśmy słabo. Bez dyscypliny taktycznej, jak to było ze Stryszawą. Mamy też problemy z obsadą bramki. Po wypadnięciu Chuderskiego i Domurata musieliśmy sięgnąć po zawodnika, który nie ma wielkiego doświadczenia - mówił prezes klubu Sławomir Knapik, który zasiadł na trenerskiej ławce. Formalnie szkoleniowcem jest nadal nieobecny Andrzej Kos, ale w przyszłym tygodniu niewykluczona jest zmiana trenera.
Klasa A - Chrzanów
Arka Babice - Start Kamień 3-0 (1-0)
1-0 Bartosz Paprot (38), 2-0 Krzysztof Bartyzel (69), 3-0 Jarosław Mianowski (79)
Arka: Warzecha - Kasperczyk, Kwiatkowski, Palka, Sandecki (46. J. Paprot), B. Paprot (69. G. Paprot), Zając, Bartyzel, Batory, Mianowski (79. Jaromin), Wierzbic (83. Niziołek)
Gospodarze odnieśli przekonującą wygraną. Jednak to Kamień pierwszy stworzył dogodną okazję. W 24. minucie Mateusz Gara ostemplował słupek po uderzeniu głową z 12 metrów. Miejscowi kilka razy groźnie uderzali z dystansu. Wreszcie w 38. minucie w zamieszaniu podbramkowym Bartosz Paprot najwyżej wyskoczył do piłki w polu karnym i umieścił ją w siatce. Zaraz po przerwie "setkę` zmarnował Grzegorz Wierzbic. To co nie udało się jemu, zrobili koledzy z zespołu. Najpierw Krzysztof Bartyzel przerzucił strzałem głową bramkarza gości Leszka Kamińskiego. W końcu po centrze Wojciecha Kwiatkowskiego z wolnego Jarosław Mianowski ustalił wynik na 3-0. Ci ciekawe, był już przygotowany do zmiany, ale trener nakazał mu jeszcze pobiec w pole karne. Po zmianie stron gospodarze oddali tylko jeden groźny strzał. Jednak 17-latek w bramce Arki Maciej Warzecha nie dał się zaskoczyć. Pod nieobecność Proksy pauzującego za kartki rozegrał pierwszy pełny mecz w A-klasie (wcześniej miał 10-minutowy epizod w spotkaniu z Lgotą).
Klasa B - Chrzanów
Sankowia Sanka - Korona Mętków 2-1
Klasa C - Chrzanów
MKP Wodna Trzebinia - Wolanka II Wola Filipowska 3-3
Małopolska liga juniorów młodszych
MKS Trzebinia-Siersza - Tarnovia Tarnów 2-3 (0-2)
0-1 Łukasz Siedlik (32), 0-2 Łukasz Siedlik (35), 1-2 Michał Cząstka (44), 1-3 Filip Wójcik (61), 2-3 Norbert Bębenek (74)
Trzebinia: Doległo - Martyniak (41. Prokop), Bobak, Pasoń, Mirek (64. K. Burdalski), Zybiński, Wallentin, Piegza (41. Pstrucha), Kurek (41. Cząstka), Bębenek, T. Burdalski (68. D. Filipek)
Tarnów: Michałek - Król, Kubis, Noga, Sanok, Ziaja (71. Matras), Mądel (64. Surman), Bury (57. Kuczek), Kras (57. Maciosek), Wójcik, Siedlik
Tarnowianie po raz drugi w sezonie okazali się lepsi od podopiecznych Mieczysława Ślusarka. Uczciwie trzeba przyznać, że w Trzebini zwyciężyli w pełni zasłużenie. To Tarnovia miała przewagę i stworzyła sobie więcej sytuacji bramkowych od gospodarzy, którzy przez zdecydowaną większość spotkania nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy przeciwnika.
Po pierwszej połowie przyjezdni wygrywali 2-0, dzięki dwóm trafieniom Łukasza Siedlika. Napastnik gości najpierw popisał się precyzyjną główką po centrze Piotra Krasa z lewego skrzydła, a chwilę później sfinalizował dogranie z prawej strony boiska.
Siedlik mógł przed przerwą skompletować klasycznego hat-tricka, jednak nie wykorzystał sytuacji jeden na jeden z Danielem Doległą. Pojedynek z bramkarzem MKS przegrał też Filip Wójcik oraz Michał Kubis (z rzutu wolnego).
W ekipie gospodarzy najlepszą okazję zmarnował Tomasz Burdalski. W 19. minucie, po minięciu defensora rywali próbował przelobować Krzysztofa Michałka, ale spudłował.
- Stevie Wonder, niewidomy by to strzelił - grzmiał trener trzebinian Mieczysław Ślusarek.
Uderzenia z dystansu próbował też tuż przed zmianą stron Adrian Zybiński, ale golkiper Tarnovii był na posterunku.
Cztery minuty po przerwie MKS zdobył kontaktowego gola. Zmiennik Michał Cząstka po indywidualnej akcji strzelił w krótki róg bramki i piłka zatrzepotała w siatce.
Ekipa z Tarnowa chciała szybko odpowiedzieć, jednak Wójcik i Przemysław Bury nie zdołali pokonać Doległy.
W 56. minucie bliski wyrównania był Norbert Bębenek, ale z jego strzałem z dystansu świetnie poradził sobie Michałek.
W 61. minucie było 3-1 dla Tarnovii. Po zbyt krótkim wybiciu futbolówki bitej z rzutu rożnego, Hubert Król zagrał do Wójcika, a ten wpakował piłkę do siatki.
W 74. minucie Bębenek wykorzystał sytuację sam na sam z Michałkiem i zdobył kontaktową bramkę. Do remisu miejscowi nie zdołali już jednak doprowadzić i to Tarnów zainkasował komplet punktów.
- Osłabienia kadrowe dały znać o sobie. Zaprezentowaliśmy się słabo. Bębenek i Zybiński zagrali gorzej niż zwykle. Tarnów wygrał zasłużenie. Potwierdził wysoką lokatę w tabeli - powiedział po meczu Mieczysław Ślusarek.
(MK, MOR)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz