Bramkarz Zabierzowa Oskar Szarek powstrzymuje napastnika Trzebini Jakuba Pająka (żółta koszulka). Fot. Michał Koryczan
Trzebiński MKS zremisował z Zabierzowem w spotkaniu Małopolskiej ligi juniorów starszych. Goście kończyli mecz w dziewiątkę. Nastawiona na kontry Wodna wygrała 3-0 z chrzanowskim MKS-em.
Trzebiński MKS zremisował z Zabierzowem w spotkaniu Małopolskiej ligi juniorów starszych. Goście kończyli mecz w dziewiątkę. Nastawiona na kontry Wodna wygrała 3-0 z chrzanowskim MKS-em.
PIŁKA NOŻNA
Małopolska liga juniorów starszych
MKS Trzebinia-Siersza - Akademia Piłkarska 2011 Zabierzów 1-1 (0-0)
1-0 Mateusz Niewczas (85), 1-1 Jakub Wcisło (90+2)
Trzebinia: K. Pająk - Piotrowski (46. Filipek), Niewczas, Kurzymski, Grzebinoga, Dudek (81. Okarmus), Rejdych, Gąsior (90+3. Wnuk), Głowacz (55. M. Wallentin), Małodobry (46. J. Pająk), Piskorz (73. Piędel)
Zabierzów: Szarek - Gędłek, Szostak, Majgier, Stygar, Jandura, Rapacz, Twaróg (81. Mazur), Wcisło, Wąchol (60. Matacz), Góra
Dobry mecz, pełen sytuacji bramkowych obejrzeli kibice zgromadzeni na stadionie w Trzebini. Na boisku nie brakowało też twardej gry oraz wzajemnych "uprzejmości", których nie szczędzili sobie zawodnicy obu ekip. Goście kończyli mecz w dziewiątkę. Najpierw, w 89. minucie, za dwie żółte kartki murawę opuścił Michał Majgier. W doliczonym czasie czerwony kartonik obejrzał Adrian Góra.
W pierwszej połowie pojedynku sąsiadów z tabeli, obie drużyny miały po jednej wyśmienitej okazji do zdobycia gola. Najpierw po centrze z rzutu wolnego strzał z najbliższej odległości Tomasza Rejdycha instynktownie obrobił Oskar Szarek.
Tuż przed przerwą po ograniu obrońcy, oko w oko z bramkarzem stanął Paweł Wąchol, ale przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.
Druga odsłona rozpoczęła się od szturmu MKS na bramkę zabierzowian. Uderzenia Krystiana Filipka i Pawła Piskorza obronił jednak golkiper przyjezdnych.
W odpowiedzi po szybkich kontrach w sytuacji sam na sam z Krzysztofem Pająkiem znaleźli się Adrian Góra i Dariusz Matacz, ale bramkarz trzebinian pokazał klasę.
Potem przed szansą zdobycia bramki stanęli zmiennicy w zespole miejscowych. Daniel Piędel przegrał pojedynek jeden na jeden z Szarkiem, a Jakub Pająk trafił w słupek.
Wreszcie w 85. minucie po dośrodkowaniu J. Pająka Mateusz Niewczas w ekwilibrystyczny sposób zdobył bramkę na 1-0.
Wydawało się, że gospodarze nie dadzą już sobie wydrzeć wygranej. Nic z tego. W drugiej minucie doliczonego czasu gry defensorzy MKS przegrali pojedynek główkowy z rywalem. Ten zagrał piłkę do Jakuba Wcisło, który w sytuacji sam na sam z K. Pająkiem doprowadził do remisu.
Sytuacja wzbudziła wiele kontrowersji. Miejscowi domagali się odgwizdania spalonego. Protesty gospodarzy na nic się jednak zdały.
- Wszyscy widzieli spalonego, tylko nie arbiter boczny. Mimo wszystko powinniśmy dowieźć to prowadzenie. Obie drużyny miały swoje sytuacje bramkowe, ale myśmy stworzyli ich więcej, w dodatku klarowniejszych. Punkt to punkt, ale ten remis traktujemy jak stratę dwóch oczek. Z gry, stwarzanych okazji, walki i ambicji mogę być zadowolony. Mieliśmy problem z powrotami do defensywy. Skuteczność też pozostawia wiele do życzenia. Nie przegrywamy czwartego meczu z rzędu. W tych spotkaniach jesteśmy lepsi, mamy więcej okazji do zdobycia gola - mówi Kacper Ślusarek, szkoleniowiec trzebinian.
Klasa okręgowa - Wadowice
LKS Żarki - Iskra Brzezinka 1-0
Klasa A - Chrzanów
Victoria Zalas - Arka Babice 1-0
Wisła Jankowice - Nadwiślanin Gromiec 1-4
SPRiN Regulice - Tempo Płaza 1-0
Klasa B - Chrzanów
MKS Chrzanów - ZWM Wodna 0-3 (0-1)
0-1 Kamil Cienkuszewski (41), 0-2 Paweł Kołodziejczyk (60), 0-3 Paweł Kołodziejczyk (78)
MKS: Makowczenko - Radosz, Sądecki, Krakowiak, Tokarz (57. Łyszczarz), Czub, Lorek (46. Michałek), Mitela, Babiarz, N. Łabanowski (67. A. Łabanowski), Kogut
ZWM Wodna: Gumula - Buczek, Kusznir, Mateusz Lizończyk, Baudler, Sclaunich, Prociuk, B. Lizończyk (79. Marek Lizończyk), Pikusa, Kołodziejczyk (81. Gwizdała), Cienkuszewski (75. Kwinta)
Chrzanowianie chcieli pokazać się z dobrej strony przed własną publicznością. Na boisku w Kościelcu nie potrafili jednak rozwinąć skrzydeł. Za to od początku groźne były oskrzydlające akcje gości. Przyniosły efekt w 41. minucie. Paweł Kołodziejczyk przedarł się prawą stroną i dograł do Kamila Cienkuszewskiego. Ten wyprzedził wybiegającego Mateusza Makowczenkę i Wodna objęła prowadzenie. Po godzinie gry było już 0-2. Sprytnie w polu karnym zachował się Paweł Kołodziejczyk, który płaskim strzałem z bliska nie dał szans bramkarzowi chrzanowian. Kontaktowego gola mógł na kwadrans przed końcem zdobyć kapitan MKS-u Damian Radosz, ale przestrzelił z 16 metrów. Trzy minuty później przed polem karnym padł popychany Damian Kwinta, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Po strzale z wolnego Giulio Sclaunicha goście wywalczyli róg. Po centrze z kornera piłkę głową do siatki skierował Paweł Kołodziejczyk, który ustalił wynik meczu.
- W porównaniu do poprzedniego meczu dokonałem kilku korekt w składzie, co było skutecznym posunięciem. Wszyscy zawodnicy wykonali zadanie, szczęście piłkarskie także było przy nas. Zaczęliśmy cofnięci i czekaliśmy na kontry. Przyniosło to efekt w pierwszej połowie, dlatego po przerwie grało nam się już łatwiej. Wykorzystaliśmy to, że MKS się trochę odkrył - powiedział nam po końcowym gwizdku Marek Harwes, trener Wodnej.
Jutrzenka Ostrężnica - Unia Kwaczała 1-3
Korona Mętków - Pogorzanka Pogorzyce 0-2
Klasa C - Chrzanów
Lew Olszyny - Wodna Trzebinia 4-1
(MK, MOR)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Tak bawią się dorośli w Myślachowicach! Impreza przycią
Ludzie chca rozrywki . Nie tylko tyrac i oszczedzac.
Paul
17:36, 2026-05-22
Absurd wokół Dino w Libiążu
Absurd za absurdem. Libiąż słynny jest z tego. Mnóstwo utopionych pieniędzy, wątpliwej jakości inwestycje...ale sukcesy władz odpiane. Strach się bać...
Masza
15:47, 2026-05-22
Absurd wokół Dino w Libiążu
Nasuwa się pytanie, czy ktoś się temu dziwi? Przecież Libiąż słynie z absurdów. Nieudanych inwestycji jest po kokardy. Włodarze miasta za nic mają głos
Masza
15:44, 2026-05-22
Absurd wokół Dino w Libiążu
Faktycznie to jakiś dramat, ktoś stawia sklep, a nie doprowadza do przebudowy drogi, by można było sklep zaopatrzać. Chyba najpierw powinna być zmiana drogi, później stawiany sklep. Nasuwa się pytanie czy to samo czeka sklep Dino powstający na ul. Śląskiej w Chrzanowie. Czy tam tir zmieści się i wjedzie, wyjedzie czy też będą problemy.
Nela
15:18, 2026-05-22
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz