PIŁKARSKI WTOREK. Uderzył głową w słupek i trafił do szpitala - przelom.pl

Sport

Zamknij

PIŁKARSKI WTOREK. Uderzył głową w słupek i trafił do szpitala

red 19:03, 14.05.2013
Skomentuj PIŁKARSKI WTOREK. Uderzył głową w słupek i trafił do szpitala Mateusz Lasoń (Wolanka, z lewej) atakuje Tomasza Siemka z Regulic. Fot. Michał Koryczan

W spotkaniu A-klasy Wolanka pokonała wysoko Regulice. Do wygranej wystarczyła jej bardzo dobra postawa w drugiej połowie. W B-klasie ZWM Wodna wygrał z Ostrężnicą.

PIŁKA NOŻNA

Klasa A - Chrzanów
Wolanka Wola Filipowska - SPRiN Regulice 6-0 (0-0)
1-0 Mateusz Kłeczek (47), 2-0 Przemysław Augustynek (49), 3-0 Mateusz Kłeczek (56), 4-0 Mateusz Kłeczek (60), 5-0 Daniel Kalęba (63), 6-0 Łukasz Skotniczny (75)
Wolanka: Mateusz Filipek - Marcin Filipek, Grochal, Kisielak, Kowalski (69. Skotniczny), Augustynek, M. Gaj, M. Lasoń (76. Urbański), S. Kocot (72. Kieres), Kalęba, Kłeczek (66. G. Kocot)
Regulice: Piwowarczyk - Jamro, Banaś, Mazgaj, R. Starzykiewicz, G. Ciombor (66. B. Ciołek), M. Matusik, Warzecha, Sikora, T. Siemek, Turek
Pierwsza połowa meczu nie zapowiadała pogromu przyjezdnych. Przed przerwą bowiem to Regulice, które w minionej kolejce zremisowali na wyjeździe z liderem z Gromca, stworzyły sobie klarowniejsze sytuacje bramkowe.
Sposobu na pokonanie Mateusza Filipka nie znaleźli jednak dwukrotnie Paweł Jamro i raz Tomasz Siemek (instynktownie obronił golkiper Wolanki).
Po stronie gospodarzy szczęścia próbowali Mateusz Kłeczek i Mateusz Lasoń, ale ich uderzenia były bardzo niecelne.
Druga połowa to zdecydowanie lepsza postawa podopiecznych Tomasza Ryby i fatalna gra rywali w defensywie. W niespełna 20 minut gracze Wolanki strzelili aż pięć goli i było praktycznie po meczu.
Wynik otworzył Kłeczek dobijając strzał z bliska Daniela Kalęby. Druga bramka podała ostrym dośrodkowaniu Przemysława Augustynka, rykoszecie i pechowej interwencji Piotra Piwowarczyka, który przepuścił piłkę pod brzuchem.
Kolejne dwa trafienia dorzucił Kłeczek, kompletując tym samym hat-tricka. Najpierw sfinalizował podanie Kalęby, a potem wykorzystał jedenastkę podyktowaną po faulu na nim samym.
W 63. minucie było już5-0. Bramkarz SPRiN wybił futbolówkę pod nogi Sebastiana Kocota. Ten oddał strzał, ale Andrzej Banaś zdołał wybić piłkę z linii bramkowej. Zrobił to jednak tak nieszczęśliwie, że nadbiegający Kalęba wpakował ją do siatki.
Wynika na 6-0 kapitalnym uderzeniem z dystansu ustalił Łukasz Skotniczny.
Przyjezdni kończyli zawody w dziesiątkę. Za obrazę arbitra czerwoną kartkę obejrzał Marcin Mazgaj.
- To mój pierwszy hat-trick w pierwszej drużynie Wolanki. Trener dał do zrozumienia, że trzeba uwierzyć w siebie, stwarzać szanse bramkowe i je wykorzystywać. We wcześniejszych meczach brakowało mi tych okazji. Dzisiaj koledzy pomogli i fajnie to wszystko grało. Druga połowa dzisiejszego meczu była dużo lepsza w naszym wykonaniu. Szkoleniowiec dał wskazówki jak mamy grać. Dużo graliśmy piłką, stwarzaliśmy sobie sytuacje. Po trzeciej bramce motywacja zespołu z Regulic siadła. Na sobotni mecz z Babicami jesteśmy w pełni zmotywowani. Chcemy pokazać, że jesteśmy mocną drużyną - powiedział po spotkaniu Mateusz Kłeczek, napastnik Wolanki.

Sportowy tydzień w obiektywie

Ruch Młoszowa - Wisła Jankowice 3-3

Klasa B
ZWM Wodna - Jutrzenka Ostrężnica 4-3 (3-1)
1-0 Bartłomiej Lizończyk (5), 2-0 Bartłomiej Lizończyk (15), 2-1 Paweł Łuszcz (25), 3-1 Paweł Kołodziejczyk (30), 3-2 Adam Dura (63), 4-2 Paweł Kołodziejczyk (75), 4-3 Adam Dura (80, karny)
ZWM Wodna: Gumula (38. Maślanka) - Buczek, Mateusz Lizończyk, Baudler, Sclaunich, Prociuk, B. Lizończyk (60. Kwinta), Kocot (70. Tomasik), Kołodziejczyk, Cienkuszewski, Kusznir (65. Wadowski)
Jutrzenka: Michalski - Dura, Kozak, Łuszcz, P. Kawala, Cyran, Bartosik, Ornacki (73. M. Kawala), Latko, Kuska, J. Bednarowicz (60. K. Bednarowicz)
W pierwszym kwadransie gospodarze przeprowadzili dwie szybkie akcje, zakończone strzałami 17-letniego Barłomieja Lizończyka, który zaskoczył Leszka Michalskiego strzegącego bramki Jutrzenki. Jednak w 25. minucie dla odmiany to goście wykończyli akcję uderzeniem grającego trenera Pawła Łuszcza. Po pół godzinie gry jednak Wodna znów prowadziła różnicą dwóch trafień. Po centrze z prawej strony Paweł Kołodziejczyk uderzył nie do obrony ze środka pola karnego. Przed końcem pierwszej połowy jeszcze raz zakotłowało się pod bramką gospodarzy. Trzech zawodników wpadło na słupek. Najbardziej poszkodowany był golkiper miejscowych Michał Gumula (co ciekawe, kilka sezonów spędził dawniej  w Ostrężnicy), który uderzył głową. Z ucha lała mu się krew i kręciło mu się w głowie. Działacze wezwali więc karetkę, która w przerwie zabrała go do szpitala. Zmiennik Gumuli Michał Maślanka musiał skapitulować w 63. minucie, gdy Adam Dura po centrze z rogu zmieścił piłkę tuż przy słupku. Na kwadrans przed końcem do piłki wrzuconej za obrońców doszedł Paweł Kołodziejczyk i w sytuacji sam na sam podciął futbolówkę nad wychodzącym bramkarzem. Pięć minut potem po zagraniu piłki ręką przez Buczka goście mieli karnego. Na bramkę zamienił go Adam Dura.
- Najważniejsze są trzy punkty, choć zdobyte po meczu mającym sporą dramaturgię - stwierdził Marek Harwes, trener Wodnej.
- Pozostał po tym spotkaniu spory niedosyt - to ocena Pawła Łuszcza, grającego szkoleniowca Jutrzenki.

(MK, MOR)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%