SPORTOWA NIEDZIELA. Skuteczny Bolęcin - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA NIEDZIELA. Skuteczny Bolęcin

red 19:37, 16.06.2013
Skomentuj SPORTOWA NIEDZIELA. Skuteczny Bolęcin W Bolęcinie padło w niedzielę aż sześć goli fot. Maciej Kozicki

Gracze Bolęcina zaaplikowali rywalom z Woli Filipowskiej cztery gole. Regulice i Młoszowa podzieliły się punktami.

Gracze Bolęcina zaaplikowali rywalom z Woli Filipowskiej cztery gole. Regulice i Młoszowa podzieliły się punktami.
PIŁKA NOŻNA

Klasa A
Promyk Bolęcin - Wolanka Wola Filipowska 4-2 (1-0)
1-0 Adamczyk (14), 2-0 Sabuda (52), 3-0 Sabuda (56), 3-1 Święszek (75), 3-2 Kowalski (85), 4-2 Rogaczewski (89).
Promyk: Kwadrans - Wołoszczakiewicz, G. Sieprawski, Kocot, Kocuba (70. Głuszko), Sabuda, Adamczyk, Lewarczyk (46. T. Sieprawski), Kot, Budnik, Rogaczewski.
Wolanka: Mateusz Filipek - Skotniczny, Augustynek, Marcin Filipek, Kisielak, Kocot, Kowalski, Gaj, Kempka (46. Grochal), Kłeczek (46. Święszek), Lasoń (79. Urbański).
Widzowie rozgrywanego w Bolęcinie meczu obejrzeli wiele bramek. Od początku spotkania Wolanka była aktywniejsza na boisku i dłużej utrzymywała się przy piłce. Bolęcinianie grali lekko cofnięci i postawili na kontratak. Bramkarz gospodarzy musiał interweniować już na początku. W 6. minucie pewnie obronił rzut wolny zza pola karnego, chwilę później goście mogli objąć prowadzenie. Dawid Kempka trafił jednak w słupek. Zaraz po tym Piotr Kwadrans znowu pewnie interweniował i obronił strzał rywala. W 14. minucie zamieszanie w polu karnym po drugiej stronie murawy wykorzystał Robert Adamczyk i było 1-0 dla Bolęcina. Wolanka starała się szybko wyrównać. Okazję do tego miał Mateusz Lasoń. Ładną akcję prawą stroną powstrzymała jednak obrona Promyka. Dwukrotnie blisko poprawienia wyniku był Wojciech Sabuda. Raz uderzył koło bramki, później jego strzał przechwycił Piotr Kwadrans. Do końca pierwszej połowy piłkarze z Woli Filipowskiej kilkukrotnie mogli trafić, brakowało im jednak celności. Poza tym dobrze spisywał się golkiper gospodarzy.
Po zmianie stron zawodnicy z Woli Filipowskiej chcieli szybko odrobić straty. Podyktowany dla nich rzut wolny z 20 metra był nieskuteczny. Chwilę później gospodarze podwyższyli. W 52. i 56 minucie Mateusza Filipka pokonał Wojciech Sabuda. W obu przypadkach strzałami z kilkunastu metrów, po szybkich kontratakach. Dwóch kolejnych sytuacji sam na sam nie wykorzystał. Bolęcin, wysoko prowadząc, zaczął tracić koncentrację. Podopieczni trenera Ryby atakowali coraz mocniej. To poskutkowało zdobyciem pierwszego gola. Bramkarza Promyka głową pokonał Bartłomiej Święszek. Odpowiedź gospodarzy była szybka, trafił znów Wojciech Sabuda, jednak strzelał ze spalonego. Chwilę później Wolanka zaliczyła kolejne trafienie. Po ładnej akcji środkiem boiska, piłkę w siatce rywala umieścił Przemysław Kowalski. Niedługo przed ostatnim gwizdkiem wynik spotkania na 4-2 dla gospodarzy ustalił Daniel Rogaczewski. Rezultat poprawić mógł jeszcze Jakub Kot, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam.
- W naszej grze było za dużo słabych punktów. Popełniliśmy proste błędy na tyłach, obrona szwankowała. Przez to Bolęcin co chwilę miał groźne sytuacje - ocenił spotkanie Tomasz Ryba, trener Wolanki.
- Końcówka byłą nerwowa, ale na własne życzenie. Moglibyśmy kończyć sześć albo siedem do zera, ale za bardzo się rozluźniliśmy. Przy pierwszej straconym golu bramkarz się nie popisał. Przy drugim był dyskusyjny spalony. Najważniejsze jest jednak to, że udało nam się zdobyć trzy punkty - powiedział Grzegorz Sieprawski, kapitan Promyka.

SPRiN Regulice - Ruch Młoszowa 1-1

Sportowy weekend w obiektywie
Małopolska Liga Juniorów Starszych

MKS Trzebinia-Siersza - Górnik Wieliczka 1-0 (0-0)
1-0 Norbert Bębenek (70.karny)
Trzebinia: K.Pająk - Filipek, Rejdych, Okarmus, Grzebinoga (90.J.Wallentin), Dudek, Piotrowski, Bębenek, Głowacz (90.Cząstka), J.Pająk (70.Niewczas), Kurzański (46. M.Wallentin, 69. Piędel).
Niedzielne spotkanie z Górnikiem Wieliczka gospodarze musieli wygrać jeśli dalej chcą realnie myśleć o utrzymaniu w lidze. W pierwszych minutach trzebinianie ruszyli na bramkę gości. Najlepsze okazje stwarzali sobie po wykonywanych stałych fragmentach gry, ale dwukrotnie po rozegranych rzutach rożnych niecelnie uderzał Jakub Pająk. W pierwszej części gry bliżsi otwarcia wyniku byli przyjezdni. W 17. minucie strzałem zza linii pola karnego, po którym piłka opieczętowała poprzeczkę popisał się gracz Wieliczki Bartłomiej Zając. Również ten sam zawodnik kilka minut potem był bliski zdobycia gola po tym jak uderzył tuż przy prawym słupku bramki. Przed przerwą swoich sił spróbowali jeszcze miejscowi. Norbert Bębenek z wykonywanego rzutu wolnego uderzył tak, że bramkarz z trudem przeniósł lecącą piłkę ponad poprzeczkę.
W drugiej połowie jeszcze bardziej tempo podkręcili gracze trenera Kacpra Ślusarka. Bliski szczęścia w 65. minucie był Bębenek, ale jego strzał z rzutu wolnego z trudem wybronił golkiper gości. W końcu w kluczowym momencie spotkania sędzia w 70. minucie za faul w polu karnym odgwizdał "jedenastkę". Do piłki podszedł Bębenek i mocnym strzałem zapewnił swej drużynie prowadzenie, którego już do końca trzebinianie skutecznie pilnowali.
- W dzisiejszym meczu szczęście sprzyjało lepszym i wygrali ci lepsi. Walczymy dalej o punkty, które wierze zapewnią nam utrzymanie - skomentował po spotkaniu z Górnikiem trener gospodarzy, Kacper Ślusarek.

(ko, BG)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%