SPORTOWA SOBOTA. Balin dalej bez punktów - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA SOBOTA. Balin dalej bez punktów

red 19:01, 24.08.2013
Skomentuj SPORTOWA SOBOTA. Balin dalej bez punktów Brzeszczanie (w białych koszulkach) inicjują w Balinie szybki atak

Piłkarze Balina po raz czwarty przegrali różnicą gola. Ulegli Brzeszczom, choć pierwsi trafili do siatki. Pierwszej porażki w tym sezonie doznał trzebiński MKS.

Piłkarze Balina po raz czwarty przegrali różnicą gola. Ulegli Brzeszczom, choć pierwsi trafili do siatki. Pierwszej porażki w tym sezonie doznał trzebiński MKS.

PIŁKA NOŻNA

IV liga - zachodnia Małopolska
Wiślanie Jaśkowice - MKS Trzebinia-Siersza 2-1 (1-0)
Dla MKS: Marcin Kalinowski (60)
Trzebinia: Gielarowski - Sieczko, Kukla, Kalinowski, Łukasik (75. Juraszek), Kowalik, Czyszczoń, Ołownia (46. Lickiewicz), P. Szczepanik, Giermek, Smoleń (46. J. Pająk)
Po trzech ligowych zwycięstwach z rzędu prowadzący w tabeli MKS musiał uznać wyższość przeciwnika. W meczu na szczycie trzebinianie ulegli bowiem wiceliderowi z Jaśkowic 1-2. W spotkaniu nie zabrakło kontrowersji. Dotyczyły one obu trafień dla beniaminka czwartej ligi.
Pierwszy gol dla Wiślan w 30. minucie padł po rzucie karnym, podyktowanym za dotknięcie ręką futbolówki we własnej szesnastce przez Krzysztofa Sieczkę. Mimo że goście protestowali twierdząc, że nie było celowości w zagraniu defensora przyjezdnych.
Druga, jak się potem okazało zwycięska bramka dla ekipy z Jaśkowic, zdaniem gości nie powinna zostać uznana. Przed strzeleniem gola zawodnik gospodarzy przyjął bowiem piłkę rękami. Arbiter nie dopatrzył się jednak przewinienia piłkarza Wiślan.
Drużynę z Trzebini stać było tylko na jedno trafienie. W 60. minucie do remisu 1-1 doprowadził Marcin Kalinowski. Po centrze z rzutu rożnego futbolówka trafił pod jego nogi i popularny "Kali" uderzeniem z piętnastu metrów precyzyjnym uderzeniem skierował piłkę do siatki.
- W pierwszej połowie prezentowaliśmy się przeciętnie. Po przerwie zmieniłem trochę ustawienie i nasza gra wyglądała lepiej. Stworzyliśmy sobie kilka okazji do zdobycia następnej bramki. Mieliśmy dużo stałych fragmentów gry. Kiedy goni się wynik nie ma się już takiego luzu psychicznego i to było widać. Na pewno zasłużyliśmy na jeden punkt. Sędziowie nas trochę skrzywdzili, ale nie ma już co płakać - mówi Paweł Olszowski, szkoleniowiec MKS.

Garbarz Zembrzyce - Świt Krzeszowice 2-1

Klasa okręgowa - Oświęcim

Orzeł Balin - Górnik Brzeszcze 1-2 (1-1)
1-0 Bodziony (17), 1-1 Sojka (32), 1-2 Milewski (55, samob.)
Balin: Dobranowski - Milewski (58. Pluta), Kadłuczka, Dulowski, Ochmański, Jaromin (76. Proksa), Warzecha, Bodziony, Adamczyk, Bartyzel, Sabuda
Brzeszcze: Liszka - Kajor (80. Kopta), K. Jędrusik, D. Jędrusik, Drabczyk, Żmudka (87. Wójcik), Czerwik, Kozieł (65. Wojnar), Janusik, Sojka, Ulczokin (46. Bielenin)
Gospodarze, którzy przegrali trzy pierwsze mecze sezonu chcieli za wszelką cenę osiągnąć korzystny wynik. I już w 17. minucie dopięli swego. Damian Bodziony uwolnił się z prawej strony spod opieki obrońców i w sytuacji sam na sam płaskim strzałem w długi róg dał Orlowi prowadzenie. Gospodarze cieszyli się z niego dokładnie kwadrans. Bo oto w 32. minucie tym razem to Górnicy przeprowadzili szybki atak lewą stroną. Oznaczony "czwórką" Marek Sojka minął obrońcę i trafił do siatki. W 39. minucie przyjezdni znów postraszyli Łukasza Dobranowskiego. Jednak uderzający z 18 metrów młodzieżowiec Wojciech Żmudka był za bardzo odchylony i piłka poszybowała nad poprzeczką. Tuż przed końcem pierwszej odsłony pod drugą bramką z dystansu uderzał dla odmiany Krzysztof Bartyzel. Czujny bramkarz sparował piłkę. Decydująca dla losów potyczki okazała się 55. minuta. Wtedy doszło do nieporozumienia między Łukaszem Dobranowskim, a Arielem Milewskim. W efekcie piłka wtoczyła się do bramki i Milewski zaliczył "swojaka". Na kwadrans przed końcem goście mogli podwyższyć. Strzał z woleja w szesnastce w wykonaniu Rafała Janusika minął jednak słupek. Kibice balinian mieli pretensje do arbitra, że nie podyktował karnego, gdy po dynamicznym wejściu Damian Bodziony padł na murawę.
- Cieszy tylko to, że strzeliliśmy pierwszego gola w sezonie. Co z tego jednak, skoro popełniliśmy potem dwa błędy w obronie - żałował po końcowy gwizdku Wiesław Liszka, szkoleniowiec Orła.

Iskra Brzezinka - Nadwiślanin Gromiec 1-2
Zagórzanka Zagórze - Sosnowianka 1-1
KS Chełmek - Tempo Białka 1-2

Sportowy weekend w obiektywie
Klasa A - Chrzanów

Korona Lgota - Tęcza Tenczynek 2-10
Błyskawica Myślachowice - Unia Kwaczała 3-1

Wolanka Wola Filipowska - Victoria Zalas 1-3

Klasa B - Chrzanów
Jutrzenka Ostrężnica - Zryw Kąty Chrzanów 1-0
MKP Wodna Trzebinia - Ruch Młoszowa 0-4
Lew Olszyny - Wisła Jankowice 1-3

MKS II Alwernia - MKS Chrzanów 0-3

(MOR, MK)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%