Krzysztof Zając (Karpaty, z lewej) atakowany przez Sebastiana Stróżyka (Świt). Fot. Michał Koryczan
Po dwóch porażkach z rzędu piłkarze czwartoligowego Świtu Krzeszowice zremisowali u siebie z Karpatami Siepraw.
Po dwóch porażkach z rzędu piłkarze czwartoligowego Świtu Krzeszowice zremisowali u siebie z Karpatami Siepraw.
PIŁKA NOŻNA
III liga małopolsko-świętokrzyska
Janina Libiąż - Dalin Myślenice 2-0
1-0 Artur Szlęzak (73), 2-0 Łukasz Wierzba (90)
IV liga - zachodnia Małopolska
Świt Krzeszowice - Karpaty Siepraw 1-1 (0-1)
0-1 Krzysztof Zając (14), 1-1 Piotr Socha (53)
Świt: Wróbel - Żywczak, J. Marszałek, Strzeboński, M. Marszałek, Kowalczyk (46. Socha), Kaczkowski (65. T. Stryczek), Stróżyk, Mrożek (46. Poniedziałek), Nawała, Szymula (76. Wąchol)
Trzynasta minuta spotkania okazała się pechowa dla Mateusza Wiechniaka. Zawodnik Karpat doznał kontuzji barku i karetką pogotowia został odwieziony do szpitala.
Chwilę później jego klubowi koledzy mieli już jednak powody do radości. Do prostopadłej piłki wystartował grający trener gości Krzysztof Zając i w sytuacji sam na sam z bramkarzem skierował futbolówkę do siatki.
Miejscowi mogli wyrównać tuż przed przerwą. Po centrze z rzutu wolnego Krzysztof Strzeboński zgrał piłkę do Jakuba Marszałka, ale ten uderzył wprost w ręce Karola Obłazy.
Drugą odsłonę krzeszowiczanie rozpoczęli z dużym animuszem. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 53. minucie Adrian Kaczkowski podał do wprowadzonego po zmianie stron Piotra Sochy, a ten na raty pokonał golkipera przyjezdnych.
Stracony gol podziałał na graczy z Sieprawia jak przysłowiowa płachta na byka. W przeciągu pięciu minut stworzyli sobie trzy okazje bramkowe. Wysoką klasę zaprezentował jednak Tomasz Wróbel, popisując się znakomitymi interwencjami po strzałach Marcina Mieszczaka (z narożnika pola karnego), Zająca (główkował z kilku metrów) i Tomasza Szablowskiego (z rzutu wolnego).
W odpowiedzi ładnie z dystansu przymierzył Socha, ale Obłaza efektownie odbił futbolówkę na rzut rożny.
W końcówce zza linii pola karnego uderzał jeszcze Sebastian Stróżyk, ale jego próba była bardzo niecelna i mecz zakończył się podziałem punktów.
- Nie wiem czy ta pogoda, nietypowa jak na tę porę roku, nas ogłupiła, ale obie drużyny poruszały się w strasznym tempie. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Myślę, że końcowy wynik jest sprawiedliwy - powiedział po końcowym gwizdku defensor Świtu Krzysztof Strzeboński.
Klasa okręgowa - Oświęcim
Orzeł Balin - Skawa Wadowice 1-0 (1-0)
1-0 Damian Bodziony (20)
Balin: Ryszka - Dulowski, Antonik, Milewski, Ochmański, Grabiec, Warzecha, Sandecki, Sieprawski (65. Proksa), Bodziony, Pluta (65. Adamczyk)
Gospodarze w tym meczu nie kalkulowali, ale zostawili na placu gry sporo zdrowia. Goście z Wadowic postawili twarde warunki, jednak pierwsze groźne sytuacji stworzyli sobie balinianie. W 17. minucie uderzający z dystansu Krystian Dulowski zrobił to za lekko i w środek bramki. Już trzy minuty później gracze Orła cieszyli się z gola. Przeprowadzili szybką akcję prawą stroną. Dulowski dograł na nogę wchodzącego w pole karne Damiana Bodziony, a ten w pełnym biegu trafił pod poprzeczkę. Goście chcieli jak najszybciej wyrównać. W 22. minucie bo błędzie defensorów Balina w sytuacji sam na sam znalazł się Marek Kuzia, ale Ryszka był na posterunku. Przed przerwą obrońca gospodarzy w ostatniej chwili wybił też piłkę spod nóg szarżującego 23-latka Dawida Góry. W drugiej połowie gospodarze kontrolowali grę. Kilka groźnych rajdów przeprowadził Damian Bodziony. Po jednym z nich rywal wybił mu w ostatniej chwili piłkę spod nóg. Podwyższyć mógł też Grzegorz Sieprawsk. Z 7 metrów uderzył nad poprzeczką. Goście mieli jedną wyborną okazję. Na szczęście Ryszka udowodnił, że dobrze zna bramkarski fach.
- Oprócz trzech punktów ważna jest też poprawa gry w obronie. Wreszcie w przodzie mieliśmy też zawodnika potrafiącego ograć kilku rywali - skomentował Wiesław Liszka, trener Orła.
Nadwiślanin Gromiec - Soła Łęki 0-1
Klasa A - Chrzanów
MKS Alwernia - UKS Dulowa 8-0
Korona Lgota - Wolanka Wola Filipowska 0-1
Start Kamień - Arka Babice 1-1
Zgoda Byczyna - Victoria Zalas 5-2
Klasa B - Chrzanów
MKS Fablok Chrzanów - Zryw Brodła 7-2 (5-1)
MKS: Janik - Mitela, Krakowiak, Sądecki, Skrzypiński (80. Kocięda), Krupnik, Tokarz (46. N. Łabanowski), Kikla, Barłóg, Sidor, Kogut
Brodła: Krukowski - Gaudyn (55. Chechelski), Kowalik, Dębiec, Starzyński, Rusiński, P. Kobyłecki, Filipak (46. Tokarski), Celej, Kolka, R. Kobyłecki
Chrzanowianie urządzili sobie popis strzelecki i od pierwszego gwizdka natarli na bramkę rywali. Już po dwudziestu minutach mieli na koncie cztery trafienia. Worek z bramkami rozwiązał się po uderzeniu Jakuba Sidora stojącego pięć metrów przed bramką. Na 2-0 płaskim strzałem z 12 metrów podwyższył asystujący przy pierwszym golu Konrad Kogut. Trafienie numer trzy to dzieło Marka Tokarza. Zaskoczył golkipera Zrywu strzałem po ziemi. Jeszcze przed przerwą dwukrotnie rywali zaskoczył Konrad Kogut, kompletując klasycznego hat-tricka. Najpierw wykorzystał sytuację sam na sam, a za drugim razem dopełnił formalności po dokładnym dograniu kapitana MKS-u Jakuba Kikli. W 44. minucie wreszcie przebudzili się goście. A konkretnie ich najlepszy snajper Rafał Kobyłecki, który mając przed sobą tylko bramkarza posłał futbolówkę do siatki obok niego. Jeszcze przed przerwą goście domagali się karnego, gdy R. Kobyłecki padł w polu karnym. Sędzia jednak nakazał grać dalej. W drugiej połowie chrzanowianie nie byli już tak skuteczni, choć okazji strzeleckich znów im nie brakowało. Na 6-1 podwyższył w 65. minucie Norbert Łabanowski strzałem głową po dokładnej centrze z rogu. Na pięć minut przed końcem znów dał znać o sobie Konrad Kogut. Po szybkiej kontrze zmiennik Norbert Łabanowski wyłożył mu piłkę i pozostało mu tylko dopełnienie formalności. Gospodarze byli pewni swego, ale pozwolili sobie na błąd. Nie pilnowany Kamil Celej kropnął do siatki z 25 metrów tuż przy słupku. Goście zremisowali więc drugie 45 minut, ale w całym spotkaniu wysoko przegrali.
- W pierwszej połowie fajnie rozgrywaliśmy piłkę i kryliśmy rywali. Potem trochę spuściliśmy z tonu. Najważniejsze, że po raz pierwszy w tym sezonie nikogo z moich piłkarzy nie trzeba było odwozić do szpitala, bo kilku doświadczonych zawodników odniosło we wcześniejszych spotkaniach groźne kontuzje - skomentował Mirosław Kikla, trener MKS-u.
PIŁKA RĘCZNA
II liga mężczyzn
Wanda Kraków - MTS Chrzanów 22-27 (13-16)
MTS: Górkowski, Wiatr, Gajewski - Zajdel, Żydzik, Rola 4, Zacharski 6, D Skoczylas, Orlicki, Wierzbic, Mucha, Cupisz 7, Kirsz 4, Stroński 1, M. Skoczylas 5, Madej, Dęsoł
Chrzanowianie kontrolowali grę w Krakowie. Jednak spotkanie nie było dla nich łatwe, bo szczypiorniści Wandy próbowali wyłączać z gry zawodników MTS-u, głównie Marcina Skoczylasa. Chrzanowianie musieli zatem korygować taktykę w trakcie spotkania. Na szczęście dość dobrze funkcjonowała ich obrona, wyprowadzali też szybkie ataki, Dobre spotkanie zagrali zwłaszcza Cupisz i Stroński. MTS prowadził kolejno 8-5, 16-13, a w 51. minucie 24-16. Teraz w lidze nastąpi przerwa, która potrwa do połowy listopada.
(MK, MOR)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz