SPORTOWA NIEDZIELA. Chrzanowianie po wygranym półfinale powalczą o medale - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA NIEDZIELA. Chrzanowianie po wygranym półfinale powalczą o medale

red 15:01, 23.02.2014
Skomentuj  SPORTOWA NIEDZIELA. Chrzanowianie po wygranym półfinale powalczą o… Chrzanowianie cieszą się po turnieju fot. Marek Oratowski

Mimo porażki ze Śląskiem Wrocław szczypiorniści PMOS Chrzanów odebrali w niedzielę puchar dla zwycięzców półfinałów mistrzostw Polski. Za dwa tygodnie z najlepszymi ekipami w kraju zagrają o medale w turnieju finałowym.

Mimo porażki ze Śląskiem Wrocław szczypiorniści PMOS Chrzanów odebrali w niedzielę puchar dla zwycięzców półfinałów mistrzostw Polski. Za dwa tygodnie z najlepszymi ekipami w kraju zagrają o medale w turnieju finałowym.

PIŁKA RĘCZNA

Półfinał mistrzostw Polski juniorów
PMOS Chrzanów - Śląsk Wrocław 26-31 (15-19)
Chrzanów: Górkowski, Gajewski, Wiatr - Solarski 1, Wysowski 2, Łapiński 3, Madeja, Dębowczyk, Rola 3, Wierzbic 4, Amam, Figura, Skoczylas, Mucha 7, Orlicki 5, Dęsoł 1
Po wygranych z Wybrzeżem Gdańsk i Nielbą Wągrowiec chrzanowianie mieli już w kieszeni awans do finałów mistrzostw Polski. Chcieli jednak awansować z pierwszego miejsca i ograć Śląsk. Goście z Wrocławia od początku postawili wszak trudne warunki. Do stanu 6-6 oba zespoły grały według scenariusza "bramka za bramkę". Potem przyjezdni prowadzili kilkoma trafieniami. Grali szybko, pomysłowo i skutecznie. Gospodarze nie potrafili znaleźć rytmu gry. Wydawało się, że w drugiej połowie są w stanie odrobić czterobramkową stratę. Zaczęli aktywnie z obronie, ale nie wszystkie ich akcje się zazębiały. Poza tym pośpiech był złym doradcą, bo zdarzało im się rzucać z nieprzygotowanych sytuacji. Przegrywali już siedmioma bramkami (16-25 i 21-28), ale zdołali zniwelować straty do czterech goli (24-28 i 26-30). Mieli za mało czasu, by próbować dogonić rywali. Śląsk i PMOS miały po dwie wygrane, ale chrzanowianie dysponowali lepszym bilansem bramkowym i to oni wygrali półfinały. Gracze z Wrocławia także awansowali do finałów z drugiego miejsca. Niepocieszeni byli zawodnicy Nielby Węgrowiec, którzy dopingowali gospodarzy. Wygrana PMOS-u dawała im awans. Nic dziwnego, że byli po ostatnim meczu turnieju niepocieszeni. Widać doszukiwali się pozasportowych układów w meczu PMOS-u ze Śląskiem, bo tylko na chwilę weszli na parkiet po odbiór pucharu, a potem demonstracyjnie opuścili chrzanowską halę.
- Wszystko w ostatnim meczu odbyło się po sportowemu. Koniecznie chcieliśmy wygrać, ale tym razem nam nie szło - powiedział nam zawodnik PMOS-u Paweł Wysowski. Najlepszym zawodnikiem turnieju został jego klubowy kolega Patryk Rola.
- Po meczu ze Śląskiem został sportowy niedosyt, jednak osiągnęliśmy cel. Jesteśmy w finałach i marzy nam się trzeci medal. Jest pewna szansa, że finały zaplanowane na drugi weekend marca będą w Chrzanowie. Wszystko zależy od tego, jaką ofertę przedstawimy. Jednak o organizację imprezy ubiegają się też inne miasta - usłyszeliśmy od Leszka Wójcika, szkoleniowca PMOS-u.

Sportowy weekend w obiektywie
PIŁKA NOŻNA

Sparingi
MKS Trzebinia-Siersza - Górnik Wesoła 5-2
Bramki dla MKS: Jakub Pająk, Paweł Szczepanik, Michał Kowalik, Maciej Domurat, Damian Lickiewicz
Trzebinia: Gielarowski - Sieczko, Kukla, Juraszek, P. Szczepanik, Domurat, Ołownia, Lickiewicz, Kowalik, J. Pająk, Małodobry oraz K. Pająk, Grzebinoga, Muras
W trzecim w tym tygodniu pojedynku sparingowym, trzebińscy czwartoligowcy odnieśli trzecie zwycięstwo. W miniony wtorek, dzięki dwóm trafieniom Marcina Giermka pokonali 2-1 Proszowiankę Proszowice, prowadzoną przez byłego szkoleniowca MKS Mateusza Misia.
Dzień później uporali się z Bolesławem Bukowno, trenowanym przez innego byłego opiekuna żółto-czarnych - Bogdana Przygodzkiego. Podopieczni Pawła Olszowskiego wygrali 2-1. Gole dla trzebinian strzelili Krystian Filipek i Sławomir Smoleń. W barwach zespołu z Bukowna wystąpił Norbert Ciepichał, grający ostatnio w Zagórzance Zagórze, a wcześniej m.in. w MKS Trzebinia-Siersza i Orle Balin.
W starciu z Górnikiem Wesoła (wicelider grupy opolsko-śląska trzeciej ligi) zespół MKS zaaplikował swoim rywalom więcej goli, niż dwóm poprzednim przeciwnikom łącznie. Łupem bramkowym podzielili się Jakub Pająk, Paweł Szczepanik, Michał Kowalik, Maciej Domurat i Damian Lickiewicz.
- Górnik Wesoła nie postawił dziś nam zbyt wysoko poprzeczki. Nie zawsze wyżej notowany zespół wygrywa, co udowadnialiśmy już w Pucharze Polski. Teraz czeka nas ciężki sparing z pierwszoligową Puszczą Niepołomice. Myślę, iż nasza postawa w tym meczu pokaże jak przepracowaliśmy okres zimowy - mówi Krzysztof Pająk, golkiper MKS.

(MOR, MK)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%