Przemysław Kita zdobył jednego gola dla Cracovii II w zwycięskim meczu z trzebińskim MKS. Fot. Michał Koryczan
Grający przez przeszło godzinę z przewagą jednego zawodnika czwartoligowcy z trzebińskiego MKS przegrali z rezerwami ekstraklasowej Cracovii. Szczypiorniści MTS-u wygrali w Bochni i odebrali puchar za awans do pierwszej ligi.
Grający przez przeszło godzinę z przewagą jednego zawodnika czwartoligowcy z trzebińskiego MKS przegrali z rezerwami ekstraklasowej Cracovii. Szczypiorniści MTS-u wygrali w Bochni i odebrali puchar za awans do pierwszej ligi.
PIŁKA NOŻNA
IV liga - zachodnia Małopolska
Cracovia II Kraków - MKS Trzebinia-Siersza 3-1 (0-1)
0-1 Damian Lickiewicz (27), 1-1 Przemysław Kita (52), 2-1 Krzysztof Szewczyk (68), 3-1 Łukasz Gielarowski - samobójcza (80)
Cracovia II: Perdijić - Kuś, Mikulić, Kuligowski, Duszyk (75. Łucarz), Czernecki (26. Kwiatkowski), Zejdler, Krasuski, K. Szewczyk (81. B. Pająk), B. Dudzic, Kita
MKS: Gielarowski - Sieczko, Juraszek, Kalinowski, T. Szczepanik, Domurat, Ołownia (46. Małodobry), Lickiewicz, Kowalik, P. Szczepanik, Giermek
Gospodarze przystąpili do meczu wzmocnieni zawodnikami znanymi z występów na ekstraklasowych boiskach. W wyjściowym składzie pojawili się Chorwaci Matko Perdijić i Tomislav Mikulić (w przeszłości m.in. Dinamo Zagrzeb oraz belgijskie KRC Genk, Standard Liege i Germinal Beerschot) oraz Marcin Kuś, Łukasz Zejdler, Bartłomiej Dudzic i Przemysław Kita.
To jednak przyjezdni byli groźniejsi w pierwszej odsłonie meczu. Już po kwadransie mogli prowadzić 2-0, jednak Perdijić obronił strzały Marcina Giermka i Pawła Szczepanika.
W 24. minucie chorwacki golkiper Cracovii II musiał przedwcześnie opuścić boisko. Arbiter pokazał mu bowiem czerwoną kartkę za zagranie piłki ręka poza polem karnym.
Chwilę wcześniej miejscowi stracili też Mateusza Czerneckiego. Młody piłkarz złamał nogę i karetkę pogotowia został odwieziony do szpitala.
MKS błyskawicznie wykorzystał grę w przewadze. Damian Lickiewicz przymierzył z rzutu wolnego i rezerwowy bramkarz krakowian Bartosz Kwiatkowski musiał wyciągać futbolówkę z siatki.
Podopieczni Pawła Olszowskiego mogli i powinni pójść za ciosem, zdobywając kolejne gole. Michał Kowalik przegrał jednak pojedynek z Kwiatkowskim, a P. Szczepanik trafił w słupek.
Niewykluczone, że przy wyższym prowadzeniu gości Cracovia II już by się nie podniosła.
Tymczasem po przerwie to grający w dziesiątkę podopieczni Michała Wiącka zdominowali rywali i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Do wyrównania doprowadził niedługo po przerwie Przemysław Kita, wykorzystują dośrodkowanie Marcina Kusia.
W 68. minucie było już 2-1 dla gospodarzy. Łukasz Gielarowski wygrał co prawda pojedynek sam na sam z Bartłomiejem Dudzicem, ale dobitka Krzysztofa Szewczyka była już skuteczna.
Wynika na 3-1 dla rezerw Cracovii ustalił Gielarowski, pakując piłkę do własnej bramki po ostrej centrze Szewczyka.
Krakowianie mogli wygrać nawet wyżej, ale B. Dudzic trafił w słupek po minięciu golkipera MKS.
Komentuje Bartłomiej Dudzic, napastnik Cracovii
[audio_23]
Komentuje Paweł Olszowski, trener MKS
[audio_22]
PIŁKA RĘCZNA
II liga
MOSiR Bochnia - MTS Chrzanów 27-33 (12-14)
MTS: Dudek, Górkowski - Zajdel 1, Żydzik 3, Rola 3, Zacharski 4, D. Skoczylas, Orlicki, Wierzbic, Mucha, Cupisz 8, Kirsz 5, Stroński 2, Skoczylas 7, Madeja, Wilczak
To był najważniejszy mecz sezonu dla MTS-u. Dlatego do hali w Bochni przyjechała grupa najwierniejszych kibiców chrzanowskiej siódemki. Jej zwycięstwo oznaczało bezpośredni awans do pierwszej ligi. Pierwsza połowa była wyrównana, ale ze wskazaniem na gości. Już w 8. minucie prowadzili 5-1 i trener gospodarzy po raz pierwszy wziął czas. Po kilku dobrych interwencjach bramkarza Bochnia doszła MTS na dwa trafienia (5-7, 9-11). W 28.minucie ns świetlnej tablicy widniał remis 12-12. Jednak przed przerwą dwa gole zdobyli goście. Po zmianie stron to oni trzy razy z rzędu przeprowadzili szybkie, skuteczne ataki. Dlatego w 36.minucie zrobiło się - ku radości fanów z Chrzanowa - już 17-12. Chrzanowianie utrzymywali ten dystans. Prowadzili już nawet 26-17 (w 46.minucie). W końcówce gospodarze podwyższyli obronę i zwiększyli skuteczność. Jednak wtedy losy meczu były już praktycznie rozstrzygnięte. Po końcowym gwizdku zawodnicy MTS-u padli sobie w ramiona. Ich kapitan Marcin Skoczylas odebrał zaś puchar za powrót do pierwszej ligi.
- W pierwszej połowie straciliśmy chyba sześć bramek z koła, ale w drugiej już graliśmy swoje. Powinniśmy wygrać przynajmniej dziesięcioma bramkami, ale najważniejsze są dwa punkty. Dziwi mnie to, że w ostatniej kolejce nie wszystkie mecze były w jednym dniu i o jednej porze, bo KSZO wygrało dzień wcześniej. To jednak sprawa związku. My cieszymy się z awansu i tego, że wreszcie możemy trochę odpocząć po męczącym sezonie - powiedział nam w hali w Bochni Marcin Skoczylas.
Komentuje Leszek Wójcik, trener MTS-u
[audio_24]
Komentuje Mateusz Zubik, występujący obecnie w barwach Bochni były gracz MTS-u
[audio_25]
(MK, MOR)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
0 0
buuuu!!! przegrać z takim wynikiem ? porażka!!! zmieńcie hobby pseudo piłkarze hahah
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz