Ośmiu członków załogi Rafinerii Trzebinia prowadzi strajk głodowy. Poprzedziła go uliczna manifestacja załogi. - Wierzymy, że nasze poświęcenie nie pójdzie na marne. Wciąż mamy nadzieję, że uratujemy zakład przed upadłością – mówią głodujący.
Ośmiu członków załogi Rafinerii Trzebinia prowadzi strajk głodowy. Poprzedziła go uliczna manifestacja załogi. - Wierzymy, że nasze poświęcenie nie pójdzie na marne. Wciąż mamy nadzieję, że uratujemy zakład przed upadłością - mówią głodujący.
Z taką nadzieją we wtorek, 24 kwietnia, pojechała do Warszawy na spotkanie w ministerstwie finansów delegacja rafinerii i lokalnych samorządów.
- Wracamy z nadzieją, choć trudno mówić o wielkim optymizmie - mówi jedyny wpuszczony na spotkanie przedstawiciel załogi, Zbigniew Mentel. - W dalszym ciągu są deklaracje o pomocy dla rafinerii. Akcji protestacyjnej na razie nie przerywamy - oświadczył.
Dla rafinerii najważniejsza jest obecnie decyzja dyrektora Izby Celnej w Krakowie w sprawie rozłożenia zakładowi na raty zaległego podatku akcyzowego. Od niej zależy jego być albo nie być.
Siedmiu pracowników Grupy Kapitałowej Rafinerii Trzebinia głoduje od czwartku. Kolejny dołączył do nich w poniedziałek. Z każdym dniem protestu głodowego pracownicy są coraz bardziej osłabieni. Nie zamierzają się jednak wycofywać.
- Wierzymy, że nasze poświęcenie nie pójdzie na marne. Wciąż mamy nadzieję, że uratujemy zakład przed upadłością, ale łatwo nam nie jest - mówi rozżalony Zbigniew Mentel.
Pracownicy rafinerii, którzy od czwartku głodują na zakładowym korytarzu, tęsknią za najbliższymi.
- Mój czternastoletni syn bardzo przeżywa fakt, że głoduję na terenie zakładu. Wiem od żony, że nie może spać w nocy, często się budzi. Boi się o moje zdrowie. To bardzo przykre - przyznaje Mariusz Gąsiorowski.
Stanisław Jurek:
- Nasza kilkuosobowa grupa reprezentuje załogę całej grupy kapitałowej, w sumie tysiąca osób, łącznie z tymi, którzy pracują na umowę zlecenie. Jesteśmy zdeterminowani. Od czwartku nie jemy żadnych posiłków, pijemy tylko soki i wodę. Prawie w ogóle nie opuszczamy terenu portierni. Wychodzimy tylko na badania EKG do pobliskiej przychodzi. Lekarze nie pozwalają nam na nic więcej.
Do strajku głodowego przystąpili: Zbigniew Mentel, Henryk Sobierajski, Stanisław Jurek, Ryszard Wentrys, Władysław Ślusarczyk, Mariusz Gąsiorowski, Wojciech Jakóbik i Janusz Mroczkowski.
(AJ, GK)
PRZEŁOM nr 17 (782) 25 IV 2007

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz