Gminami rządzi dziś jedna osoba. To nie jest dobre. Eksperci chcą zmiany w samorządach - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

Gminami rządzi dziś jedna osoba. To nie jest dobre. Eksperci chcą zmiany w samorządach

Alicja Molenda Alicja Molenda 20:30, 07.05.2026 Aktualizacja: 21:51, 07.05.2026
14 Gminami rządzi dziś jedna osoba. Eksperci chcą zmiany w samorządach

Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej proponuje jedną z największych zmian w funkcjonowaniu gmin od czasu reformy samorządowej. Chodzi o rozdzielenie funkcji politycznych od zarządzania urzędem i ograniczenia koncentracji władzy w rękach wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Baczni obserwatorzy lokalnej sceny politycznej politycznej nie zaprzeczą, że odkąd szefowie gmin wybierani są bezpośrednio (2002), radni i rady mają niewiele do powiedzenia, a przewodniczący rad są wyłącznie pozbawionymi jakiejkolwiek faktycznej pozycji w samorządzie spikerami. Tam, gdzie burmistrz ma większość w radzie, tak jest bez wątpienia. Oczywiście nie jest to tylko zjawisko lokalne, ale ma ty książkowe tego przykłady. Zjawisko narasta, radni tkwią w tym układzie i nie chcą lub nie potrafią obronić pozycji kontrolnej. 

Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego wychodzi naprzeciw i proponuje jedną z największych zmian w funkcjonowaniu gmin od czasu reformy samorządowej. Autorzy raportu chcą rozdzielenia funkcji politycznych od zarządzania urzędem i ograniczenia koncentracji władzy w rękach wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego proponuje jedną z największych zmian w funkcjonowaniu gmin od czasu reformy samorządowej. Eksperci chcą rozdzielenia funkcji politycznych od zarządzania urzędem i ograniczenia koncentracji władzy w rękach wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Obecny model samorządu, obowiązujący od 1990 r., a zmieniony (zepsuty) w 2002 roku, jest dziś przedmiotem coraz ostrzejszej krytyki części środowiska samorządowego i konstytucjonalistów. Wtedy wprowadzono bezpośrednie wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Wcześniej szefów gmin wybierały rady gmin spośród swojego grona lub kandydatów wskazywanych przez radnych.

Zmiana miała wzmocnić demokratyczny mandat lokalnych włodarzy i zwiększyć stabilność rządzenia. Zdaniem części ekspertów przyniosła jednak również nieprzewidziane skutki. Jednym z krytyków obecnego systemu jest prof. Jerzy Stępień – były prezes Trybunału Konstytucyjnego i jeden z twórców reformy samorządowej z 1990 roku. W rozmowie z Portalem Samorządowym stwierdził, że „największy błąd popełniono w 2001 roku”, wprowadzając bezpośrednie wybory władz wykonawczych gmin.

Według prof. Stępnia reforma doprowadziła do nadmiernego skupienia władzy w rękach jednej osoby. Jak podkreślał, dziś mieszkańcy kojarzą samorząd głównie z wójtem czy burmistrzem, a rola rady gminy zeszła na dalszy plan.

Autorzy raportu FRDL wskazują podobny problem. Ich zdaniem doszło do tzw. „prezydencjalizacji” gmin. W praktyce oznacza to, że jedna osoba odpowiada jednocześnie za politykę lokalną, kierowanie urzędem, realizację budżetu i wydawanie decyzji administracyjnych. To – według ekspertów – osłabiło rady gmin i utrudniło skuteczną kontrolę władz wykonawczych.

Propozycja FRDL zakłada pozostawienie bezpośrednich wyborów, ale zmianę roli wójta lub burmistrza. Miałby on pełnić przede wszystkim funkcję politycznego lidera wspólnoty i przewodniczącego rady gminy. Natomiast codziennym zarządzaniem urzędem zajmowałby się profesjonalny menedżer samorządowy – sekretarz gminy nominowany przez 3/5 rady po konkursie przez komisję w skład której wchodzą: przewodniczący rady (burmistrz/wójt), pracownicy urzędy wybrani w tajnym głosowaniu przez pracowników urzędu oraz przedstawiciele rad: młodzieży, seniorów, pożytku publicznego itp. Obecnie sekretarz gminy pełni raczej funkcję techniczną.  

Twórcy reformy przekonują, że takie rozwiązanie oddzieliłoby politykę od administracji i zwiększyłoby profesjonalizm działania urzędów. Jednocześnie rady gmin miałyby otrzymać silniejsze narzędzia kontrolne oraz większy wpływ na funkcjonowanie samorządu.

Dyskusja o zmianach ustrojowych wraca dziś także dlatego, że po ponad 20 latach funkcjonowania obecnego modelu coraz częściej mówi się o zjawisku wieloletniego sprawowania władzy przez tych samych samorządowców oraz o osłabieniu lokalnej debaty publicznej. Zwolennicy reformy przekonują, że potrzebna jest odbudowa równowagi między silnym przywództwem a społeczną kontrolą. Krytycy obawiają się natomiast chaosu kompetencyjnego i konfliktów między politycznym liderem gminy a zarządzającym urzędem sekretarzem.

Na razie propozycja FRDL ma charakter eksperckiego raportu, a nie projektu ustawy. Możliwe jednak, że rozpocznie szerszą debatę o tym, jak powinien wyglądać polski samorząd w kolejnych dekadach. Czy zmiany są możliwe jeszcze w tej kadencji? Wątpliwe. Ważne jest to, że o "zepsuciu" w samorządach, mówią już nie tylko niezależne media. 

Jesteśmy w połowie kadencji obecnych władz lokalnych, przed nami wybory parlamentarne (2027). Wobec perspektywy utrzymania ustawowej dwukadencyjności burmistrzów/wójtów, a tym samym konieczności pożegnania z pełnioną funkcją, wielu szefów gmin bez wątpienia podejmie próbę startu w tych wyborach. Gołym okiem już widać, jak sprytnie wykorzystują swoją silną pozycję, rozbudowywany pod autokreację aparat promocyjny i fakt kojarzenia samorządu z jedną osobą. Całą tę sytuację legitymizuje organ kontrolny (rada) i prawo z 2002 roku, które, jak zauważyli twórcy reformy samorządowej z 1990 r. i eksperci FRDL, trzeba zmienić, bo lokalne władze znalazły się na manowcach.  

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (14)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

Cień za szybą.Cień za szybą.

4 7

A całym światem rządzi nieliczna,anonimowa ale wpływowa grupa.

21:57, 07.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:2
Odpowiedz

stary zgredstary zgred

6 0

To by tylu wojen nie było, bo nie biliby się sami z sobą.

06:09, 08.05.2026

KeraKera

3 5

to prawda, i dla podkreślenia: wszyscy to wyznawcy Mojżesza.

06:41, 08.05.2026

LechLech

4 1

Burmistrz powinien być wybieralnym szefem samorządu w gminie, czyli kierować Radą Gminy. A kierownika gminnej administracji nazwałbym Naczelnikiem Urzędu Gminy. Nazwa "sekretarz" jest nieodpowiednia bo kojarzy się z sekretarką.

09:23, 08.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

AleAle

0 0

Ale ten naczelnik odpowiadałby tylko za organizację pracy Urzędu Gminy, natomiast władzę czyli prawo decyzji w ważnych sprawach gminy miałby burmistrz i Rada Gminy.

09:58, 09.05.2026

wyborcawyborca

4 0

Skąd nagle zainteresowanie potrzebą zmian w zakresie kompetencji władzy samorządowej? Ułomności obecnego rozwiązania widoczne są od lat. Tymczasem: ma wejść ograniczenie sprawowania urzędu burmistrza/wójta/prezydenta do dwóch kadencji. Może więc należy tak zreformować system by faktyczną wladzę w samorządach sprawował ktoś inny. Przez nieograniczony czas, prawda?

09:30, 08.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AZAZ

4 0

Czytam tu, że celem proponowanej "reformy" jest "Rozdział polityki od zarządzania". Pytam zatem: Jaką to politykę ma uprawiać samorząd lokalny i gminna administracja?

10:23, 08.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

SzymonnSzymonn

6 0

Wystarczy zakazać pracy w spólkach samorządowych radnym , wówczas kontrola działalności burmistrza , prezydenta , wójta nie byłaby iluzoryczna , a faktyczna , choć niekiedy decydujące są układy towarzysko - rodzinne, ale to już pachnie korupcją.
PS. Jerzy Stępień nie jest profesorem.

12:40, 08.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZZZZ

3 0

A ten Stępień to chyba relikt post komuny?

13:22, 08.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

SzymonnSzymonn

0 1

O , raczej nie , współzałożyciel Solidarności regionu świętokrzyskiego .

14:19, 08.05.2026

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


ZKZK

0 0

Jerzy Stępień to nie relikt postkomuny ale aktualnie aktywny przedstawiciel sędziowskiej PO-komuny. Ramię w ramię z Zollem i Safjanem walczy teraz z Prezydentem RP o nieograniczoną władzę dla sędziów. Czyli znane towarzystwo.

08:17, 13.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%