To nie bunt, tylko bezradność - mówi Aldona Stach, cyberpsycholożka z Chrzanowa - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

To nie bunt, tylko bezradność - mówi Aldona Stach, cyberpsycholożka z Chrzanowa

Grażyna Kaim Grażyna Kaim 12:30, 19.04.2026 Aktualizacja: 12:52, 19.04.2026
2 To nie bunt, tylko bezradność - mówi Aldona Stach, cyberpsycholożka z Chrzanowa Aldona Stach

Zamiast mówić do dziecka: „Zostaw telefon. Ile razy mam ci mówić?!”, spróbujmy powiedzieć: „Widzę, że trudno ci przerwać. Co tam ciekawego robisz? Podzielisz się tym ze mną?” Te zdania naprawdę potrafią zmienić klimat rozmowy. Wielokrotnie go używam. Naprawdę działa - radzi Aldona Stach, cyberpsycholożka z Chrzanowa w rozmowie z Grażyną Kaim.

Dlaczego zwykła prośba o odłożenie telefonu potrafi wywołać w domu prawdziwą rodzinną burzę?

Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że dziecko nie traktuje smartfona jak telefonu, to nie jest dla niego zwykły przedmiot. Ono widzi w nim swój świat. Ma tam swoich znajomych i może tam uciec od trudnych rzeczy. Kiedy więc mówimy „odłóż telefon”, to dziecko słyszy raczej „przestań być tam, gdzie czujesz się dobrze”.

Czyli ta złość nie jest buntem przeciwko nam? 

Bardziej potraktowałabym to jako bezradność. Dzieci często nawet nie rozumieją, dlaczego zabiera się im coś ważnego i mają poczucie, że zostają z niczym. My, dorośli, skupiamy się głównie na zabraniu telefonu, nie zwracając uwagi na to, co jest pod spodem. Czyli co jest powodem tego, że on nasze dziecko tak wciąga. Może to nuda? Może potrzeba kontaktu lub odreagowania na stres? A może brak pomysłu, co innego mogłoby robić? Jeśli tego nie będziemy próbować dostrzec, to każda prośba o odłożenie telefonu, będzie dla dziecka jak kara.

Problem w tym, że rodzice czują się bezradni i zmęczeni tym tematem.

To dlatego, że mamy poczucie, że powinniśmy wszystko ogarniać, tylko że nikt nas tego obecnego świata nie uczył. Jako dorośli często udajemy, że wiemy. A w środku przeżywamy lęk i mierzymy się z deficytami wiedzy, do których nie chcemy się przyznać. Zalewają nas sprzeczne informacje, bombardują „złote rady”, zwykle niedziałające. Taka presja każdego potrafi przytłoczyć. Dlatego powiem coś, co wielu rodzicom może pomóc: nie musisz znać wszystkich odpowiedzi.

To czym można zastąpić ten brak wiedzy?

Istotą jest bycie obok. Towarzyszenie dziecku we wszystkich jego sprawach (również tych związanych ze smartfonem) nie jako ekspert, który wszystko wie, lecz jako bezpieczny dorosły, który idzie razem i jest gotowy szukać odpowiedzi.

Jak zastosować to w praktyce?

Zamiast mówić do dziecka: „Zostaw telefon. Ile razy mam ci mówić?!”, spróbujmy powiedzieć: „Widzę, że trudno ci przerwać. Co tam ciekawego robisz? Podzielisz się tym ze mną?” Te zdania naprawdę potrafią zmienić klimat rozmowy. Wielokrotnie go używam. Naprawdę działa.

Rozumiem, że warto przejść z trybu rozkazów, w tryb zaciekawienia?

Dokładnie tak. Ale trzeba odróżniać bycie ciekawym od bycia ciekawskim. Młodzi ludzie są na to bardzo wyczuleni. Zresztą nie tylko młodzi. Drugą rzeczą są zasady. Tak jak przepisy ruchu drogowego pozwalają uniknąć wypadków, tak samo zasady higieny cyfrowej w domu, pozwalają unikać konfliktów. Ważne, by nie były narzucone, lecz ustalone wspólnie. Jeśli dziecko czuje swój wpływ, to dużo chętniej współpracuje.

Wróćmy na chwilę do częstego, choć błędnego pani zdaniem rozwiązania, czyli zabieramy dziecku telefon. I co dalej?

No właśnie. Dalej najczęściej rodzic słyszy "Ale co ja mam robić?" I to jest bardzo sensowne pytanie, bo jeśli coś zabieramy, to ofiarujmy coś w zamian. To może być pomysł na inne spędzanie czasu lub zaoferowanie swojej obecność i wspólne spędzenie czasu. Bez tego telefon zawsze z nimi wygra.

Tylko że my rodzice sami spędzamy w telefonach i przed ekranami mnóstwo czasu.

To jest właśnie to, co powoduje dysonans poznawczy u dziecka. Dzieci słyszą, że mają zrezygnować z telefonu, widząc jednocześnie jak my dorośli ciągle trzymamy telefony w ręce. A przecież młodzi ludzie uczą się poprzez naśladowanie bardziej niż słuchanie złotych rad. Jeśli my ciągle "siedzimy w telefonie", a od nich wymagamy ograniczeń, to po prostu to nie zadziała.

Jak ogarnąć zwykły dzień, w którym walka z telefonem trwa od rana? 

Starajmy się zamiast kolejnej porannej odprawy do szkoły, spróbować wspólnie zjeść śniadanie. Albo pozwolić sobie na zwyczajne chwile ciszy przed wyjściem z domu. Może porozmawiajmy z dzieckiem w drodze do szkoły. Tylko bardziej z kompasem na życzliwość niż na zadaniowość. I jeszcze jedno. Dzieci naprawdę są dzisiaj zmęczone. Zwykle dużo się od nich wymaga, nie biorąc pod uwagę, że ich mózg działa przecież inaczej. Dla wielu z nich pobudka o 6:30 to jak dla nas wstawanie w środku nocy.

Proszę dać kilka prostych zasad do wprowadzenia od zaraz?

Dziecku łatwiej zachować zdrowe nawyki, kiedy widzi ich sens. Dlatego wytłumaczmy mu, dlaczego je zachęcamy do konkretnego działania. Jeśli ono zrozumie nasze „dlaczego”, zaczynie współpracować. Można spróbować kilku sposobów. 

  • Zachęcić do nauki skupiania się na jednej rzeczy i wytłumaczyć, że nasz mózg nie ma umiejętności jakościowego skupiania się na kilku rzeczach naraz.
  • Zachęcić do zmniejszenia liczby powiadomień w telefonie. Wytłumaczyć, że służy to jego zdrowiu psychicznemu.
  • Ustalić zasadę, że przed snem nie używamy telefonu. Opowiedzieć o tym, jak działa światło niebieskie.
  • Zaplanować dla niego więcej ruchu. Podpowiedzieć albo zorganizować aktywności, których może do tej pory nie miał okazji spróbować.
  • Przekonać do tego - ale również pokazać - że czasami totalny reset od wszelkich informacji jest dla człowieka najzdrowszy.

Proszę nie traktować tych przykładów, jako kolejnej obowiązkowej listy do zrealizowania, tylko zachętę do dobrych zmian.

Na koniec jedno zdanie, które rodzice powinni zapamiętać w kontekście tej nierównej walki o odłożenie telefonu: 

Twoje dziecko nie złości się dlatego, że jest przeciwko Tobie, lecz dlatego, że zabierasz mu coś ważnego i często nie wie, co zrobić ze sobą i swoją uwagą, kiedy nie ma przy sobie telefonu. Zwyczajnie nie zawsze potrafi sobie z tym poradzić. W tym wszystkim najważniejsze nie jest to, czy odłoży telefon, tylko czy poczuje, że jest dla ciebie ważne.

Możesz wyrazić swoje zdanie 

Projekt ustawy o zakazie korzystania z telefonów w publicznych szkołach podstawowych został skierowany do konsultacji publicznych. Każdy może wyrazić swoją opinię do 23 kwietnia 2026 roku.

W projekcie ustawy zaproponowano:

1. Zakaz korzystania przez uczniów z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku szkołach podstawowych podczas pobytu na ich terenie (czyli podczas lekcji i podczas przerw).

2. Możliwość wprowadzenia takiego zakazu albo określenia innych warunków korzystania z ww. urządzeń elektronicznych przez publiczne szkoły ponadpodstawowe i wszystkie szkoły niepubliczne w ich statucie.

3. Jasne wyjątki od zakazu w postaci:

  • zgody nauczyciela (zarówno prowadzącego zajęcia, jak i np. dyżurującego na korytarzu podczas przerwy) uzasadnionej celami dydaktyczno-wychowawczymi (np. nauka bezpiecznego korzystania z Internetu, przeprowadzenie quizu z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, konieczność skontaktowania się z rodzicem);
  • sytuacji zdrowotnych w dwóch przypadkach: pisemnej zgody dyrektora szkoły, aby uczeń ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby mógł korzystać z telefonu komórkowego lub innego urządzenia elektronicznego; wystąpienia bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia lub życia osób przebywających na terenie szkoły.

Szczegółowe zasady egzekwowania zakazu nie będą narzucane odgórnie. Każda szkoła będzie mogła wybrać rozwiązania najlepiej dopasowane do własnych potrzeb (np. półki, kieszonki na telefony czy inne rozwiązania przyjęte w szkole).

Planuje się, aby projekt ustawy wszedł w życie 1 września 2026 roku.

Każdy zainteresowany może wyrazić swoje zdanie na temat tego projektu ustawy w terminie do 23 kwietnia 2026 roku poprzez wysłanie ich pocztą elektroniczną na adres: [email protected]

Projekt ustawy, jej uzasadnienie oraz ocena skutków regulacji dostępne są na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej.  

Żródło: MEN

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

Szyderczy nickSzyderczy nick

2 0

To ta co była kosmetyczką i została teraz cyberpsycholożką...
Smiechu warte...

10:13, 20.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%