Wraki nie znikną od ręki. Policja tłumaczy, kto może usunąć porzucone auta - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

Wraki nie znikną od ręki. Policja tłumaczy, kto może usunąć porzucone auta

Grażyna Kaim Grażyna Kaim 12:00, 18.04.2026 Aktualizacja: 12:00, 18.04.2026
3 Wraki nie znikną od ręki. Policja tłumaczy, kto może usunąć porzucone auta Wrak na parkingu przy dworcu PKP w Trzebini to sprawa gminy

Zgłoszenia dotyczące porzuconych i nieużywanych samochodów pojawiają się regularnie. Auta miesiącami zajmują miejsca parkingowe albo stoją przy drogach, szpecąc otoczenie. To, jak szybko znikną, zależy jednak od kilku czynników, przede wszystkim od tego, gdzie stoją, czy mają tablice i kto odpowiada za teren.

Mieszkańcy zwykle oczekują od policji szybkiej interwencji, gdy widzą samochód z zapadniętymi oponami, brudny i od dawna nieprzestawiany. Tymczasem procedury okazują się bardziej skomplikowane. Jak wyjaśnia Mariusz Jurczyk, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie, samo wrażenie, że auto wygląda jak wrak, nie wystarcza.

Kiedy policja może działać od razu

- Policja jest uprawniona do usuwania pojazdów, wyglądających na porzucone, z drogi publicznej, ale na wniosek gminy albo zarządcy drogi – mówi naczelnik.

To właśnie gmina lub zarządca terenu publicznego uruchamia procedurę w standardowych przypadkach. Policja może więc działać, ale najczęściej dopiero po pisemnym zleceniu. Ma to związek z kosztami holowania, przechowywania i dalszych czynności administracyjnych, które trzeba będzie ponieść.

Sytuacja wygląda inaczej, gdy auto stwarza zagrożenie. Wtedy policja może interweniować natychmiast.

- Jeżeli holujemy z artykułu 130a ustawy Prawo o ruchu drogowym, czyli gdy pojazd jest porzucony na drodze i stwarza zagrożenie, to wtedy płaci właściciel pojazdu – tłumaczy Jurczyk.

W takich przypadkach procedura jest szybsza, bo najważniejsze staje się usunięcie zagrożenia dla innych uczestników ruchu.

Inne zasady na terenie prywatnym

Gdy samochód stoi na terenie prywatnym, na przykład należącym do spółdzielni, wspólnoty lub osoby fizycznej, policja nie ma takich uprawnień jak na drodze publicznej.

- W takim przypadku policja nie jest władna, by go usunąć i właściciel terenu musi wejść na drogę cywilno-prawną – wyjaśnia naczelnik.

To ważna informacja dla mieszkańców, którzy widzą nieużywane auta na osiedlowych parkingach albo przy prywatnych budynkach. W takich sytuacjach sprawa nie skończy się po wezwaniu patrolu. Zarządca terenu lub właściciel nieruchomości musi samodzielnie dochodzić swoich praw.

Czasem wystarcza rozmowa z właścicielem

Nie każdy „wrak” okazuje się wrakiem w sensie prawnym. Jurczyk zwraca uwagę, że wiele takich pojazdów ma tablice rejestracyjne i formalnych właścicieli. Wyglądają na porzucone z różnych powodów: sprawy spadkowe, problemy zdrowotne czy po prostu rezygnacja z użytkowania auta bez chęci jego sprzedaży.

W zeszłym roku policjanci w Chrzanowie dotarli do właścicieli kilkunastu takich pojazdów i doprowadzili do rozwiązania problemu bez holowania. W wielu przypadkach wystarczyła rozmowa. Właściciele myli auta, pompowali koła i przestawiali je w inne miejsca.

Największe trudności pojawiają się wtedy, gdy nie można ustalić właściciela albo trzeba uruchomić procedurę przepadku pojazdu.

- Jeżeli jest procedura przepadku przez sąd, to nieraz trwa to 2-3 lata - przyznaje Mariusz Jurczyk.

W tym czasie ktoś musi pokrywać koszty przechowywania auta, co dodatkowo komplikuje sytuację.

Gdzie zgłosić problem

Mieszkańcy, którzy chcą zgłosić taki problem, najczęściej dzwonią na policję i jest to dobry pierwszy krok. Funkcjonariusze sprawdzają, do kogo należy teren, czy pojazd nie jest kradziony i czy istnieją podstawy prawne do działania. 

- Nasi mieszkańcy chcą, żeby to zawsze policja interweniowała. Ale nie w każdym przypadku przepis prawa nam na to pozwalają – podsumowuje.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

NelaNela

1 1

To powinno tak działać, że jak są tablice, a właściciel zrobił sobie na parkingu swoje prywatne miejsce, to kazać mu auto zabrać i już. W przeciwnym razie odholować na jego koszt np tak jak auta pijanych kierowców zabierać. Jak będzie tak jak jest to nic się nie zmieni. Skoro gmina jest od tego, a nic z tym nie robi. Do tego jeśli tablic nie ma już.

16:54, 18.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

mimi

0 0

chciałem sie zorientować czy mogę sobie go zabrać za darmo koła mam

20:58, 18.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%