Nowość w szpitalu w Krzeszowicach. W marcu rusza rehabilitacja dla pacjentów po zawałach - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

Nowość w szpitalu w Krzeszowicach. W marcu rusza rehabilitacja dla pacjentów po zawałach

Grażyna Kaim Grażyna Kaim 17:00, 06.03.2026 Aktualizacja: 16:14, 06.03.2026
1 Nowość w szpitalu w Krzeszowicach. Rusza rehabilitacja dla pacjentów po zawałach

W marcu przyjmiemy pierwszych pacjentów na stacjonarną rehabilitację kardiologiczną. Mamy przygotowany personel, zaplecze i doświadczenie. Teraz czas na kolejny krok - zapowiada Aleksander Wierzba, dyrektor Małopolskiego Szpitala Rehabilitacyjnego w Krzeszowicach. Z dyrektorem rozmawiamy też o planach szpitala na ten rok.  

Pacjenci kojarzą szpital w Krzeszowicach głównie z rehabilitacją neurologiczną i ogólnoustrojową. Czy planuje pan na ten rok jakieś nowości w ofercie placówki? 

Jeszcze w marcu uruchomimy stacjonarną rehabilitację kardiologiczną na 16 łóżek dla pacjentów po zawałach oraz z innymi schorzeniami kardiologicznymi. Świadczenia będziemy realizować jako podwykonawca Szpitala Powiatowego w Chrzanowie.

Czy dla pacjentów będzie ona bezpłatna?

Tak. Rehabilitacja będzie realizowana w ramach NFZ, z którym umowę podpisał szpital w Chrzanowie. To właśnie tam pacjenci będą kierowani i tam też będą załatwiane wszystkie formalności związane ze skierowaniem. Docelowo będziemy się jednak starać o własny kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na ten zakres świadczeń.

W ubiegłym roku zostaliśmy włączeni do Krajowej Sieci Kardiologicznej. To był ważny impuls do utworzenia w naszym szpitalu stacjonarnego oddziału rehabilitacji kardiologicznej.

Jakie korzyści daje obecność w Krajowej Sieci Kardiologicznej?

Przede wszystkim dodatkowe pieniądze na rozwój placówki. Otrzymaliśmy około 2 mln zł na zakup sprzętu. Przygotowujemy przetargi, a następnie wyposażymy salę przeznaczoną do rehabilitacji kardiologicznej.

Dodam, że szpital dysponuje już przygotowanym personelem, odpowiednią bazą lokalową oraz doświadczeniem w prowadzeniu dziennej rehabilitacji kardiologicznej. Mamy także poradnię kardiologiczną. Do tej pory pacjenci dojeżdżali do nas i na sali gimnastycznej – pod okiem fizjoterapeutów oraz lekarza kardiologa – wracali do formy po zawałach i innych chorobach serca.

Bazę więc już mamy, dlatego w marcu chcemy przyjąć pierwszych pacjentów na rehabilitację stacjonarną. Będziemy ją stopniowo rozwijać i doposażać.

Do tej pory, gdzie pacjenci wyjeżdżali na stacjonarną rehabilitację kardiologiczną?

Na przykład do Rabki albo do Ustronia.

W planie na ten rok jest duży remont „Zofii”, zabytkowego budynku będącego częścią szpitala. Czy oznacza to ograniczenia dla pacjentów?

Postaramy się przeprowadzić prace tak, aby utrudnienia były jak najmniejsze. W budynku mieszczą się poradnie: kardiologiczna i endokrynologiczna, gabinet logopedyczny oraz laboratorium. Znajduje się tam również sala gimnastyczna dla pacjentów dziennej rehabilitacji kardiologicznej i hydroterapii, a całe poddasze zajmuje administracja. Czeka nas więc duże wyzwanie logistyczne, by pogodzić funkcjonowanie placówki z remontem.

Jaki będzie zakres robót?

Wymienione zostaną wszystkie instalacje – w mniejszym zakresie hydraulika. Przeprowadzimy kompleksową termomodernizację, w tym wymianę okien. Pozwoli nam to zaoszczędzić około 30 proc. energii cieplnej i elektrycznej. Poprawimy zaplecze socjalne dla administracji oraz zmodernizujemy hydroterapię. Elewacja była już wcześniej remontowana, więc jej wygląd zasadniczo się nie zmieni.

Ponieważ „Zofia” jest zabytkiem, wszystkie prace prowadzone będą zgodnie z wytycznymi konserwatora. Firma, która wykona remont, ma doświadczenie przy obiektach wpisanych do rejestru zabytków, więc jestem spokojny o przebieg inwestycji.

Kiedy rozpoczną się prace?

Umowa z wykonawcą jest już podpisana. Trwa kompletowanie dokumentów – zgód i pozwoleń. Patrząc optymistycznie, remont powinien rozpocząć się jesienią, w październiku. Mamy na ten cel 14 mln zł.

Do tego czasu musicie się przygotować logistycznie.

Tak. Administrację będziemy musieli „ścisnąć”, czyli zagęścić stanowiska pracy w niektórych pomieszczeniach. Część sal, na przykład do ćwiczeń, musi funkcjonować, dlatego będziemy je wyłączać z użytkowania na możliwie najkrótszy czas.

Rozmawiałem również z dyrektorem liceum, które dysponuje Willą „Japonka” w naszym sąsiedztwie. Mamy deklarację, że w razie potrzeby budynek zostanie nam udostępniony.

Jak długo potrwają prace?

Około roku. Powinny zakończyć się jesienią 2027 roku.

Czy jest szansa na poprawę sytuacji parkingowej przy szpitalu?

Rzeczywiście jest z tym duży problem. Mamy pomysł, jak go rozwiązać, ale szczegółów jeszcze nie chcę zdradzać. Jest szansa na utworzenie około 20 dodatkowych miejsc postojowych.

Nowy oddział to jedno, ale wokół szpitala też sporo się dzieje... 

Tak, na przełomie maja i czerwca planujemy oficjalne otwarcie przyszpitalnego parku po rewitalizacji.

Co nowego się w nim pojawi?

Między innymi boisko do gry w boccia. Będą w nim ławki dostosowane do potrzeb pacjentów z problemami narządu ruchu, szerokie ścieżki oraz urządzenia do ćwiczeń. Na nowo urządzona została zieleń.

Powstanie także niewielka muszla koncertowa, w której będą mogły odbywać się występy i koncerty. Planujemy je we współpracy z ośrodkiem kultury, szkołą muzyczną i liceum w Krzeszowicach. Ta współpraca już trwa – w okresie świątecznym młodzież występowała u nas z kolędami i pastorałkami. Licealiści odwiedzili nas także w ubiegłym tygodniu. Poznali szpital i deklarują, że w wakacje chcą pomagać pacjentom – oczywiście pod opieką naszych fizjoterapeutów – na przykład towarzyszyć im w spacerach do parków, czytać książki czy grać w szachy.

Czy koncerty będą ogólnodostępne?

Organizujemy je z myślą o pacjentach, ale brama parku będzie otwarta, więc mieszkańcy również będą mogli w nich uczestniczyć.

Czy Narodowy Fundusz Zdrowia zalega szpitalowi pieniądze za wykonane świadczenia?

NFZ zalega nam około 4 mln zł za nadwykonania z 2025 roku. Nie wiemy jeszcze, czy cała ta kwota zostanie wypłacona. Istnieje ryzyko, że w 2026 roku nadwykonania w ogóle nie będą finansowane.

 

  • W Małopolskim Szpitalu Rehabilitacyjnym w Krzeszowicach pracuje około 200 osób – lekarzy, pielęgniarek, opiekunek, salowych, fizjoterapeutów, pracowników hydroterapii, psychologów, logopedów, terapeutów zajęciowych oraz administracji.

  • Placówka dysponuje obecnie 186 łóżkami: 41 na oddziale neurologii oraz 145 na rehabilitacji ogólnoustrojowej. Wkrótce dojdzie 16 łóżek rehabilitacji kardiologicznej.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Pacjent intruzPacjent intruz

1 0

szanowni państwo, to co dzieje się w Krzeszowicach nie jest śmieszne, jest żałosne - nie dość że oczekiwanie na przyjęcie do leżenia na oddział to średnio 10 lat - to gdy już się przyjmiecie to liczba zabiegów wynosi 2 lub 3 reszta to leżenie i patrzenie w sufit od 3 do 6 tygodnie bez możliwości wychodzenia za ogrodzenie nawet w sobotę, niedzielę gdzie zabiegów nie ma, czy to jest normalne? NIE!

13:02, 07.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%