Czy przybywa dzików w powiecie chrzanowskim? - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

Czy przybywa dzików w powiecie chrzanowskim?

Łukasz Dulowski Łukasz Dulowski 11:00, 13.09.2025 Aktualizacja: 11:50, 27.10.2025
1 Czy przybywa dzików w powiecie chrzanowskim? Dzik na prywatnej posesji na osiedlu Kościelec w Chrzanowie

Myśliwi co roku inwentaryzują zwierzynę. W powiecie chrzanowskim jest osiem kół łowieckich, których członkowie-myśliwi strzelają ponad tysiąc dzików w każdym roku.

To ogromna liczba, a dzików nie ubywa, ale też nie przybywa – mówi Jerzy Olearczyk, łowczy rejonu chrzanowskiego i członek Koła Łowieckiego „Bażant” w Trzebini.

- Naukowcy szacują, że przyrost dzika wynosi 600 procent i co roku musimy ten nadmiar usunąć z łowiska. Tak naprawdę strzelamy więc coraz więcej dzików. Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby przez trzy lata myśliwi w ogóle nie strzelali dzików. Stałyby za każdym drzewem i krzakiem w mieście. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak wielką pracę wykonujemy, żeby utrzymać pogłowie dzika na znośnym poziomie - podkreśla.

Tłumaczy, że dlatego dzików jest tak dużo, bo brakuje mroźnych zim. Mają natomiast dostęp do bardzo dobrej karmy, więc dojrzewają już w pierwszym roku życia. Dawniej za lochę uważano trzyletnią samicę dzika. Teraz jest nowy termin „locha przelatkowa”, czyli młodziutki dzik, który już w pierwszym lub drugim roku zaczyna prowadzić młode. Po prostu bierze udział w rozrodzie populacji, stąd liczba loch jest dużo większa niż kilkadziesiąt lat temu.

Kto dokładnie ustala limity, ile dzików i gdzie mają być odstrzelone?

- Żeby koło łowieckie mogło realizować odstrzał, musi przedstawić plan do nadleśnictwa, które go zatwierdza. Plan jest również opiniowany przez związki rolnicze czy wydziały ochrony środowiska – odpowiada Jerzy Olearczyk, łowczy rejonu chrzanowskiego.

Zatem to od kół łowieckich zależy, ile dzików będzie strzelane w danym obwodzie. Czy myśliwi mają moce przerobowe, żeby strzelać dużo więcej dzików niż dotychczas?

- Moglibyśmy to zrobić, ale są niezależne od nas uwarunkowania. Przede wszystkim – etyka łowiecka. Żaden prawy myśliwy nie odstrzeli lochy od małych, a w okresie późnowiosennym i letnim niezwykle trudno rozpoznać osobnika, czy ma młode ze sobą. Wzmożenie odstrzału przypada dopiero na jesień i zimę, ale to krótki czas, bo już w lutym są młode dziki. Robimy natomiast wszystko, żeby ograniczyć populację dzików, jednak więcej się nie da na obecną chwilę – zapewnia Jerzy Olearczyk.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

MałorolnyMałorolny

2 0

Dziki niszczą ogrodzenia,wdzierają się na posesję ryja trawniki niszczą uprawy.
O odszkodowaniach można pomarzyć!
Jak z wszystkim z czym sobie nie radzi władza!
GADU GADU A DZIAŁANIA ANI ŚLADU.

10:26, 14.09.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%