W czwartek burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk i przewodniczący Rady Osiedla Siersza Mateusz Król byli w Ministerstwie Środowiska. Rozmawiali przede wszystkim o przyszłości Elektrowni Siersza.
Na facebookowej grupie Osiedle Siersza Mateusz Król zamieścił zdjęcie dziury w ziemi. Mieszkańcy twierdzą, że to zapadlisko, które zostało ogrodzone, jest już od grudnia i dalej nikt z tym nic nie robi.
„Nikt z nas na tym terenie nie jest bezpieczny i nie będzie. Pompowanie w ziemię pieniędzy tylko. To jest żywioł, niestety, stworzony przez człowieka. Nawet jak tragedia się stanie, złożą kondolencje, wyrównają teren i dalej będą żyć jak żyli” – komentuje pan Dominik.
„W styczniu były trzy zapadliska wzdłuż toru kolejowego” – przypomina pani Stanisława.
„Chyba już nie chcemy takich informacji. Można zgłosić i zasypać. Im więcej nagłośnień, tym ceny nieruchomości spadają. My tu musimy żyć i wiele jednak osób jest zainteresowanych zakupem mieszkań. Nikt za niską cenę nie sprzeda tu nic, a tego dla mieszkańców okolic bym nie chciała” – wywodzi pani Ewa.
„Spadek ceny mieszkań/domów nie jest ważniejszy od bezpieczeństwa, zdrowia i życia” – ripostuje pani Sylwia.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Chechło za darmo czy za kasę? Spięcie burmistrzów
Mandaty na ulicy Grzybowskiego w Chrzanowie
Są gorsze drogi. Do remontu Starowiejska w Trzebini
3 0
Drogie ekspertyzy wielkich specjalistów w zakresie górnictwa zapadlisk nie zminimalizują, ani nie wyeliminują, jedynie tym wielkim specom kabzy napełnią. Przyroda potrzebuje pół wieku, by uporać się ze szkodami górniczymi, a może i pół wieku to zbyt mało.