Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Burmistrz Chrzanowa przegrał pierwsze głosowanie o wotum zaufania, drugie jakoś "wymęczono"

29.06.2022 11:09 | 15 komentarzy | 9 370 odsłon | Alicja Molenda
Bardzo dziwna sytuacja miała miejsce na wczorajszej sesji rady miejskiej. Rada dwukrotnie podchodziła do oceny burmistrza, aby wynik był dla niego satysfakcjonujący.
15
Burmistrz Chrzanowa przegrał pierwsze głosowanie o wotum zaufania, drugie jakoś "wymęczono"
Burmistrz Robert Maciaszek i jego najbiżsi współpracownicy: Jolanta Zubik (wiceburmistrz), Kornelia Szafran (sekretarz)i Dariusz Bryk (skarbnik) Fot. FB
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Uchwałę dotyczącą wotum zaufania dla burmistrza, zgodnie z przyjętym na początku programem sesji, przyszło podejmować, gdy na sali nie było wystarczajacej liczby radnych skłonnych zagłosować za jego udzieleniem. Zagłosowali ci, którzy byli. Wynik był więc taki, że Robert Maciaszek wotum zaufania nie uzyskał. Nie pierwszy zresztą raz  w tej kadencji.

Podobna sytuacja miała już miejsce po pierwszym roku urzędowania Maciaszka (2020). Po drugim (2021), Maciaszek pozyskał jednego radnego z grupy przeciwników (Marcina Krauza) i wotum dostał.

Energia rozproszona

Tym razem, gdy przyszło do głosowania, klubowi koledzy burmistrza gdziś się rozpierzchli, więc o losie uchwały zadecydowała grupa przeciwników burmistrza obecna na sali i Maciaszek wotum zaufania nie dostał. To było uderzenie w burmistrzowskie ego, w jego starannie budowany wizerunek.

Po niekorzystnym głosowaniu ogłoszona została przerwa, choć gdyby była wcześniej, o co wnioskował radny Brożek, może udałoby sie zapędzić na salę obrad radnych Nowej Energii  (klub zwolenników Maciaszka) i uzyskać to wotum za pierwszym razem. Ale się nie udało.

Kawa łagodzi obyczaje

W przerwie (nietransmitowanej w internecie) burmistrz miał zaprosić radnych na kawę i ciastko. Po niej, szef klubu  Krzysztof Zubik złożył wniosek o unieważnienie poprzedniego głosowania (uchylenie uchwały). Z jakim uzasadnieniem? Albo z powodu braku radnych na sali, albo nieprzegłosowania formalnego wniosku o przerwę zgłoszonego wcześniej przez radnego Brożka. Trudno jednoznacznie to stwierdzić. Bez względu na powód, sytuacja z powtórzeniem głosowania wyglądała na bardzo karkołomną. Podobna miała miejsce miesiąc temu i dotyczyła głosowania dotyczącego uchylenia mandatu przewodniczącemu rady miejskej.

Ostatecznie, po drugim głosowaniu, burmistrz Chrzanowa wotum zaufania uzyskał lub jak kto woli "wymęczył", o czym jednak na swoim profilu na FB nie wspominiał, bo historia jest nieco wstydliwa. Uzyskał  też absolutorium za wykonanie budżetu za rok 2021.

 

Chrzanowskie gierki trwają

Wotum zaufania, jak sama nazwa wskazuje, to wyraz stosunku rady (organu kontrolnego) do osoby spawującej władzę wykonawczą (burmistrza). I choć w gminnych rachunkach wszystko się zgadza (dlatego burmistrz bez problemu uzyskuje absolutorium), dziewięciu radnych najwyraźniej nie odpowiada sposób sprawowania władzy przez burmistrza Maciaszka, może też jego sposób bycia, albo wizje związane z przyszłoscią. Jak powiedział podczas sesji radny Ryszard Kosowski, burmistrz Maciaszek jest mistrzem i specjalistą od Public Relation. Andrzej Filipczak życzył mu zaś, aby te jego wizje ze świata wirtualnego wyszyły kiedyś w świat rzeczywisty. Doświadczeni samorządowcy w to powątpiewają.

- Zaufajcie mi, znajdziemy na to pieniądze - apelował Maciaszek do radnych opowiadając o wartym 170 mln zł pomyśle budowy ekodzielnicy pomiędzy Kusocińskiego a Krakowską.

Pomysł ekodzielnicy się radnym nawet podoba, nie mogą jednak uwierzyć jak Marek Szymaniak, autor publikacji "Życie widać znakomicie" w Tygodniku Powszechnym, że w 2023 r. zostanie wbita pod nią pierwsza łopata. Chociaż, rok 2023, przypomnijmy, to rok wyborczy i cuda się wtedy będą działy.