To pytanie mogą zadać kibice Świtu Krzeszowice po środowym spotkaniu Pucharu Polski przeciwko TS Węgrzce, rozstrzygniętym dopiero w serii rzutów karnych.
PIŁKA NOŻNA
Ćwierćfinał Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Piłki Nożnej Kraków
Świt Krzeszowice - TS Węgrzce 1-1 (0-1), karne 4-5
0-1 Łukasz Kowalczyk (9), 1-1 Krzysztof Księżyc (90+3)
Krzeszowice: Maciejowski - Grzebinoga, M. Mirek, B. Mirek, Księżyc, Dąbek (46. Malik), Kaczkowski, Zgoda, Kanclerz, A. Noworyta (72. Gimenez-Carrillo), Krzysiak
Wegrzce: Sowa - P. Moskal, Ł. Kowalczyk, Czarnecki, J. Kowalczyk, Białkowski (46. Bukała), Gagat, Gala, Sławek (46. Witko), Koselak, Wojdała
W ostatni weekend września krzeszowiczanie przegrali w meczu ligowym na wyjeździe z Węgrzcami 2-6. W środowym pojedynku Pucharu Polski to gracze Świtu mogli się pokusić o równie efektowne zwycięstwo i tym samym zrewanżować rywalom za tamtą porażkę.
To zespół prowadzony przez Piotra Chlipałę prezentował się lepiej, stwarzając sobie sporo klarownych okazji bramkowych. Nie potrafił ich jednak wykorzystać i to przeciwnik zagra w półfinale Pucharu Polski na szczeblu PPN Kraków.
Spotkanie ułożyło się kapitalnie dla przyjezdnych. W 9. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Łukasz Kowalczyk pokonał Roberta Maciejowskiego.
Szybko stracony gol nie podłamał miejscowych, którzy błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat. Tylko w jednej akcji okazje zmarnowali Adam Noworyta i Dominik Dąbek. Pierwszy zamiast uderzać z kilku metrów, zdecydował się na podanie do kolegi, który jednak skiksował. Potem nieznacznie obok słupka główkował Grzegorz Krzysiak. W 35. minucie, po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, w świetnej sytuacji spudłował zamykający akcję Dawid Zgoda. Wreszcie po strzale Michała Kanclerza, piłkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców gości.
W 66. minucie przed znakomitą szansą do wyrównania stanął Dawid Zgoda. Jego uderzenie z rzutu karnego obronił jednak Jakub Sowa. Chwilę później po centrze z rzutu rożnego, ustawiony na dalszym słupku Bartłomiej Mirek posłał futbolówkę nad poprzeczką.
W 76. minucie groźnie z dziewięciu metrów strzelał Grzegorz Krzysiak, lecz Kamil Dykas (zmienił nieco wcześniej Jakuba Sowę) był na posterunku.
W 89. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, odbita piłka spadła pod nogi Mateusza Mirka. Jego strzał okazał się minimalnie niecelny.
Gdy wydawało się, że jest już po wszystkim, w ostatniej akcji meczu, po centrze z rzutu rożnego Krzysztof Księżyc uderzeniem głową doprowadził do wyrównania.
O awansie musiała zdecydować seria rzutów karnych. W zespole Świtu jedenastki nie wykorzystał Rafał Grzebinoga. Rywale byli bezbłędni i to oni zagrają w dalszej fazie pucharowej rywalizacji.
- Czasem tak się zdarza, że mimo tylu sytuacji, nie udaje się wygrać meczu i wywalczyć awansu. Jestem jednak zadowolony z tego, że nasza gra była naprawdę dobra. To pozytywny prognostyk przed sobotnim meczem ligowym. Chłopaki walczyli dzisiaj do końca. Było widać w nich taką chęć i za to zostali nagrodzeni wyrównującą bramką - mówi Piotr Chlipała, szkoleniowiec Świtu.
::video{"type":"single","item":"1270"}

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Najpierw urzędnicy, potem PSZOK
trzeba szybko otworzyć bo butelkomaty to nie wypał, a tak to podstawią hasioka i gitara
kiki
21:19, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
W Libiążu nie było loterii. Cała pula poszła do biznesmena, który wygrał nową drogę do jego biznesu. Finito.
Rybka_z_Helu
19:59, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od samego początku to śmierdziało i śmierdzi właśnie mamy pimy pierwsze efekty. W Babicach się połapali i szybko się z tego wycofali, a pozostali brnęli, bo pewnie mieli mieć z tego w przyszłości "owoce"...
Tubylec
19:57, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz