Nie masz konta? Zarejestruj się

Ziemia chrzanowska

Kluby piłkarskie bojkotują mecze z MKS Libiąż!

17.08.2018 10:26 | 7 komentarzy | 9 648 odsłon | Michał Koryczan
Ostatnia aktualizacja: 17.08.2018 15:36

Występująca w A-klasie drużyna piłkarska Victorii Zalas nie pojedzie w sobotę na mecz do Libiąża, oddając tym samym miejscowemu MKS-owi mecz walkowerem. Na podobny krok zdecydował się Promyk Bolęcin.

7
Kluby piłkarskie bojkotują mecze z MKS Libiąż!
Działacze MKS Libiąż podczas spotkania w Zagórzu. Z lewej prezes klubu Tomasz Dressler
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Jak mówi wiceprezes Podokręgu Piłki Nożnej Chrzanów Leon Kozioł, władze Victorii przesłały do podokręgu pismo z informacją, że nie pojadą na ligowe spotkanie do Libiąża (zaplanowany na sobotę, 18 sierpnia, o godz. 16) i oddają rywalom mecz walkowerem (3-0 dla MKS).

- Tym sposobem zespół z Libiąża zdobędzie pierwsze w tym sezonie, ciężko wywalczone trzy punkty - mówi Leon Kozioł.

Na taki scenariusz zanosiło się już wcześniej. W piśmie skierowanym do Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, przedstawiciele klubów chrzanowskiej A-klasy zapowiadali bojkot meczów z libiąską drużyną, jeśli zarząd MZPN nie zmieni podjętej w lipcu uchwały.

Przypomnijmy, że chodziło o decyzję, że powstały pod koniec tamtego roku MKS Libiąż zacznie rywalizację nie od B, ale od A-klasy, czyli o poziom rozgrywkowy wyżej.

Już nieco ponad tydzień temu prezes Victorii Zalas Marcin Kapusta zdradził w rozmowie z „Przełomem", że zespół nie pojedzie do Libiąża.

Do skutku nie dojdzie też zaplanowane na najbliższą środę spotkanie Promyka Bolęcin z MKS Libiąż. Władze klubu z Bolęcina przesłały do PPN Chrzanów, pismo, że oddają mecz walkowerem.

Jak czytamy w wydanym w piątek komunikacie komisji gier chrzanowskiego podokręgu, na korzyść libiążan zostały przyznane walkowery za pojedynki ligowe z Zalasem i Bolęcinem.

Tym samym MKS bez wychodzenia na boisko ma po dwóch kolejkach sześć punktów na koncie.

Czy pozostałe ekipy A-klasy postąpią tak samo jak Promyk i Victoria? Niewykluczone, że tak się stanie, bo część działaczy deklarowała na łamach "Przełomu" przyłączenie się do bojkotu.