Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

SPORTOWA NIEDZIELA. W Libiążu pobili się fani Górnika i Fabloku

12.04.2015 19:27 | 2 komentarze | 9 027 odsłon | Marek Oratowski

Derby B-klasy Fablokowcy wygrali w Libiążu 5-2. Pod koniec meczu na trybunach doszło do bijatyki między kibicami obu drużyn. W ruch poszły pięści i kamienie.

2
SPORTOWA NIEDZIELA. W Libiążu pobili się fani Górnika i Fabloku
Sędzia i zawodnicy obserwują bijatykę na trybunach w Libiążu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

Klasa B

Górnik II Libiąż - MKS Fablok Chrzanów 2-5 (2-4)

0-1 Artur Oczkowski (3, karny), 1-1 Łukasz Rusiniak (20, karny), 1-2 Jan Bogucki (22), 2-2 Łukasz Lewarczyk (32), 2-3 Tomasz Broniek (40), 2-4 Artur Oczkowski (43 karny), 2-5 Jakub Kikla (57)

Górnik II: Pactwa - Lechojda, Szyszka, Dunaj (58. Klimek). Dworniczek, Lewarczyk, Łysek, Szarota, Rusiniak, Kania (76. Wolski), Szczurek

Fablok: Pieczonka - Skrzypiński, Oczkowski, Sądecki, Baran, Wiśniewski (76. Górkowski), Krupnik (47. Michałek), Broniek, Kikla, Stach, Bogucki

Na inaugurację B-klasy w Libiążu doszło do ciekawej konfrontacji. Widzowie zobaczyli sporo ciekawych akcji i  ładne bramki. Można powiedzieć, że libiążan rozmontowali Fablokowscy weterani. Już w 3. minucie jeden z Fablokowców padła w polu karnym, a karnego na gola zamienił 41-letni Artur Oczkowski. W 18. minucie po błędzie Marcina Sądeckiego w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Wojciech Kania, ale junior Adrian Pieczonka wybronił piłkę.

Wyrównanie nastąpiło jednak już dwie minuty później. W szesnastce padł Łukasz Lewarczyk i sędzia Jacek Kijak wskazał na "wapno". Z jedenastu metrów bramkarza zmylił Łukasz Rusiniak. Dwie minuty później 29-latek Jan Bogucki przeprowadził filmową akcję lewą stroną, zwiódł dwóch rywali i trafił do pustej bramki. Gospodarze odgryźli się w 32. minucie po strzale Łukasza Lewarczyka.

Pięć minut przed przerwą chrzanowianie znów prowadzili po najładniejszej bramce meczu. 37-letni Tomasz Broniek najwyżej wyskoczył do centry z prawej strony i trafił głową do siatki tuż przy słupku. Gola numer cztery "zarobił" dla Fabloku w 43. minucie rutynowany, 42-letni Piotr Stach. W polu karnym został sfaulowany przez bramkarza. Popularny "Oko" zaliczył dzieki temu drugie trafienie z karnego.

Po zmianie stron goście dołożyli jeszcze gola po strzale swojego kapitana Jakuba Kikli. Przedarł się prawą stroną i celnie uderzył w długi róg. Pod koniec spotkania mógł skopiowac ten wczyn, ale golkiper Górnika był tym razem na posterunku. Podopieczni Arkadiusza Paweli mogli zmniejszyć rozmiary porażki, gdyby stojący kilka metrów przed bramką Łukasz Szyszka był precyzyjniejszy. Jednak piłka poszybowała nad poprzeczką.

Na trybunach głośno dopingowała swych graczy około 40-osobowa grupa fanów Fabloku. Kibice obu klubów nie przepadają za sobą. Pewnie libiąscy kibice poczuli się sprowokowani przyśpiewkami chrzanowian. Na kilka minut przed końcem meczu ruszyli w stronę miejsc zajmowanych przez szalikowców Fabloku i mecz został przerwany. W ruch poszły kamienie i pięści. Jeden z nacierających fanów wyrwał chorogiewkę z narożnika boiska i potraktował ją jako oręż w walce. Dopiero gdy na obiekt weszli policjanci w pełnym rynsztunku, udało się przywrócić spokój.

Dzięki trzem punktom chrzanowianie umocnili się na pozycji lidera grupy II rozgrywek.