Nie masz konta? Zarejestruj się

Ziemia chrzanowska

Piłkarze nie pojadą na mecz do Libiąża

29.03.2019 09:00 | 0 komentarzy | 3 784 odsłony | Michał Koryczan

Występująca w chrzanowskiej A-klasie drużyna piłkarska Promyka Bolęcin nie rozegra w sobotę spotkania ligowego z MKS Libiąż.

0
Piłkarze nie pojadą na mecz do Libiąża
Fragment jesiennego meczu MKS Libiąż - Zagórzanka Zagórze
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Jak informuje wiceprezes Podokręgu Piłki Nożnej Chrzanów Leon Kozioł, klub z Bolęcina przesłał pismo z informacją, że nie zagra w zaplanowanym na sobotę, 30 marca meczu wyjazdowym z MKS Libiąż.

- Decyzję tłumaczyli problemami kadrowymi w zespole - mówi Leon Kozioł.

Oznacza to, że Promyk zostanie ukarany walkowerem 0-3 na korzyść przeciwnika. Musi się też liczyć z ewentualnymi karami finansowymi.

Zespół z Bolęcina drugi raz w tym sezonie nie zmierzy się z MKS Libiąż. W rundzie jesiennej poza Promykiem mecze walkowerem oddały libiążanom: Victoria Zalas, Tęcza Tenczynek, UKS Dulowa i SPRiN Regulice.

Decyzje te były pokłosiem bojkotu w rozgrywkach chrzanowskiej A-klasy.

Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się po tym, gdy zarząd Małopolskiego Związku Piłki Nożnej podjął uchwałę, że powstały pod koniec 2017 r. MKS Libiąż wystartuje w A-klasie, a nie na najniższym szczeblu krajowych rozgrywek, czyli klasie B.

Nie spodobało się to pozostałym klubom A-klasowym, które rozpoczęły bojkot meczów z libiążanami. Pod koniec września większość zespołów postanowiła zakończyć protest (mimo tego - pięć z czternastu z nich, czyli: Victoria Zalas, Promyk Bolęcin, Tęcza Tenczynek, UKS Dulowa i SPRiN Regulice - odmówiły gry z libiąską drużyną, oddając mecze walkowerem).

Podczas spotkania przedstawicieli MKS Libiąż, MZPN, Podokręgu Piłki Nożnej Chrzanów oraz protestujących klubów A-klasy wypracowane zostało porozumienie. Zgodnie z nim - awans z klasy A do okręgówki wywalczyć miałyby w tym sezonie dwie, a nie, jak zwykle, jedna drużyna.

- Po tym wszystkim w Małopolsce Zachodniej rozpętała się burza. W podokręgach oświęcimskim i wadowickim mieli pretensje, że od nas awansowałyby dwa zespoły, a od nich tylko jeden. Kluby z tamtego terenu zapowiedziały, że w takiej sytuacji, po ewentualnym awansie Libiąża nie będą z nim grały. Sytuacji nie poprawił pomysł, aby wicemistrzowie A-klasy wadowickiej i oświęcimskiej zagrały baraż o awans do okręgówki, co skutkowałoby powiększeniem tej ligi. Żeby nie pogarszać sytuacji, w listopadzie zarząd chrzanowskiego podokręgu podjął uchwałę intencyjną, żeby niczego nie zmieniać i awans mogła wywalczyć tylko jedna drużyna. Prezydium MZPN zgodziło się - powiedział w rozmowie z "Przełomem" Józef Cichoń, prezes PPN Chrzanów.