Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Libiąż znalazł pogromcę

24.10.2018 21:17 | 1 komentarz | 4 817 odsłony | Michał Koryczan

MKS Libiąż nie wykorzystał szansy zostania liderem chrzanowskiej A-klasy, przegrywając w środę z MKS Alwernia.

1
Libiąż znalazł pogromcę
Zawodnicy MKS Libiąż (na zdjęciu podczas meczu z Zagórzanką Zagórze) doznali pierwszej porażki w sezonie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

Klasa A - Chrzanów

MKS Libiąż - MKS Alwernia 1-2 (1-1)

0-1 Wojciech Tekielak (3), 1-1 Beniamin Łuczak (12), 1-2 Wojciech Tekielak (60)

Libiąż: Łowiec - J. Szumniak, Pater, Potoczny (65. Grabowski), Jaśko, Samuś, Szyjka (80. Korba), Lickiewicz, Węgorek (83. Monti), Burza, Łuczak

Alwernia: Taborski - Klimkowicz, Siatka, Jajko, T. Siemek, Zieliński, Zapotoczny, M. Knapik, Sołtysik, S. Tekielak (90. Wójcik), W. Tekielak (90. S. Knapik)

W zaległym meczu siódmej kolejki, rozegranym na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Chełmku, Alwernia wygrała z Libiążem. To pierwsza porażka libiąskiego klubu w tym sezonie i w ogóle w jego niespełna rocznej historii.
Spotkanie rozpoczęło się kapitalnie dla gości, bo już w 3. minucie Wojciech Tekielak dał prowadzenie swojej drużynie strzałem z rzutu wolnego.
Gospodarze odpowiedzieli po niespełna dziesięciu minutach. Do siatki, także z rzutu wolnego, trafił Beniamin Łuczak.
Zwycięstwo Alwerni kwadrans po zmianie stron zapewnił Wojciech Tekielak, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem, po dokładnym podaniu od Sebastiana Tekielaka.

- Mecz był wyrównany. Cieszymy się ze zwycięstwa, które nieco rekompensuje nam niedzielną, niezasłużoną porażkę z Fablokiem. Przed spotkaniem z Libiążem nie kalkulowaliśmy, że remis bralibyśmy w ciemno. Okrzepliśmy trochę w lidze i możemy w niej wygrać z każdym - mówi Paweł Olszowski, szkoleniowiec MKS Alwernia.

- Cieżko przełknąć pierwszą porażkę. Prowadziliśmy grę w tym spotkaniu. Szybko strzelony gol przez rywali ustawił mecz, ale nas nie podłamał. Jeśli się jednak nie oddaje celnych strzałów, to nie można liczyć na wygraną. Chcąc coś znaczyć w tej lidze musimy więcej od siebie wymagać. Może przyda się zimny prysznic na te A-klasowe głowy - mówi Jakub Korba, grający trener MKS Libiąż.