Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Piłkarzom Babic do szczęścia zabrakło kilku minut (WIDEO, ZDJĘCIA)

13.10.2018 19:45 | 0 komentarzy | 2 983 odsłony | Marek Oratowski
Ostatnia aktualizacja: 13.10.2018 21:00

Dwa razy piłkarze Babic obejmowali w sobotnich derbach prowadzenie, ale ich rywale z Gromca doprowadzali za każdym razem do wyrównania.

0
Piłkarzom Babic do szczęścia zabrakło kilku minut (WIDEO, ZDJĘCIA)
O piłkę z zawodnikiem Babic walczy Artur Szlęzak (Gromiec, z prawej)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

PIŁKA NOŻNA

Klasa okręgowa - Wadowice

Arka Babice - Nadwiślanin Gromiec 2-2 (0-0)
1-0 Krzysztof Kościelniak (49), 1-1 Dawid Wadas (66), 2-1 Krzysztof Kościelniak (74), 2-2 Mateusz Likus (90)

Babice: Proksa - Kwiatkowski, T. Jaromin (12. Głogowski, 85. Żurek), Furtak, Zając, Bieda, Kasperczyk, Bartyzel, Szczurek, P. Jaromin, Kościelniak
Gromiec: Księżarczyk - Stefański, Zmarzły, Zajas, Nowicki (78. Likus), Nędza, Wadas, Szlęzak, Wierzbic, Palka, Chylaszek (82. Boratyński)

Zajmujący wyższą lokatę w tabeli goście byli faworytem meczu. Jednak gospodarze przeciwstawili im dużo ambicji i walkę do ostatniej minuty.

W pierwszej połowie gracze Arki zmarnowali dwie "setki". W sytuacji sam na sam Krzysztof Kościelniak wywalczył jedynie róg, a Tomasz Bieda także mający przed sobą tylko golkipera Gromca trafił w słupek. Goście też mieli swoje sytuacje, ale nie tak klarowne. Między innymi Bartosz Palka uderzył nad poprzeczką. Raz piłka nawet wpadła do siatki Arki, ale sędzia odgwizdał spalonego.

Niedługo po zmianie stron gospodarze w końcu dopięli swego. A konkretnie Krzysztof Kościelniak, który sfinalizował szybką akcję. Goście wyrównali w 66. minucie po wrzutce w pole karne i uderzeniu głową Dawida Wadasa. Osiem minut później Krzysztof Kościelniak przeprowadził szybką akcję lewą stroną, zakończoną celnym strzałem w długi róg.

Gracze Gromca postawili wszystko na jedną szalę, przechodząc na grę trzema obrońcami i dwoma napastnikami. Przyniosło to efekt w 90. minucie, gdy zmiennik Mateusz Likus dostał dokładne podanie w polu karnym i doprowadził do remisu. Sędzia doliczył trzy minuty, ale wynik się już nie zmienił.

- Biorąc pod uwagę okoliczności, musimy się cieszyć z tego remisu. Przez dłuższy czas nie mogliśmy się przyzwyczaić do nierównej i twardej murawy. Stąd dużo niecelnych podań i przypadkowości w grze z naszej strony - stwierdził trener gości Maciej Kania.

Brzezina Osiek - LKS Żarki 1-0
Tempo Białka - Stowarzyszenie Victoria 1918 Jaworzno 0-0
Sosnowianka Stanisław - UKS Chełmek 1-6

Klasa A - Chrzanów

Start Kamień - MKS Libiąż 0-0
Wisła Jankowice - LKS Ciężkowianka Jaworzno 2-2
Fablok Chrzanów - Tęcza Tenczynek 3-0

Klasa A - Oświęcim

Hejnał Kęty - LKS Bobrek 5-1
LKS Bulowice - LKS Gorzów 0-3

Klasa B - Chrzanów

Jutrzenka Ostrężnica - Unia Kwaczała 2-1
Lew Olszyny - Wisełka Rozkochów 2-5
UKS Górnik Siersza - Korona Mętków 0-1