Msza w kościele Przemienienia Pańskiego, uroczystości przed remizą przy ul. Floriańskiej, odznaczenia dla druhów, a wieczorem festyn i tańce z didżejem – tak mieszkańcy Libiąża Wielkiego (kiedyś nazywani "Wielkowsianami") świętowali 100-lecie Ochotniczej Straży Pożarnej.
::video{"type":"single","item":"12462"}
Podczas jubileuszu często powtarzało się jedno zdanie: historia miejscowej straży jest jednocześnie historią całego Libiąża Wielkiego i kilku pokoleń rodzin związanych z tym miejscem.
O początkach jednostki opowiadał Łukasz Płatek, historyk i autor wydanej z okazji jubileuszu monografii „Libiąż Wielki i jego Straż”.
– Wyobraźcie sobie to miejsce sto lat i trzy dni temu. Rozwidlenie ul. Floriańskiej, szkoła, widok na kościół, naprzeciwko piekarnia, parku jeszcze nie ma. I ośmiu młodych mężczyzn, którzy stoją dokładnie tutaj i zastanawiają się nad założeniem straży – mówił.
Wśród założycieli byli Jan Filipek, Stanisław Mołata, Benedykt Mołata, Henryk Latko, Franciszek Matysik, Jan Grochal, Stanisław Poznański i Jan Bochenek. Większość miała niewiele ponad 20 lat.
Pierwsza strażnica była drewnianą szopą. W środku mieściła się sikawka i kilka węży. Gdy rozlegał się alarm – dźwięk trąbki albo uderzenia w szynę – druhowie zbierali się i jechali do pożaru konnym zaprzęgiem.
Jak przypominano podczas uroczystości, założenie własnej straży było dla mieszkańców poważnym zobowiązaniem. Wielu z nich działało wcześniej w OSP Libiąż Mały i wiedziało, że służba oznacza gotowość praktycznie przez całe życie.
Jednostka szybko się rozwijała. Już w 1929 roku powstała żeńska drużyna pożarniczo-sanitarna – jedna z pierwszych w województwie krakowskim. Przy OSP działała też sekcja piłkarska, organizowano festyny, zabawy i uroczystości, z których dochód przeznaczano na budowę nowej remizy.
Murowany budynek strażnicy stanął w 1937 roku. Jeszcze przed wojną pojawiła się tam motopompa i pierwszy samochód do jej przewożenia.
Po wojnie straż odbudowywano głównie społeczną pracą i pomysłowością druhów. Jedną z historii przypomnianych podczas jubileuszu była ta o pierwszej powojennej motopompie sprowadzonej z Zakopanego. Zapłatą za sprzęt była...wyremontowana przez strażaków mobilna drabina znaleziona wcześniej przy drodze w Libiążu.
Z czasem w jednostce pojawiły się kolejne samochody pożarnicze. Rozbudowywano też strażnicę. Jak wspominali mieszkańcy, po pracy zawodowej przychodzili pomagać całymi rodzinami. Przez lata remiza stała się jednym z ważniejszych miejsc życia społecznego w Libiążu Wielkim – odbywały się tam wesela, zabawy i spotkania mieszkańców, działało też Koło Gospodyń Wiejskich.
Od 11 lat prezesem OSP jest Marek Cygan. W sobotnich uroczystościach uczestniczył także Jan Wojtal – jego poprzednik i jedyny żyjący były prezes jednostki. Ze strażą związany jest od 65 lat. Najpierw był kierowcą, później działał w zarządzie, a następnie został prezesem.
Podczas jubileuszu OSP Libiąż została odznaczona Złotym Znakiem Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Odznaczenie przyznano za zasługi dla ochrony przeciwpożarowej i działalności społecznej. Jednostka otrzymała także od samorządu wojewódzkiego Nagrodę Samorządu Województwa Małopolskiego Złoty Medal Polonia Minor za dotychczasową działalność na rzecz ratownictwa i ochrony przeciwpożarowej oraz wieloletnią służbę i pracę na rzecz Małopolski i Małopolan. Ponadto, odsłonięto tablicę pamiątkową "1926-2026" dla upamiętnienia społecznego zaangażowania pokoleń strażaków ochotników w setną rocznicę założenia Ochotniczej Straży Pożarnej w Libiążu Wielkim.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Zakazy fotografowania znów budzą emocje
"Łukasz Brzózka przyznaje, że wie o zmianie przepisów, ale - jak tłumaczy - tablice z zakazem fotografowania pozostawiono „prewencyjnie”." Ciekawe Panie Brzózka, czy wie Pan, że za takie "prewencyjne" pozostawienie znaku, ktoś może Pana prewencyjnie zgłosić do prokuratury i może Pan zostać prewencyjnie ukarany na tej podstawie za umyślną próbę doprowadzenia do zaniechania wykonywania legalnych czynności, a grozi Panu za to do trzech lat pozbawienia wolności. Więc zastanowił bym się dwa razy zanim palnął bym jakąś głupotę w internecie na Pana miejscu.....
Obywatelski
15:09, 2026-05-24
Rodzice gości rozpętali burzę na meczu dzieci
Czy to prawda, ze R Lewandowski byl na trybunach?
,
14:36, 2026-05-24
Rodzice gości rozpętali burzę na meczu dzieci
podkrakowska napływowa swołocz przyjechała do cywilizacji i się nie potrafi zachować. Niech se grają z zofipolem o puchar krakowskiego rolnika a nie tutaj. I na dodatek na pewno wyborcy pisu.
the real hotin
14:07, 2026-05-24
Zakazy fotografowania znów budzą emocje
Ja se juz som zablokowol google mapy bo sie boje o konsekwekcje
Alojzy
12:20, 2026-05-24
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz