Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Gdy zobaczył zjawę, przeszły go ciarki

16.05.2018 20:15 | 10 komentarzy | 21 048 odsłon | Marek Oratowski

Bogdan Rychlewicz z Chrzanowa utrzymuje, że w środowe przedpołudnie w piwnicy zespołu pałacowo-parkowego w Porębie Żegoty zobaczył świetlistą postać. Szybko uciekł z tamtego miejsca.

10
Gdy zobaczył zjawę, przeszły go ciarki
Bogdan Rychlewicz nie chciałby drugi raz przeżyć podobnej historii
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Sonda

Czy wierzysz w zjawiska paranormalne?

Bogdan Rychlewicz to miłośnik lokalnej historii, szukający śladów przeszłości. W środę pojechał do zespołu pałacowo-parkowego w Porębie-Żegoty. Obiekt popadł w ruinę, ale wciąż fascynuje wielu eksploratorów.

- Około godziny 11 wszedłem przez schody do piwnic. Było tam kilka wnęk. Gdy poruszałem się chodnikiem, w każdej kolejnej było coraz ciemniej. Nie miałem ze sobą latarki. W trzeciej wnęce na czarnym tle zobaczyłem postać człowieka. Towarzyszyła jej poświata. To była kobieta, jednak nie dostrzegłem jej twarzy, bo była zasłonięta woalką. Widziałem ją z kilku metrów przez jakieś pięć sekund. Jestem przekonany, że to był duch. Chciałem zrobić krok do przodu, ale w ułamku sekundy poczułem ciepłe powietrze oraz jakąś dziwną energię emanującą od tej postaci. Miałem ciarki na plecach. Po chwili krzyknąłem i zacząłem uciekać. Przeskakując przez płot roztargałem nawet kurtkę. Podobno byłem bardzo blady - opowiada mieszkaniec Chrzanowa.
O niezwykłej przygodzie napisał na swoim profilu na fb.

- Wiem, że pojawią się różne komentarze na temat tego zdarzenia. Jednak jestem odważnym człowiekiem, trzeźwym i mocno stąpającym po ziemi. A tu taka historia, po której jeszcze mi się trzęsą ręce - przekonywał miłośnik lokalnej historii kilka godzin po zdarzeniu.
W jego ocenie tą zjawą mogła być jakaś osoba mieszkająca kiedyś w pałacu.

Nie jest jedyną osobą przyznającą się do paranormalnych przeżyć. Takich miał też doświadczyć Wiesław Koneczny z Libiąża. Przekonywał, że dwa razy widział duchy, m.in. w pałacu w Głębowicach, gdzie wybrał się z kolegami na wycieczkę rowerową. O jego przeżyciach w 2016 roku powstał nawet film dokumentalny "Z pogranicza cudu" w reżyserii Tomasza Jurkiewicza.

W naszym regionie są też miejsca mające złą sławę. Jak choćby dom w Kroczymiechu, w którym mają się ukazywać różne zjawy oraz dobiegać z niego dziwne odgłsy.

A wy co sądzicie o zjawiskach paranormalnych?