Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Przełom proponuje do czytania: Wspomnienia (WIDEO)

21.05.2022 11:00 | 0 komentarzy | 700 odsłon | Tadeusz Jachnicki
Niewiele czasu zajęło jej wdrapanie się na szczyt. Po kilku latach w momencie z niego spadła. Bo jak sama mówi: "Nie urodziłam się, by być gwiazdą pop. Do tego trzeba być dobrą dziewczynką".
0
Przełom proponuje do czytania: Wspomnienia (WIDEO)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Finałem było podarcie na wizji zdjęcia papieża Jana Pawła II.

To po tym geście, którym zwracała uwagę na tuszowanie pedofilii w Kościele, odwróciła się od niej branża. Przypomnę, był rok 1992.

Sinéad O`Connor. To nazwisko sławnej Irlandki, dzisiaj pewnie wielu mówi niewiele. Jednak wśród tych, którzy dorastali czy wkraczali w dorosłe życie z końcem lat 80. czy początkiem 90. XX wieku, jej nazwisko jest zapewne dobrze znane, nawet jeśli nie przepadali za muzyką Sinéad. Trudno sobie wyobrazić, by komuś nie wpadło w ucho "Nothing Compares 2 U" w jej wykonaniu czy nigdy nie widzieli ogolonej na łyso, drobnej kobiety oblepionej płatkami złota w teledysku do "Troy".

 

 

 


Jednak jej kontrowersyjne zachowania przyćmiły muzykę.

"Zawsze miałam zamiar zniszczyć zdjęcie papieża, które należało do mojej matki. Reprezentowało kłamstwa, kłamstwa i przemoc. Ludzie, którzy posiadali takie rzeczy, byli diabłami, jak moja matka" - pisze w swojej autobiografii.

A gdzie leży przyczyna tej złości?

Lektura "Wspomnień" ukazuje nam elementy z życia Sinéad, które musiały i odbiły się na niej.
I tym razem oddajmy jej głos: "(...) przestałam już pukać ludziom z Glenageary do drzwi z pytaniem, czy mogę zostać ich dzieckiem. (...) Zawsze w końcu i tak przyprowadzali mnie z powrotem do domu, myśląc, że moja matka jest jak każda inna. (...) O tym właśnie myślałam przez ten cały czas, kiedy stałam plecami do ściany, a ona kopała mnie w brzuch".