Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Na Rynkach były bruki, potem skwery i betony. Co dalej?

11.02.2021 16:30 | 5 komentarzy | 5 129 odsłon | Łukasz Dulowski
Z ARCHIWUM TYGODNIKA „PRZEŁOM".
Mieszkańcy polskich miast, również Chrzanowa i Trzebini, coraz głośniej domagają się, aby było więcej zieleni i cienia na wybetonowanych rynkach, na których teraz można się usmażyć w upalne dni.
5
Na Rynkach były bruki, potem skwery i betony. Co dalej?
W ramach modernizacji chrzanowski Rynek został w całości wybrukowany. Od strony zachodniej i północnej posadzono platany. Tradycyjną fontannę zastąpiła „instalacja wodna". Obecnie działają na Rynku cztery ogródki letnie.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Postanowiliśmy Was zabrać w małą podróż w czasie, żeby przypomnieć, jak przed wojną wyglądały rynki i czemu służyły, dlaczego w PRL-u zostały zamienione w „skwery", a w ostatnich latach w betonowe pustynie. A na koniec najważniejsze pytanie, co dalej...?

Komu i czemu służył przez wieki Rynek w Chrzanowie

Kamil Bogusz

Kamil Bogusz, historyk, dyrektor Muzeum w Chrzanowie:

- Przez całe stulecia Rynek w Chrzanowie był placem handlowym, gdzie tętniło życie gospodarcze miasta. Każdy kupiec, który chciał coś sprzedać, mógł za odpowiednią opłatą wyłożyć swoje towary na Rynku. Chrzanów miał przywileje na 15 jarmarków w roku, odbywających się właśnie na Rynku. W XVIII wieku ówczesny właściciel miasta ufundował jatki, czyli stragany do wynajęcia. Handlowano m.in. suknem, wyrobami żelaznymi, owocami, warzywami, różnymi innymi produktami spożywczymi, a czasem także żywymi zwierzętami. Rynek funkcjonował jak dzisiejsze galerie handlowe. Dlatego przez całe wieki był wybrukowanym placem z drewnianym ratuszem. W XIX wieku małe drzewka, pewnie w ramach ozdoby, rosły wzdłuż zachodniej pierzei, co pokazuje fotografia z ok. 1890 r. Przed wojną działało w kamienicach przy Rynku i w jego sąsiedztwie około 120 sklepów i firm.
W okresie PRL-u Rynek w Chrzanowie stracił w dużej mierze swoją funkcję handlową na rzecz reprezentacyjnej. Stał się miejscem organizowania m.in. uroczystości państwowych, ale też odbywały się tam procesje Bożego Ciała. Zaraz po wojnie nie był jeszcze taki zielony i zadrzewiony, jak przed modernizacją w latach dwutysięcznych. Dopiero w latach 60. zyskał funkcję rekreacyjną.
W PRL-u rynki utożsamiano z czymś, z czym wtedy walczono, czyli z prywatną własnością. Dlatego handel został przeprowadzony na specjalnie w tym celu utworzone targowiska. Kamienice przy Rynku w Chrzanowie zasiedlono natomiast „lokatorami komunalnymi". Z pewnością towarzyszyła tym zmianom komunistyczna ideologia.

 

 

Chcieliśmy stworzyć przestrzeń dla mieszkańców

Ryszard Kosowski

Ryszard Kosowski, radny, były burmistrz Chrzanowa:
- Razem ze świętej pamięci wiceburmistrz Urszulą Palką nie wyobrażaliśmy sobie, żeby Rynek w Chrzanowie pozostał taki, jak w okresie PRL-u i latach 90., czyli zadrzewiony i w dużej części porośnięty trawą, z podziurawionym asfaltem, postojem taxi i ruchem samochodowym, a także „kultowym" szaletem. Dlatego na początku lat dwutysięcznych powstała koncepcja jego modernizacji. Nowy Rynek, jako jeden z pierwszych zrewitalizowanych w Polsce, był gotowy w 2005 r. Kosztował niecałe 2,5 mln zł. Chcieliśmy stworzyć otwartą przestrzeń dla mieszkańców, aby móc na Rynku organizować różnego rodzaju imprezy i uroczystości, żeby było miejsce na letnie ogródki, na spotkania w gronie rodziny i znajomych. I taką właśnie funkcję spełnia do dzisiaj. W ramach jego przebudowy zostały wymienione wszystkie sieci podziemne, doprowadzono ciepło z kotłowni miejskiej.
Jedną z najważniejszych spraw było przeprowadzenie lokatorów komunalnych kamienic przy Rynku do innych mieszkań i sprzedaż wybranych nieruchomości prywatnym właścicielom. Jednocześnie uzgadnialiśmy remonty prywatnych kamienic z ich właścicielami. To była logistycznie bardzo trudna operacja, ale udała się. Dzisiaj Rynek w Chrzanowie tętni życiem towarzyskim, jak również spełnia w jakimś stopniu funkcję handlową. Rynek odzyskał swoje właściwe historyczne przeznaczenie i jest najważniejszym miejscem w mieście.

Rynek w Chrzanowie w ok. 1890 r. Zdjęcie wykonał krakowski fotograf Natan Krieger. Oryginał znajduje się w zbiorach Muzeum Krakowa. Kopia jest wykorzystywana na wystawie w chrzanowskim Muzeum. Na fotografii widzimy stragany oraz nieistniejącą starą zabudowę wzdłuż północnej pierzei. W zachodniej pierzei stoją trzy kamienice, w miejscu których powstał w PRL-u Dom Handlowy „Centrum". Uwagę zwraca studnia, której nie ma od dawna.

 

Rynek w Chrzanowie na pocztówce z 1975 r. Wtedy Plac Karola Marksa. W prawym rogu słynna wierzba, w obronie której stanęło wielu mieszkańców podczas rewitalizacji Rynku. Ostatecznie została wycięta. Wzdłuż widocznej na wprost północnej pierzei stały taksówki.

Archiwum Przełomu nr 24/2020