Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Stalexport odtajnił umowę koncesyjną, ale tylko... w 3 procentach

21.01.2021 10:30 | 3 komentarze | 3 063 odsłony | Agnieszka Filipowicz
Pojawili się inwestorzy, potencjalnie zainteresowani odkupieniem udziałów w Stalexport Autostrady SA. Główny akcjonariusz - włoska Atlantia rozważa możliwość sprzedaży akcji.
3
Stalexport odtajnił umowę koncesyjną, ale tylko... w 3 procentach
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

To dlatego ostatnio zostały upublicznione fragmenty umowy koncesyjnej.
- Chodzi o wszystkie zapisy stanowiące tzw. informacje poufne, które mogą mieć wpływ na wycenę akcji - tłumaczy Rafał Czechowski, rzecznik prasowy spółki Stalexport Autostrada Małopolska.
Dzięki temu już wiadomo, że kierowcy płacą 60 proc. maksymalnej kwoty, jaką zarządca może żądać za przejazd między Krakowem a Katowicami (dla samochodów ciężarowych to 70 proc).

Dokument odtajniono, ale tylko w bardzo niewielkiej części. Jak dowiedzieliśmy się, ujawnione zapisy stanowią objętościowo około... 3 proc. umowy koncesyjnej.

Przypomnijmy, że kilkanaście lat temu batalię o odtajnienie umowy stoczył samorząd Jaworzna. Kontrakt ostatecznie nie został upubliczniony, bo sąd II instancji uznał, że umowa może zawierać tajemnice przedsiębiorcy.

Czy w związku z odtajnieniem fragmentów umowy koncesyjnej ze Stalexportem, dotyczących informacji związanych z kształtowaniem cen na autostradzie, prezydent Jaworzna jest choćby częściowo usatysfakcjonowany, że niektóre zapisy tejże umowy ujrzały światło dzienne? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do prezydenta Pawła Silberta. Oto jego komentarz:
Nie mam absolutnie żadnej satysfakcji. A "odtajnienie" zapisów nie zwiększa ani o jotę wiedzy na temat działań koncesjonariusza - zapisy dotyczące stawek zostały opisane szczegółowo w Raporcie NIK z 2006 roku oraz ujawnione ponad dekadę temu przez dziennikarzy radia RMF FM. To "odtajnienie" wygląda raczej jak groźba skierowana wobec użytkowników A4 lub oferta dla kogoś, kto miałby zamiar kupić kończącą w 2027 roku działalność spółkę Stalexport. Uważamy niezmiennie, że pobór opłat na A4 może być traktowany jako nie w pełni legalny, gdyż autostrada do dziś nie spełnia w części wymogów autostrady płatnej, a tylko na takiej może być pobierane myto. Nie znane są nam powody tolerowania takiego stanu przez wszystkie kolejne rządy, przez ostatnich ponad 20 lat. Samorząd Jaworzna wielokrotnie zwracał uwagę na szkodliwe społecznie i gospodarczo działanie umowy koncesyjnej i wysokie koszty zarządu autostradą oraz zyski, które do końca koncesji osiągną wartość odpowiadającą najprawdopodobniej kosztom budowy od podstaw nawet dwóch odcinków autostrady Kraków-Katowice".

Więcej informacji na temat umowy koncesynej, oraz o tym, jaki związek może ona mieć z budową obwodnicy Trzebini, znajdziesz w aktualnym wydaniu "Przełomu".