Nie masz konta? Zarejestruj się

Babice

Ktoś doniósł gdzie się ukrywa. Trafił do bloku śmierci (WIDEO)

15.12.2019 15:00 | 4 komentarze | 10 850 odsłon | Michał Koryczan

Miał 25 lat, gdy trafił do obozu Auschwitz-Birkenau. Zginął, powieszony przez Niemców. O tragicznych losach Czesława Jasieczki z Babic przypominają stare zabudowania i pomnik w Kocierzu Moszczanickim.

4
Ktoś doniósł gdzie się ukrywa. Trafił do bloku śmierci (WIDEO)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

Dzieje urodzonego w 1919 roku mieszkańca Babic przypomina Mirosław Dudek, pasjonat lokalnej historii.
- Niedługo po wybuchu drugiej wojny światowej Czesław Jasieczko został wysłany na roboty przymusowe. Trafił wówczas do fabryki zbrojeniowej w Breslau, czyli do Wrocławia - opowiada Mirosław Dudek.

Czesław Jasieczko nie chciał jednak pracować dla Niemców. Uciekł, przebył ponad dwieście kilometrów, docierając w rodzinne strony.

Po powrocie ukrywał się w Czarnym Lesie (znajduje się w Babicach od strony Kwaczały), ale także w rodzinnym domu oraz w pobliskiej ziemiance. Pozostałości po obu budowlach, znajdujące się niedaleko ul. Stromej, można zobaczyć do dzisiaj (zobaczcie je w materiale wideo).

W 1944 r. ktoś doniósł, że 25-letni wówczas Czesław ukrywa się w ziemiance. Został schwytany przez policję. Trafił na posterunek, znajdujący się w wyburzonym w tym roku budynku - powstałym jeszcze przed drugą wojną światową (wcześniej mieszkał w nim hrabia Dionizy Mogilnicki; po wojnie obiekt służył jako biblioteka, a potem przedszkole).

- Był torturowany. Z opowieści wiem, że skrępowanego mężczyznę wsadzili potem na wóz i wozili po całej wsi, aby wszyscy mieszkańcy widzieli, co ich może spotkać, gdy uciekną z robót przymusowych - opowiada Mirosław Dudek.

Czesław Jasieczko został z Babic przewieziony do więzienia śledczego w Mysłowicach, a stamtąd do obozu Auschwitz-Birkenau.

- Po przesłuchaniach trafił do niesławnego bloku 11, zwanego blokiem śmierci. Został osadzony w celi numer 20. Na ścianie wyrył napisy, które można zobaczyć do dzisiaj. Na przykład: "Czesław Jasieczko, Babice", "Jasieczko Czesław, żegnam kochanych rodaków (...) w niebie razem Matka Boska Częstochowska ze mną i z Wami" - mówi Dudek.

W sierpniu 1944 r. mieszkaniec Babic został przewieziony do wsi Kocierz Moszanicki (powiat żywiecki). Wraz z czternastoma innymi rodakami, przywiezionymi z obozu, został powieszony podczas zbiorowej egzekucji. Był to odwet za zabicie przez mieszkańców pięciu osób współpracujących z Niemcami.

W Kocierzu Moszczanickim stoi pomnik upamiętniający egzekucję z 14 sierpniu 1944 r. Na obelisku widnieje m.in. nazwisko zamordowanego mieszkańca Babic.