Nie masz konta? Zarejestruj się

Materiały promocyjne

Mieszkanie z wyprzedaży

20.09.2019 14:05 | 0 komentarzy | 942 odsłony | red

Materiał promocyjny

Sezon wyprzedaży dotyczy nie tylko sklepów z ubraniami i supermarketów. Również deweloperzy kuszą nas promocjami i rabatami. Jak z nich korzystać z głową?

0
Mieszkanie z wyprzedaży
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pierwszy powód jest banalny – bo dany lokal długo pozostaje bez kupca. Zauważmy jednak, że naprawdę rzadko zdarza się, iż fantastyczne mieszkanie w świetnej lokalizacji latami pozostaje niezamieszkane bez powodu. Uważnie zastanówmy się więc nad powodami, dla których deweloper obniża cenę.

Ogród w cenie

Jeśli dysponujemy skromnymi środkami i natrafimy na wyprzedaż całego budynku czy osiedla, warto się jej przyjrzeć. W takim wypadku łatwiej kupimy wymarzone mieszkanie: z ogrodem, tarasem czy na dachu, za znacznie mniejsze pieniądze. Bywa jednak, że obniżka cen dotyczy ostatnich ( a czasem wręcz ostatniego) lokali na danym osiedlu. W takim wypadku warto zadać sobie pytanie, dlaczego kilkudziesięciu kupujących, którzy nabyli mieszkania przed nami, tym akurat nie byli zainteresowani. Prawdopodobnie im trafiły się znacznie ciekawsze lokale.

Czego deweloper nam nie mówi?

Z ostatnimi, wyprzedawanymi mieszkaniami bywa też tak, że deweloper zdaje sobie sprawę z wad, które raportują pozostali mieszkańcy i stąd obniżka ceny. Być może nad naszym przecenionym osiedlem dzień i noc latają głośne samoloty z pobliskiego lotniska lub właśnie ruszyła budowa gigantycznego, głośnego marketu lub dyskoteki za rogiem? Warto zasięgnąć informacji na forach internetowych czy wśród potencjalnych sąsiadów, bo takie niedogodności mogą być nie warte rabatu. Pamiętajmy też, że cena mieszkania może być obniżona z powodu jego wady wewnętrznej. W takim jednak wypadku deweloper musi wyszczególnić to w umowie, byśmy mieli pewność, skąd bierze się przecena.

Wstydzą się rabatów

Eksperci zwracają jednak uwagę, że wielu deweloperów niechętnie afiszuje się z tym, jak dużych rabatów udzielają. Rynek deweloperski jest bardzo konkurencyjny, pojedyncze transakcje sięgają milionów złotych a utrata prestiżu danej inwestycji może być jej przysłowiowym gwoździem do trumny. Dlatego częściej, niż wyprzedaże, deweloperzy ogłaszają gratisy i promocje. Dostajemy wtedy w cenie mieszkania miejsce postojowe (lub dwa), piwnicę czy wykończenie. Jeśli dzięki temu dostaniemy za darmo usługę, za którą i tak zapłacilibyśmy kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych, możemy ją potraktować jako korzystny rabat.

Opłaca się płacić od razu

Często możemy uzyskać niższą cenę mieszkania, jeśli zgodzimy się zapłacić za mieszkanie w jednej czy dwóch ratach. Dla dewelopera to natychmiastowy zysk, zamiast mniejszych wpłat przez wiele lat i niepewności zyskuje gotówkę do ręki. I choć większości kupujących trudno zebrać na raz tak znaczną kwotę, naprawdę warto – deweloperzy często godzą się  takim wypadku na 5 – 8 % obniżkę ceny. Jak wyliczył ostatnio na łamach Rzeczpospolitej Grzegorz Nowacki z Warszawskiej Giełdy Lokali i Nieruchomości, osoby płacące gotówką, lub mające przynajmniej 70 % wkładu własnego, mogą wynegocjować nawet o 20 % większe rabaty, niż te posiłkujące się kredytem. W takim wypadku oszczędzamy też na opłatach manipulacyjnych, utrzymaniu kredytu, ewentualnych karach za zwłokę (która w ciągu kilku lat może zdarzyć się każdemu).

Sprawdź ofertę nieruchomości we Wrocławiu

Jeździsz autobusem? Masz tańsze mieszkanie

Czasem jednak rabat nie jest wynikiem wad mieszkania ani gotowości kupującego do natychmiastowej zapłaty 100 % ceny, ale po prostu pomysłem na przyciągnięcie kupujących.  W takim wypadku nie liczmy jednak na pokaźne rabaty – najczęściej będzie to maksymalnie 5 %. Na konkurencyjnym rynku deweloperzy prześcigają się w pomysłach na rozreklamowanie swojej inwestycji. W Lublinie jeden z deweloperów oferował 1,5 % rabatu osobom, które… będą jeździć komunikacją miejską z ważnym biletem miesięcznym. Z kolei COGIK oferował 3 % rabatu na mieszkanie z miejscem postojowym na warszawskim Grochowie.

Ukłon w stronę młodych?

Prawdą jest też jednak to, że sytuacja szczególnie młodych ludzi chcących kupić mieszkanie bywa bardzo trudna. Często tacy klienci byliby gotowi na zakup jakiegokolwiek mieszkania, w zamian za duży rabat. Deweloperzy póki co niemrawo wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom. Pierwszy był pomysł Bouygues Immobilier. Deweloper uruchomił pod koniec 2012 roku outlet, podobny do tego odzieżowego, w którym na wieszakach wisiały zdjęcia mieszkań z informacją o obniżce cen a w Internecie można było obejrzeć wszystkie przecenione lokale.

Materiał przygotowany przez eksperta portalu GetHome.pl

Materiał promocyjny