Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Lepiej odejść od stołu z niedosytem

20.03.2019 13:33 | 0 komentarzy | 857 odsłon | red

Jeżeli nasz organizm odczuwa fizjologiczny głód, wtedy powinien się pojawić także apetyt. Jednak najczęściej apetyt pojawia się, gdy zobaczymy coś, co po prostu mamy ochotę zjeść.

0
Lepiej odejść od stołu z niedosytem
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Żyjemy w czasach, w których producenci żywności robią wszystko, żeby rozbudzić nasz apetyt. Także w sytuacji, kiedy nie jesteśmy głodni. Prawdziwy głód wyostrza nasze zmysły. Lepiej czujemy wtedy smaki, zapachy i konsystencję pożywienia.

Dużo szybciej odczuwamy sytość w sytuacji, gdy jemy posiłki wysokokaloryczne.
- Niekoniecznie oznacza to, że po takim posiłku jesteśmy dobrze odżywieni. Na przykład, burgerem można się, co prawda, napchać, ale niekoniecznie dostarczyć organizmowi odpowiednich składników - tłumaczy Beata Głowacka, prelegent Klubu Zdrowia w Chrzanowie.

Dlatego radzi wybierać głównie żywność bogatą w błonnik, zapewniający dobre trawienie. Znajdziemy go zwłaszcza w owocach i warzywach. Nie ma go zaś w takich produktach, jak mięso, mleko czy sery.
Ośrodkiem głodu i sytości jest podwzgórze. Do tej części mózgu różnymi drogami docierają sygnały zwiększające lub zmniejszające apetyt. Pierwszym rodzajem informacji, przekazywanych do mózgu, są sygnały motoryczne. Gdy długi czas niczego nie jemy, ściany żołądka się obkurczają, a tzw. mechanoreceptory przekazują sygnał do mózgu, że jesteśmy głodni. Po posiłku żołądek się wypełnia i daje sygnał do mózgu, aby skończyć jedzenie. Dociera to jednak do niego dopiero po około kwadransie. Stąd ważna wskazówka - lepiej wstać od stołu z lekkim niedosytem.

Kolejnym rodzajem sygnałów wysyłanych do podwzgórza są sygnały metaboliczne. Po strawieniu posiłku we krwi wzrasta poziom związków będących produktami metabolizmu węglowodanów, tłuszczów i białek. Daje to sygnał sytości. Przynajmniej do czasu, aż organizm je zużyje.

Mechanizmem kontroli apetytu jest mechanizm humoralny, związany z wydzielaniem hormonów docierających do mózgu. To cholecystokinina, insulina i serotonina. Ta ostatnia, na przykład, zwana hormonem szczęścia, hamuje apetyt głównie na węglowodany.
Nie bez znaczenia są też sygnały termiczne, odpowiedzialne za wzrost apetytu zimą i  jego spadek w upalne dni lub w czasie gorączki.

Chcąc kontrolować apetyt, unikajmy stresu, bo wiele osób, gdy go przeżywa - je więcej niż zwykle. Co ciekawe, badania wykazują, że jedząc mniejsze porcje, równie skutecznie pokonamy głód, jak opychając się tym samym jedzeniem w wersji XXL.
(MOR)
Przełom nr 11 (1386) 13.3.2019