Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Paweł Kalinowski znalazł patent na Koronę

18.09.2016 19:22 | 0 komentarzy | 3 924 odsłony | Marek Oratowski

"Zagraliście jak za dawnych lat" - śpiewali w Balinie kibice miejscowego Orła po wysokim, ale dopiero drugim w sezonie, zwycięstwie zespołu nad osłabioną Lgotą. W "okręgówce" libiążanie polegli z Zalasem.

0
Paweł Kalinowski znalazł patent na Koronę
Przy piłce zawodnik Lgoty Piotr Dziedzic, naciskany przez kapitana Balina
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA


Klasa okręgowa - Oświęcim

Victoria Zalas - Górnik Libiąż 4-1

Klasa A - Chrzanów
Orzeł Balin - Korona Lgota 6-2 (4-0)
1-0 Paweł Kalinowski (5), 2-0 Paweł Kalinowski (22), 3-0 Paweł Kalinowski (25), 4-0 Paweł Kalinowski (43), 4-1 Kamil Babecki (57), 5-1 Andrzej Nowak (samob. 80), 5-2 Kamil Babecki (89), 6-2 Paweł Kalinowski (90)
Balin: Nawrocki - Gocyk, Dulowski (46. A. Stępień), Kuciel, T. Wściubiak (65. R. Wściubiak), Czub (46. Kłeczek), P. Stępień, Sierczyński, Krauz (65. Baranek), Kalinowski, Bodziony
Lgota: A. Stryczek - Ł. Stryczek (40. Kurdziel), Banyś, Babecki, Dziedzic, Nowak, Szkarłat, Sz. Lasoń, Kwaśniewski, G. Lasoń, Chochół

Oba zespoły miały słaby początek rundy. Bardziej zmotywowani do meczu przystąpili gospodarze. Bohaterem zespołu został Paweł Kalinowski. Już w pierwszej połowie pokonał strzegącego bramki gości, kapitana Lgoty Artura Stryczka. Najpierw wykorzystał podanie Piotra Sierczyńskiego, potem zamienił na gole dwie wrzutki Marcina Gocyka z prawej strony. Wynik do przerwy na 4-0 ustalił w 43. minucie strzałem w długi róg po dynamicznym wejściu w pole karne. Goście nie mieli w drugiej połowie niczego do stracenia, a gospodarze już tak nie szarżowali, więc gra sie wyrównała. Dwa gole dla Korony zdobył Kamil Babecki. Po błędzie obrońcy przelobował bramkarza w sytuacji na sam sam. Dołożył też nogę po centrze z rogu. Jednak swoje okazje mieli też gracze Orła. Pomogli im rywale. A konkretnie Andrzej Nowak, który po centrze z kornera zaliczył "samobója". Wynik ustalił niezawodny w niedzielę Paweł Kalinowski. Znalazł się tam, gdzie powinien być w polu karnym i po jego uderzeniu piłka wtoczyła się za linię bramkową.
- Sporo zawodników wypadło mi ze składu, więc początek sezonu mamy słaby - stwierdził Andrzej Nowak, grający trener Lgoty.
Szkoleniowiec Balina Ireneusz Palka przed niedzielnym meczem po słabych występach chciał zrezygnować. Jednak działacze chcą, by został.
- Weszcie się przełamaliśmy. Mamy dobry skład, ale w kilku poprzednich meczach nie pokazywaliśmy tego na boisku - przyznał.

Promyk Bolęcin - MKS Alwernia 0-1

Klasa B - Chrzanów
Jutrzenka Ostrężnica - UKS SP Dulowa 1-2
LKS Żarki II - Victoria II 1918 Jaworzno 1-2
SPRiN Regulice - Zryw Brodła 1-7
Korona Mętków - Ruch Młoszowa 0-2