Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

O szlagierach w Chrzanowie można jedynie pomarzyć

07.09.2016 21:25 | 0 komentarzy | 6 281 odsłon | Michał Koryczan

Po przeszło ośmiu latach zawodnicy Fabloku ponownie zmierzyli się z trzebińskim MKS. Końcowy wynik pokazuje przepaść dzielącą oba kluby.

0
O szlagierach w Chrzanowie można jedynie pomarzyć
Strzał pomocnika Trzebini Tomasza Małodobrego (z prawej) stara się zablokować Artur Oczkowski, grający trener Fabloku
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Mecze Fabloku Chrzanów z MKS Trzebinia-Siersza, a wcześniej z Górnikiem Siersza i Hutnikiem Trzebinia (MKS powstał w 2000 r. z połączenia tych dwóch ostatnich klubów) zawsze należały do piłkarskich klasyków ziemi chrzanowskiej. Spotkania przyciągały na trybuny po kilkuset, a nawet przeszło tysiąc kibiców.

- Mecze te były wydarzeniem. Zawsze to były ciężkie i zacięte spotkania. Bez względu na to, które miejsca w tabeli zajmowały zespoły. Pamiętam jeden pojedynek, gdy dopiero w 90. minucie Grzesiu Klimek strzelił zwycięską bramkę. Pamiętam też, mecz już po drugiej stronie barykady, jako trener Fabloku. Kapitalne zawody zagraliśmy na boisku w Trzebini. Zwyciężyliśmy 4-2, a przepiękne gole dwudziestu i trzydziestu metrów zdobył Przepiórka - opowiada Robert Moskal, obecny szkoleniowiec MKS.

Ostatni raz trzebinianie mierzyli się z Fablokiem 19 kwietnia 2008 r. W spotkaniu czwartej ligi wygrali na wyjeździe 2-1.
Chrzanowianie ostatni raz pokonali zespół MKS jedenaście lat temu. W sierpniu 2005 r. ograli lokalnego rywala 3-0. Pojedynek oglądało pół tysiąca widzów.

Dziś podobny scenariusz jest właściwie w nierealny. Trzebinia walczy w trzeciej lidze. Fablok trzy klasy rozgrywkowe niżej.
Przepaść dzielącą oba zespoły widać było w środowym meczu półfinałowym Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Piłki Nożnej Chrzanów. Drużyna z Trzebini zwyciężyła 7-1.

- Fajnie jakbyśmy znów mogli oglądać tutaj szlagiery. Nie ujmując nic drużynom z Kamienia czy Lgoty, kibice woleliby obejrzeć spotkania z ekipami z Trzebini, Libiąża, Andrychowa czy Wadowic. Dzisiejszy mecz pokazał jak daleko jesteśmy za Trzebinią. Najgorsze jest to, że nie widać żadnych rokowań, żeby w Fabloku coś się zmieniło. Bez zaangażowania władz miasta trudno cokolwiek oczekiwać. O poziomie Trzebini możemy na tę chwilę jedynie pomarzyć. Końcowy wynik jest zasłużony. Może to nie jest myśl sportowca, ale w jakiś tam sposób byliśmy na to przygotowani. Jedynym pocieszeniem jest to, że stworzyliśmy sobie parę sytuacji i zdobyliśmy gola - mówi Jan Bogucki, kapitan chrzanowskiej drużyny. Podobnie jak Artur Oczkowski, Łukasz Kadłuczka i Jarosław Sandecki zagrał w pojedynku Fabloku z Trzebinią w 2008 r.

W środę, w ekipie MKS szansę gry otrzymała grupa zawodników, którzy ostatnio rzadziej występują w lidze. Nie zabrakło jednak i tych błyszczących na trzecioligowych boiskach z Markiem Mizią na czele. Drugiego gola w swoim trzecim występie w szeregach „żółto-czarnych" zdobył były piłkarz Ruchu Chorzów Kamil Włodyka. Dwa trafienia dorzucił inny nowy nabytek Trzebini - Mateusz Stanek (przy lepszej skuteczności mógł w przeciągu pięciu minut ustrzelić hat-tricka. Na uwagę zasługuje bramka Bartosza Jagły, strzelona bezpośrednio z rzutu rożnego.

Miejscowi honorowego gola zdobyli po centrze z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu karnym. Co ciekawe chwilę później byli bliscy zanotowania kontaktowego trafienia. Tym razem jednak Krzysztof Pająk nie dał się pokonać.

W finale Pucharu Polski na szczeblu PPN Chrzanów MKS zmierzy się ze zwycięzcą spotkania Wolanka Wola Filipowska - LKS Żarki (środa, 14 września, godz. 16.45)

Fablok Chrzanów - MKS Trzebinia-Siersza 1-7 (0-3)
0-1 Tomasz Małodobry (7), 0-2 Kamil Włodyka (17), 0-3 Bartosz Jagła (36), 1-3 Łukasz Kadłuczka (49), 1-4 Jakub Pająk (61), 1-5 Mateusz Stanek (80), 1-6 Mateusz Stanek (84), 1-7 Szymon Kurek (88)

Chrzanów: Ciołczyk - Oczkowski, Sz. Przepiórka (89. Madoń), Fudali, Kadłuczka, Dzikowski (82. Dzierwa), Bogucki, Chrząszcz (70. Sandecki), M. Domurat (67. Wiśniewski), Gaudyn, Drabiński
Trzebinia: K. Pająk - Martyniak, Górka, Sawczuk, Jagła, Włodyka (46. Mizia), Małodobry, D. Gawęcki (46. Majcherczyk), Sz. Kurek, J. Pająk (66. Stanek), Piskorz (66. Kowalik)