Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Orzeł zaatakował po przerwie. Na Gromiec to wystarczyło

20.07.2016 21:04 | 0 komentarzy | 4 176 odsłony | Marek Oratowski

W swoim pierwszym sparingu piłkarze Balina i Gromca nie oszczędzali się. Nieco więcej z gry w środowej konfrontacji mieli gospodarze, którzy okazali się lepsi o gola.

0
Orzeł zaatakował po przerwie. Na Gromiec to wystarczyło
Grający trener Gromca Maciej Kania naciska rywala z Balina
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

Sparingi

Orzeł Balin - Nadwiślanin Gromiec 3-2 (1-1)
0-1 Jakub Waligóra (20), 1-1 Testowany (35), 2-1 Marcin Gocyk (60), 2-2 Paweł Wiśniowski (85), 3-2 Testowany (89)

Balin: Ryszka - Gocyk, Dulowski, Kuciel, R. Wściubiak, Testowany 1, T. Wściubiak, Czub, Gajos, Testowany 2, Testowany 3. Na zmiany wchodzili: Nawrocki, Testowany 4, Kłeczek, Przebindowski
Gromiec: Księżarczyk - Augustyn, Rundzia, Wiśniowski, Testowany, Zajas, Waligóra, Nędza, Szlęzak, Palka, Handzlik. Na zmiany wchodzili: Kosowski, Nowicki, Kania, Zadora.

Oba zespoły od niedawna trenują, więc w swoim pierwszym sparingu specjalnie nie forsowały tempa. W 10. minucie po rzucie rożnym Jakub Waligóra trafił do siatki i goście objęli prowadzenie. Pierwsza połowa była wyrównana i zakończyła się remisem. W 35. minucie po akcji prawą stroną po wrzutce jednego z testowanych piłkarzy Orła inny ze sprawdzanych graczy popisał się celnym uderzeniem głową.

Zaraz po zmianie stron gospodarze poszli odważnie do przodu i stworzyli sobie kilka dogodnych okazji, m.in. wracający do Balina z Byczyny Krystian Dulowski trafił w słupek. Po kwadransie gry po centrze z rogu najwyżej wyskoczył Gocyk, który pokonał 17-letniego młodzieżowca Dominika Kosowskiego, strzegącego w drugich 45 minutach bramki Balina.

Goście na pięć minut przed końcem zdołali wyrównać (w zamieszaniu w polu karnym drogę do siatki znalazło uderzenie Pawła Wiśniowskiego). Jednak to Orzeł wygrał ten mecz, bo dwóch testowanych przeprowadziło lewą stroną szybką akcję, zakończoną strzałem w długi róg.

- Cieszy mnie, że moi zawodnicy wytrzymali ten mecz kondycyjnie i fragmentami pokazali całkiem dobrą grę. W sobotę zagramy z Myślachowicami - powiedział nam Ireneusz Palka, trener Orła.

Grający trener Gromca Maciej Kania (wrócił na trenerską ławkę, zastępując Roberta Smoka) nie był zadowolony z gry zespołu, zwłaszcza w drugiej połowie. Już w piątek jego zespół zagra z Bobrkiem, spadkowiczem z "okręgówki".

Victoria Zalas - Zagórzanka Zagórze 3-3

Victoria 1918 Jaworzno - Górnik Sosnowiec 4-1

Górnik Libiąż - Sosnowianka Stanisław Dolny 1-1

Unia Turza Śląska - MKS Trzebinia-Siersza 0-1