Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

BOBREK. Ten, którego uśmiercili, ma się dobrze

11.11.2012 11:07 | 1 komentarz | 4 651 odsłony | red
Myśleli, że umarł, ale nie. Mężczyznę spotkali. Policjanci nadal nie wiedzą, kto więc zginął pod kołami dostawczego mercedesa w podchełmeckiej wsi.
1
BOBREK. Ten, którego uśmiercili, ma się dobrze
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Pomimo identyfikacji zwłok przeprowadzonej przez dwóch członków rodziny okazało się, że pieszym, który zginął w wypadku drogowym w dniu 7 listopada w Bobrku, nie jest 61-letni mieszkaniec Oświęcimia - mówi Małgorzata Jurecka, rzeczniczka oświęcimskiej policji.

Przypomnijmy, że w środę wieczorem na ul. Krakowskiej kierowca dostawczego mercedesa potrącił mężczyznę. Wypadek wydarzył się o godzinie 18.50. Pieszy wtargnął pod koła samochodu prowadzonego przez 36-letniego mieszkańca Bielska-Białej. Pomimo reanimacji pieszy zmarł. Nie miał przy sobie dokumentów, a dodatkowo nikt nie zgłosił żadnego zaginięcia członka rodziny. Policjanci zajęli się więc ustalaniem tożsamości ofiary.

- Kilka dni później jeden z policjantów wylegitymował 61-latka. Okazało się, że to mężczyzna, który został uznany za zmarłego. Został poproszony o udanie się do komendy w celu dokładnej weryfikacji danych, następnie został okazany trzem członkom rodziny, którzy z niedowierzaniem potwierdzili jego tożsamość - opowiada Jurecka i tłumaczy, że pomyłka nastąpiła wskutek dużego podobieństwa zarówno wyglądu, jak i wieku mężczyzny, który zginął w wypadku drogowym, do 61-letniego mieszkańca Oświęcimia, z którym rodzina nie utrzymywała kontaktu od wielu lat.

Policjanci wznowili czynności mające na celu ustalenie danych denata. Jego zdjęcia zostały rozesłane do jednostek policji, ośrodków pomocy społecznej oraz instytucji i organizacji wspomagających osoby bezdomne lub samotne.

(taj)