Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Ludzie przechodzą na czerwonym, bo nie chcą czekać

02.12.2015 13:52 | 10 komentarzy | 7 369 odsłon | Marek Oratowski

Mieszkańcy narzekają na brak synchronizacji świateł przy ulicy Trzebińskiej na przejściu dla pieszych na wysokości Kauflandu. Sprawdziliśmy i faktycznie jest z tym problem. Tymczasem zarządca drogi przekonuje, że wszystko działa jak należy.

10
Ludzie przechodzą na czerwonym, bo nie chcą czekać
Czasem po zatrzymaniu samochodów, nim zapali się zielone światło mija nawet 15 sekund
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Sprzężone sygnalizatory funkcjonują od dwóch lat. Co sekundę zatopione w asfalcie czujniki przesyłają do komputera informacje o liczbie pieszych i samochodów. Od tego zależy kolor światła, jaki się zapala i czas oczekiwania na możliwość przejazdu i przejścia. Tak przynajmniej jest w teorii.

W praktyce na przejściu dla pieszych prowadzącym od tunelu w stronę Kauflandu i byłego dworca PKS wygląda to nieco inaczej. W ostatnich dniach wielokrotnie zaobserwowaliśmy sytuację, kiedy po zapaleniu sie czerwonego światła dla samochodów, to zielone dla pieszych pojawiało się kilkanaście sekund później. Wielu zniecierpliwionych mieszkańców przechodziło więc na czerwonym, ryzykując mandat. Gdy już sygnalizator zmienia barwę ludzie mają mało czasu na to, by zdążyć pokonać jezdnię. Jest to uciążliwe zwłaszcza dla osób starszych.

- Dlaczego tego nie poprawią? - pytał retorycznie jeden z mężczyzn, który nieomal musiał przebiec przez pasy.

Naszymi spostrzeżeniami podzieliliśmy się z zarządcą drogi. Efektem interwencji była wizyta na początku tygodnia pracowników Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz konserwatora zainstalowanych urządzeń.

- Sprawdzali czas oczekiwania na zielone światło stoperem i nie stwierdzili konieczności oczekiwania kilkunastu sekund. Czas pomiędzy zapaleniem czerwonego światła dla pojazdów i zielonego dla pieszych wynosi pięć sekund. Zielone dla pieszych świeci się w sposób ciągły 10 sekund i migający kolejne cztery, co zapewnia swobodne przejście oraz jest zgodne z przepisami - poinformowała nas Iwona Mikrut, rzecznik krakowskiego oddziału GDDKiA.

Szkopuł w tym, że brak synchronizacji pojawia się okresowo. Widać podczas wizyty pracowników sygnalizacja działała dobrze. Jednak przykładowo, wczoraj wieczorem piesi kolejny raz mieli opisane wyżej problemy. Dlatego pani rzecznik zapowiedziała, że ponownie zostanie przeanalizowane funkcjonowanie systemu sygnalizacji w tym miejscu. Zastrzegła jedynie, że ewentualne zmiany nie mogą pogorszyć przepustowości ruchu na drodze krajowej, bo to powodowałoby tworzenie się zatorów pojazdów.