Nie masz konta? Zarejestruj się

Eko Przełom

ZGOK zostaje w tyle

22.05.2013 11:58 | 0 komentarzy | 5 030 odsłon | red
GOSPODARKA ODPADAMI. Od lipca śmieci odbierane od mieszkańców powiatu chrzanowskiego nie będą trafiać na składowisko w Balinie, bo nie ma tu sortowni ani kompostowni. A szkoda, bo stawka za odbiór śmieci mogłaby być niższa.
0
ZGOK zostaje w tyle
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

GOSPODARKA ODPADAMI. Od lipca śmieci odbierane od mieszkańców powiatu chrzanowskiego nie będą trafiać na składowisko w Balinie, bo nie ma tu sortowni ani kompostowni. A szkoda, bo stawka za odbiór śmieci mogłaby być niższa.

Zakład Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Balinie jest wpisany na listę instalacji regionalnych, ale jako instalacja niespełniająca wszystkich wymogów, nie może przyjmować odpadów komunalnych. To dlatego Związek Międzygminny Gospodarka Komunalna kalkulując wysokość opłaty śmieciowej na terenie gmin: Chrzanów, Trzebinia i Libiąż, nie brał Balina w ogóle pod uwagę. Odpady mogą tu trafić dopiero po sortowaniu. To mało prawdopodobne, by firmie, która wygra przetarg na ich wywóz, opłacało się wozić śmieci do Balina, a sortować je gdzie indziej.

Przespali temat
- Nie wiem dlaczego spółka przespała temat dostosowania się do wymogów instalacji regionalnej. Od dawna było wiadomo, że ZGOK musi posiadać własną sortownię i kompostownię, by móc odbierać odpady. Ten temat był poruszany wielokrotnie podczas spotkań samorządów i związku z władzami spółki. Za każdym razem słyszeliśmy, że zrealizują te inwestycje, ale na obietnicach się kończyło - przyznaje Przemysław Deda, przewodniczący zarządu Związku Międzygminnego Gospodarka Komunalna.

Tworzony przez Chrzanów, Trzebinię i Libiąż związek, jest udziałowcem zakładu. Samorządy nie mogły jednak niczego wymagać. Po pierwsze francuska spółka Veolia posiada 56 proc. udziałów czyli pakiet większościowy. Po drugie na budowę sortowni i kompostowni potrzeba ponad 30 mln zł. Ani gminy ani związek nie miały z czego dołożyć do inwestycji.

Mogło być taniej
Zdaniem Dedy, gdyby odpady mogły trafiać do Balina, stawka opłaty śmieciowej dla mieszkańców mogłaby być niższa. Zakład jest na miejscu, więc odpadałyby koszty transportu. Do tematu będzie można wrócić za dwa lata, przy ogłaszaniu kolejnego przetargu. Pod warunkiem, że do tego czasu ZGOK wybuduje sortownię i kompostownię.

- Wiem, że zakład stara się o pozwolenie na budowę. Wcześniej uzyskał decyzję środowiskową. Wydając ją burmistrz Chrzanowa nieco skomplikował inwestorowi życie. ZGOK planował budowę otwartych kompostowni. Burmistrz, licząc się z protestami mieszkańców, a przede wszystkim działając w oparciu o przepisy, nakazał składowanie odpadów na zamkniętych pryzmach. To zwiększa koszty inwestycji – tłumaczy Deda.

Jego zdaniem, zakład nie ma jednak innego wyjścia, jak dostosować się do wymogów instalacji regionalnej. To jego być albo nie być. Co prawda, jeżeli w Chrzanowie powstanie spalarnia, może tu trafić popiół pozostały po procesie przetwarzania śmieci. Z ekonomicznego punktu widzenia, to jednak wciąż za mało.

Czekają na pozwolenie
- Planujemy wybudować sortownię i kompostownię w ciągu półtora roku od chwili uzyskania pozwolenia na budowę. Z raportów oddziaływania na środowisko wynika, że zakład nie będzie uciążliwy. Nowa inwestycja wiąże się z niewielkim wzrostem zatrudnienia. Będziemy szukać specjalistów branżowych – wyjaśnia Jadwiga Jagiełło-Kula, członek zarządu Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Balinie.

Podkreśla, że wniosek o wydanie pozwolenia zakład złożył w chrzanowskim starostwie w styczniu tego roku. Dlaczego wszystko trwa tak długo?

- Postępowanie zostało wszczęte 12 lutego i zawieszone do czasu przeprowadzenia postępowania przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Wymóg wynikał z decyzji środowiskowej i dotyczył przeprowadzenia ponownej oceny oddziaływania na środowisko – wyjaśnia Krystyna Celarek, dyrektor wydziału architektury i budownictwa w chrzanowskim starostwie. Dokumenty RDOŚ wpłynęły już do starostwa. Dyrektor Celarek nie potrafi jednak przewidzieć, kiedy postępowanie się zakończy.
Eliza Jarguz-Banasik
Przełom nr 20 (1091) 22.05.2013