Nie masz konta? Zarejestruj się

Eko Przełom

Czas męskiej decyzji

21.08.2013 14:36 | 0 komentarzy | 5 882 odsłon | red
CHEŁMEK. We wtorek, kiedy zamykaliśmy bieżący numer tygodnika, decydowały się losy budowy kanalizacji w gminie. Wszystko wskazuje jednak na to, że urzędnicy podejmowali decyzję – zrywamy kontrakt.
0
Czas męskiej decyzji
W Bobrku prace kanalizacyjne na razie...leżą
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

CHEŁMEK. We wtorek, kiedy zamykaliśmy bieżący numer tygodnika, decydowały się losy budowy kanalizacji w gminie. Wszystko wskazuje jednak na to, że urzędnicy podejmowali decyzję – zrywamy kontrakt.

Czy w końcu nadszedł czas na męskie decyzje? Najwyraźniej tak. W poniedziałek inwestorzy obradowali w oświęcimskim starostwie.
- Sprawa rozbija się o odnowienie ulic powiatowych w górnej części Bobrka – informuje Krzysztof Tokarski, prezes Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Chełmku. Spółka w imieniu lokalnego samorządu zleciła wykonane kanalizacji nie tylko w Bobrku, ale i Gorzowie oraz Chełmku.

Na potężną inwestycję, czyli kanalizację gminy, ale także poprawę sieci wodociągowej, samorząd pozyskał blisko 50 mln zł z Unii Europejskiej. Gigantyczną inwestycję podzielono na trzy części – W1, W2 i W3.

Pierwsza, W1, dotyczyła skanalizowania miasta oraz wymiany kilku kilometrów wodociągu. Te roboty właściwie przebiegają zgodnie z planem. Drobne opóźnienia trzeba zrzucać na karb niewybuchów, jakie co rusz robotnicy wyciągali z ziemi. Zgodnie z harmonogramem toczą się także prace oznaczone jako W3, czyli rozbudowa stacji uzdatniania wód.

W2, mająca polegać na położeniu 15 kilometrów rur kanalizacyjnych w Bobrku i Gorzowie, właściwie stoi w miejscu.
W ubiegłym roku firma, będąca liderem konsorcjum, jakie wygrało przetarg na wykonanie owych kilkunastu kilometrów kanalizacji, ogłosiła upadłość układową. Mowa o spółce Prim z Mysłowic. W związku z tym, że jest to jednak upadłość układowa, spokojnie może prowadzić nadal prace. Może, ale nie prowadzi.

Inwestycję w obu sołectwach zwycięzcy przetargu podzielili na dwie części. Prim ma położyć rury w Bobrku. Konsorcjant, czyli Przedsiębiorstwo Handlowo Usługowe, Auto-Kompleks Grzegorz Wyrobek z Rudołtowic ma z kolei budować kanalizację w Gorzowie. Ze względu na skomplikowaną sytuację pierwszego ze wspólników już w ubiegłym roku doszło do pewnych zmian w harmonogramie prac.
Do dzisiaj idą one jak po grudzie, a wykonawcy weszli w spór ze Starostwem Powiatowym w Oświęcimiu.
- Chodzi o odtworzenie dróg powiatowych po położeniu kanalizacji. Powiat chce, by drogi zostały odtworzone w całości. Wykonawca mówi, że odtworzy tylko to, co zniszczył w trakcie robót i grozi, że żądania powiatu odda pod rozwagę Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Powiat z kolei uznaje, że wykonawca nie chce wywiązać się ze swoich obowiązków – relacjonuje Tokarski.
W poniedziałek urzędnicy doszli do wniosku, że zerwą kontrakt, ale nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji. Te miały zapaść we wtorek po południu.
Tadeusz Jachnicki

Przełom nr 33 (1104) 21.8.2013