Nie masz konta? Zarejestruj się

Ludzie

Nadają z kotłowni

05.07.2011 13:57 | 0 komentarzy | 4 609 odsłony | red
Na ścianie byłej kotłowni na Zbyszku w Trzebini odremontowanej wspólnymi siłami wisi duża mapa świata. Gdyby nanosili na nią miejsca zamieszkania osób, z którymi rozmawiali, tych punktów na wszystkich kontynentach byłoby mnóstwo. Krótkofalarstwo to nie tylko sport, ale także okazja do poznawania nowych ludzi i szlifowania języka.
0
Nadają z kotłowni
Klubowicze w wyremontowanym pomieszczeniu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Na ścianie byłej kotłowni na Zbyszku w Trzebini odremontowanej wspólnymi siłami wisi duża mapa świata. Gdyby nanosili na nią miejsca zamieszkania osób, z którymi rozmawiali, tych punktów na wszystkich kontynentach byłoby mnóstwo. Krótkofalarstwo to nie tylko sport, ale także okazja do poznawania nowych ludzi i szlifowania języka.

Przez wiele lat przy chrzanowskim Fabloku działał znany w całej Polsce klub krótkofalarski. Po jego likwidacji w latach dziewięćdziesiątych w eterze zaległa cisza, przerywana przez pojedynczych miłośników radia. W ubiegłym roku lokalni krótkofalowcy znów się skrzyknęli.

- Szukaliśmy lokalu dla naszej działalności. Pomocną dłoń wyciągnęli do nas przedstawiciele Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Trzebińskiej COR. To od nich dostaliśmy pomieszczenie byłej kotłowni na Zbyszku. Sami je wyremontowaliśmy. Od kwietnia regularnie się tam spotykamy - opowiada kierownik radiostacji Bernard Skorupka z Balina.

Na spotkania przychodzi kilkanaście osób. Nawiązują łączność, rozmawiają o sprzęcie, planują wyjazdy na zawody i zloty. W ich gronie są doświadczeni krótkofalowcy, jak Janusz Niewiedział z osiedla ZWM pamiętający czasy świetności klubu w Fabloku. A także młodsi adepci. Wśród nich jest między innymi Rafał Duda. Krótkofalarstwem „zaraził się” od Jerzego Olecha z Nawojowej Góry, uczestniczącego w wyprawach do wielu zakątków świata, skąd nawiązuje łączność.

- Krótkofalarstwo można traktować jak sport. Ale daje ono także możliwość obcowania z najnowszą techniką oraz szlifowania języka - wylicza inny z klubowiczów Roman Pawlik.

Do pogawędek w eterze namówił żonę Alicję. Jest jedyną w klubie kobietą z licencją krótkofalarską. Zapaleńcy z trzebińskiego klubu chcą systematycznie uczestniczyć w branżowych imprezach. Kilka tygodni temu wrócili z Jaworzna koło Wielunia, gdzie brali udział w spotkaniu krótkofalowców z kilku województw. Zamierzają też popularyzować swoje hobby, zachęcając do korzystania z nadajników uczniów lokalnych szkół. Pierwsze takie spotkanie zorganizowali w SP w Balinie.
Marek Oratowski

PRZEŁOM nr 25 (995) 22 VI 2011