Nie masz konta? Zarejestruj się

W wolnej chwili

Być czy nie być (eko)?

10.08.2011 12:47 | 0 komentarzy | 5 470 odsłon | red
Bycie eko to już nie przywilej wybrańców. Eko-zachowania stają się wśród Polaków normą. Badania pokazują, że traktujemy je jako naturalną dbałość o środowisko i nasz codzienny obowiązek. Rynek nie pozostaje w tyle i oferuje wiele ekologicznych produktów i usług, nie tylko eko-gadżetów.
0
Być czy nie być (eko)?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Bycie eko to już nie przywilej wybrańców. Eko-zachowania stają się wśród Polaków normą. Badania pokazują, że traktujemy je jako naturalną dbałość o środowisko i nasz codzienny obowiązek. Rynek nie pozostaje w tyle i oferuje wiele ekologicznych produktów i usług, nie tylko eko-gadżetów.

Segregacja odpadów, inwestycje w energooszczędne żarówki czy ograniczanie zużycia wody – jeszcze kilka lat temu była to ekstrawagancja zainicjowana przez sympatyków ochrony środowiska. W krótkim czasie dogoniliśmy jednak europejski peleton i podobnie jak zachodni sąsiedzi – jesteśmy świadomi wpływu jednostki na naturę. Badanie, jakie przeprowadziła firma TNS OBOP na zlecenie Banku Ochrony Środowiska pokazuje, że w ten sposób myśli już 72 proc. polskiego społeczeństwa. Ponadto dwie trzecie naszych rodaków deklaruje, że kupuje energooszczędne żarówki i zwraca uwagę przy wyborze sprzętu RTV/AGD na jego zapotrzebowanie energetyczne. Zdecydowana większość respondentów utrzymuje także, że co dzień segreguje śmieci.

Eko-pomysły z górnej półki
Już w przedszkolu dzieciom mówi się o konieczności wyrzucania odpadów do śmietników i oszczędnym korzystaniu z wody podczas mycia zębów. Rozsądne nawyki zaszczepione w dzieciństwie z pewnością zaowocują w dorosłym życiu. Tym bardziej, że ekolodzy wraz z inżynierami środowiskowymi dbają o to, żeby możliwości proekologicznej aktywności było coraz więcej. Ekologiczne ubrania, buty czy kosmetyki nikogo już nie dziwią. Także spożywanie ekologicznych produktów nie może uchodzić za nowinkę.

Obecnie istnieją jednak znacznie oryginalniejsze pomysły na to, jak dbać o środowisko. Takim rozwiązaniem są np. eko-telewizory. Posiadają one przełącznik trybu energooszczędnego oraz czujniki otoczenia, które wyłączają odbiornik, gdy nikogo nie ma w pobliżu. Inną nowością jest ekologiczne lustro. Umieszczone w łazience pokazuje dzienne, miesięczne lub roczne zużycie bieżącej wody. Daje także możliwość ustawienia dziennego limitu na jej wykorzystanie. Jeszcze ciekawszy wydaje się pomysł na organizację ekologicznych dyskotek. W 2008 roku, w Rotterdamie, powstał pierwszy na świecie klub, w którym odzyskuje się energię tańczących ludzi. Służy ona potem przede wszystkim do zasilania klubu, ale może być też odsprzedawana. Całkowicie nowatorską propozycją jest jednak ekologiczna bielizna, a konkretnie damskie biustonosze. Wyposażono je w baterie słoneczne, które generują zasilanie do podręcznych urządzeń audio-wideo, np. MP3 czy iPoda.

Eko w domu i aucie
Coraz częściej dbamy też o to, by ekologiczne było nasze najbliższe otoczenie. Mieszkamy w domach energooszczędnych i zaczynamy jeździć elektrycznymi samochodami. Ekologiczne materiały budowlane przeżywają renesans. Znanym od wieków, a szczególnie ostatnio znów docenianym surowcem jest drewno. Zapewnia ono bardzo dobrą izolację termiczną i akustyczną oraz wymianę wilgoci z otoczeniem. Innym takim materiałem są tynki gliniane, zapewniające odpowiednią wentylację i poziom wilgotności wewnątrz budynku. Tendencje ekologiczne w mieszkalnictwie potwierdza też rosnąca liczba osób decydujących się na wyposażenie domu w ekologiczne źródła energii, jak na przykład kolektory słoneczne.

Kolejnym pomysłem na to, jak coraz skuteczniej dbać o czystość środowiska są samochody elektryczne. Eko-auta, jak na przykład Mitsubishi i-MiEV, nie emitują tak szkodliwego dwutlenku węgla do atmosfery. Poza tym 100 kilometrów można za ich pomocą pokonać za jedyne 6 złotych – tyle bowiem kosztuje obecnie ilość prądu potrzebna do przejechania takiego dystansu. Autko ładujemy na specjalnych stacjach (są już w dużych polskich miastach) lub bezpośrednio z domowego gniazdka elektrycznego! Ekologiczny aspekt tego typu inwestycji nie kończy się wraz z użytkowaniem pojazdu. Po jego wyeksploatowaniu możemy oddać go do recyklingu, o który troszczy się producent. Na razie – z uwagi na wysoką cenę – auta elektryczne trafiają w Polsce głównie do flot samochodowych firm – szczególnie tych, które aktywnie dbają o środowisko. Od marca tego typu pojazdami poruszają się na przykład doradcy Banku Ochrony Środowiska w Warszawie.

– BOŚ stawia na wszelkie rozwiązania ekologiczne, więc naturalnym jest, że zaczyna uzupełniać flotę elektrycznymi pojazdami – tłumaczy Anna Żyła, główny ekolog BOŚ Banku. – Auta są ciche, przyjazne kierowcy, i co najważniejsze – ograniczają zanieczyszczenie powietrza przez transport – tłumaczy A. Żyła.

Należy sie spodziewać, że ceny tego typu aut – podobnie jak każdej innej nowości technologicznej już niebawem powinny zacząć spadać. Wtedy ciche samochody na prąd znajdą miejsce również w garażach gospodarstw domowych.

Zamiłowania ekologiczne Polaków potwierdzają nie tylko badania. Nawet powierzchowna obserwacja codziennych zachowań pozwala już powoli mówić o swoistej ekologicznej rewolucji. Dotychczasowa ekstrawagancja staje się normą. Okazało się, że bycie „eko” jest już nie tylko modne, ale po prostu opłacalne.
LTM Communications