Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Brakuje pola manewru

07.06.2010 21:03 | 2 komentarze | 2 358 odsłony | red
Nie ma co ukrywać, że nasza sytuacja jest bardzo ciężka. Na pewno będziemy jednak walczyć do końca o utrzymanie. Dopóki są na to szanse - mówi Marcin Gędłek, trener trzecioligowego MKS-u Alwernia.
2
Brakuje pola manewru
Marcin Gędłek, szkoleniowiec MKS-u Alwernia
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Nie ma co ukrywać, że nasza sytuacja jest bardzo ciężka. Na pewno będziemy jednak walczyć do końca o utrzymanie. Dopóki są na to szanse - mówi Marcin Gędłek, trener trzecioligowego MKS-u Alwernia.

Michał Koryczan: - Z ostatnim w tabeli Hetmanem Włoszczowa mieliście wygrać, a skończyło się tylko na remisie. Rozczarowanie jest chyba duże?
Marcin Gędłek:
- Dla nas ten wynik jest porażką. Mieliśmy problem z przygotowaniem akcji. Zabrakło nam mądrości w grze. Może gdybyśmy pierwsi zdobyli gola, mecz potoczyłby się inaczej? Słabo zaprezentowaliśmy się w pierwszej połowie. Po przerwie ruszyliśmy do ofensywy, ale bez pomysłu.

W końcowym rozliczeniu do utrzymania może zabraknąć kilku punktów, które powinniście zdobyć z outsiderami. Tymczasem z ekipami będącymi obecnie w tabeli za Alwernią straciliście aż 15 oczek.
- Niestety, jako drużyna nie potrafimy prowadzić gry w spotkaniach, w których rywal broni się prawie całym zespołem. Przez to straciliśmy punkty w spotkaniach, które powinniśmy wygrać. Niekiedy zabrakło nam też szczęścia. Wprawdzie na wiosnę zdobyliśmy juz tyle punktów, co w całej rundzie jesiennej, ale nasi bezpośredni rywale są jeszcze skuteczniejsi. Co istotne, gorzej gramy u siebie niż na wyjeździe.

Remisując z Hetmanem znacznie zmniejszyliście swoje szanse na utrzymanie. Wierzy pan jeszcze, że uda się obronić przed degradacją?
- Nie ma co ukrywać, że nasza sytuacja jest bardzo ciężka. Na pewno będziemy walczyć do końca o utrzymanie. Przez wąską kadrę nie mam zbytniego pola manewru. Niektórzy piłkarze spoczęli na laurach. Posadziłbym ich na ławce, tylko że nie ma specjalnie kim ich zastąpić. Brakuje tej rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie.

W środowym spotkaniu z Wierną Małogoszcz nie możecie już kalkulować. Trzy punkty to konieczność.
- Naturalnie. Do zespołu wraca Marek Baster. W wyjściowej jedenastce powinien tym razem wybiec Radek Górka, który pokazał się w tym sezonie z dobrej strony. Może zagra też Marcin Zemanek.

Pojawiają się pogłoski, że w klubie nie wszystkim zależy na pozostaniu w trzeciej lidze.
- Przed startem rundy wiosennej, ze względu na trudną sytuację finansową klubu, sporo mówiono o wycofaniu MKS-u z ligi, albo dograniu do końca sezonu rezerwami. Starałem się pomóc. Sprowadziłem kilku chłopaków, chociaż nasze możliwości nie były duże. Sporo zawodników jednak odeszło. Po ostatnim spotkaniu działacze narzekali na rezultat. Tylko co oni zrobili, żeby wzmocnić drużynę w przerwie zimowej?
Rozmawiał Michał Koryczan