Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

DULOWA. Trener Witkowski: Nie pamiętam czegoś takiego

07.10.2010 20:49 | 0 komentarzy | 2 782 odsłony | red
Z Tomaszem Witkowskim, grajacym trenerem lidera B-klasy UKS-u Dulowa rozmawia Michał Koryczan.
0
DULOWA. Trener Witkowski: Nie pamiętam czegoś takiego
Tomasz Witkowski (przy piłce)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Z Tomaszem Witkowskim, grajacym trenerem lidera B-klasy UKS-u Dulowa rozmawia Michał Koryczan.

Michał Koryczan: W pierwszych dwóch meczach obecnego sezonu straciliście aż osiem goli. Przegraliście z Sankowią. Pojawiły się głosy, że Dulowa mam mocny skład, ale tylko na papierze.
Tomasz Witkowski:
- Okresu przygotowawczego nie udało się przepracować tak, jakbym tego chciał. Wielu zawodników było w wakacyjnych rozjazdach. Nie rozegraliśmy ani jednego sparingu w pełnym składzie. W pierwszych meczach ligowych byliśmy na etapie budowy drużyny, do której dołączyło kilku nowych piłkarzy. Największy problem mieliśmy z obroną.

Skutecznym rozwiązaniem okazało się przesunięcie Waldemara Ziarnika na pozycję ostatniego obrońcy.
- Zdarzyło się, że grał tam w sparingach, ale z konieczności. Wyglądało to dobrze. Nasz manewr się udał i mam nadzieję, że nic się nie zmieni do końca sezonu pod tym względem.Oczywiście szkoda umiejetności Waldka w grze ofensywnej, ale ktoś taki jak on, potrafiący mądrze i spokojnie zagrać jest nam potrzebny w tyle.

Zarówno w Rusocicach jak i w Sierszy losy spotkania rozstrzygnęliście dopiero po zmianie stron. Czyżby potrzebne były jakieś ostre słowa, wstrząs w przerwie meczu?
- Z Rusocicami graliśmy dobrze. Stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Worek z bramkami rozwiązał się dopiero w drugiej części spotkania. W Sierszy zaliczyliśmy słabą pierwszą połówkę. Każdy nastawiał się na ten pojedynek. Może za bardzo nas to spięło.

Objęliście przodownictwo w B-klasie. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mówicie już głośno o awansie?
- Nie, chociaż wiadomo, że każdy myśli o grze w wyższej klasie rozgrywkowej. Na pewno powalczymy o jak najwyższe cele.

W tym sezonie B-klasa jest bardzo wyrównana.
- Nie pamiętam takiej sytuacji. Praktycznie siedem ekip stanowi ścisłą czołówkę. To między tymi drużynami rozstrzygnie się walka o promocjędo klasy A. Ciekawie powinno być w najbliższych czterech kolejkach, w których dojdzie do kilku bezposrednich starć zespołów z górnej części tabeli.