Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

PIŁKARSKA ŚRODA. Lider znowu przegrał

06.06.2013 12:03 | 0 komentarzy | 4 062 odsłony | red
Drugiej porażki z rzędu doznał przewodzący w tabeli Nadwiślanin Gromiec. W zaległym spotkaniu zespół uległ Zgodzie Byczyna.
0
PIŁKARSKA ŚRODA. Lider znowu przegrał
Przez kontuzję bramkarz Gromca Piotr Lichota w ostatnim czasie nie może zaprezentować pełni swoich umiejętności
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Drugiej porażki z rzędu doznał przewodzący w tabeli Nadwiślanin Gromiec. W zaległym spotkaniu zespół uległ Zgodzie Byczyna.

PIŁKA NOŻNA

Klasa A - Chrzanów
Zgoda Byczyna – Nadwiślanin Gromiec 4-2 (1-1)
1-0 Łukasz Przebindowski (5), 1-1 Łukasz Hejnowski (40), 2-1 Adrian Zysk (65), 3-1 Marek Zieliński (75), 3-2 Damian Makuch (78), 4-2 Grzegorz Rosa (90+3)
Byczyna: Jończyk – Siemek, Dobrzański, Zarzeka, Żuraw (25. Zieliński), Karaś (70. Grabski), Kowalski, Przebindowski, Kaźmierczyk, Zysk (80. Rosa), Jaromin (88. Adamus)
Gromiec: Lichota – Zmarzły, Rundzia, K. Kania, Handzlik, Hejnowski, Pactwa (75. Palka), Nowicki, Jaśko, Nędza (60. M. Kania), Makuch

Pojedynek w Byczynie miał być rozegrany w Boże Ciało. Sędziowie ze względu na zalegającą na murawie wodę zdecydowali się jednak nie dopuścić do jego rozegrania. Klub z Byczyny aby uniknąć ryzyka przełożony mecz w środę zorganizował na boisku Azotani (najbliższy mecz z Tenczynkiem Byczyna rozegra w Szczakowej).

Gospodarze prowadzenie objęli już w 5. minucie. Wszystko dlatego, że kontuzjowany Piotr Lichota to nie to samo co zdrowy Piotr Lichota. Bramkarz Nadwiślanina nie mogąc wybić się z ziemi (uraz stawu skokowego) przepuścił bowiem strzał z rzutu wolnego Przebindowskiego i było 1-0. Przed przerwą padło jednak wyrównanie. Po zagraniu ręka w polu karnym jedenastkę skutecznie wykonał Hejnowski.

Także druga połowa rozpoczęła się lepiej dla Zgody, ale na bramkę trzeba było czekać dwadzieścia minut. Po składnej kontrze Przebindowski dograł do Zyska, a ten posłał piłkę między słupkiem, a bramkarzem rywala. W 75. minucie było już 3-1. Z rzutu wolnego precyzyjnie przy słupku przymierzył wprowadzony już w pierwszej połowie Zieliński.

Od tego momentu mecz wyglądał jak wtorkowe starcie Polski z Liechtensteinem. Gospodarze zostali zamknięciu w szesnastce, a Gromiec natarczywie, ale bezskutecznie atakował. W 78. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kontakt głową złapał jednak Makuch, a siedem minut później Kowalski w szesnastce podciął Hendzlika i przed szansą wyrównania stanął Hejnowski. Zawodnik, który skierował piłkę do siatki z jedenastu metrów w pierwszej połowie tym razem ustrzelił słupek. Po odbiciu się od niego skuteczną dobitką popisał się…Hejnowski i mimo radości Gromca sędzia był zmuszony odgwizdać rzut wolny pośredni.

Gromiec desperacko dążył do wyrównania zapominając o obronie co zemściło się w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Po kontrze wynik na 4-2 ustalił Grzegorz Rosa. Dzięki temu w chrzanowskiej A-klasie w dalszym ciągu nie znamy mistrza. Szkoda jednak, że jest to spowodowane porażkami zarówno Gromca jak i Arki Babice na wiosnę.

(AB)