Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

PIŁKARSKA ŚRODA. Bolesław trafiony cztery razy

07.08.2013 20:15 | 0 komentarzy | 3 597 odsłony | red
W ostatnim sprawdzianie przed inauguracją zmagań ligowych trzebiński MKS pokonał 4-0 Bolesław Bukowno. Chełmek wygrał z Babicami 5-3.
0
PIŁKARSKA ŚRODA. Bolesław trafiony cztery razy
PawełSzczepanik (MKS żółta koszulka) w starciu z graczem Bukowna. Fot. Michał Koryczan
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W ostatnim sprawdzianie przed inauguracją zmagań ligowych trzebiński MKS pokonał 4-0 Bolesław Bukowno. Chełmek wygrał z Babicami 5-3.

PIŁKA NOŻNA

Sparingi
MKS Trzebinia-Siersza – Bolesław Bukowno 4-0 (1-0)
1-0 Sławomir Smoleń (26), 2-0 Marcin Giermek (56), 3-0 Sławomir Smoleń (65), 4-0 Dariusz Czyszczoń (70)
Trzebinia: K. Pająk – Sieczko, Kukla, Ołownia, P. Szczepanik, Jedynak, Czyszczoń, Muras, Kowalik, Giermek, Smoleń oraz Grzebinoga, Niewczas, Łukasik, Wojdyła
Zgodnie z przewidywaniami czwartoligowcy z Trzebini od początku meczu zdominowali ekipę z Bukowna (prowadzoną przez byłego trenera MKS Bogdana Przygodzkiego), występującą na co dzień w rozgrywkach A-klasy.
Już w 6. minucie w pole karne przedarł się Paweł Szczepanik, ale uderzył obok słupka. W 20. minucie po długim zagraniu, na bramkę rywali ruszyli Marcin Giermek i Sławomir Smoleń. Nie zdołali jednak wykorzystać doskonałej sytuacji do zdobycia gola.
Wreszcie sześć minut później MKS prowadził już 1-0. Do prostopadłej piłki wystartował Smoleń i pomimo asysty defensora gości technicznym strzałem pokonał golkipera drużyny z Bukowna.
Więcej bramek przed przerwą kibic już nie obejrzeli, mimo że okazji do podwyższenia wyniku nie brakowało. Dwukrotnie sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Michał Kowalik. Z kolei ładne uderzenie P. Szczepanika z dystansu efektownie obronił golkiper przyjezdnych.
Po przerwie trzebinianie byli już skuteczniejsi. W drugiej osłonie zaaplikowali rywalom trzy gole. Na 2-0 rezultat podwyższył Marcin Giermek. Piłka po jego uderzeniu po rykoszecie wpadła do siatki. Kolejne trafienia dorzucili Smoleń oraz Dariusz Czyszczoń (po zagraniu Tomasza Łukasika). Gospodarze mogli wygrać wyżej, ale Giermek nie wykorzystał rzutu karnego. Zimnej krwi pod bramką przeciwnika zabrakło też m.in. Kowalikowi i P. Szczepanikowi.
- Wiadomo, że dobrze byłoby zwyciężyć jeszcze wyżej. W ofensywie graliśmy jednak nonszalancko, szczególnie w pierwszej połowie spotkania. Rywal nie stworzył sobie klarownej sytuacji bramkowej. Ta drużyna jest w budowie. My też nie graliśmy w optymalnym składzie – mówi Paweł Olszowski, szkoleniowiec MKS.

Sportowy tydzień w obiektywie


KS Chełmek - Arka Babice 5-3 (3-0)
1-0 Kustra (6), 2-0 Kustra (25), 3-0 Kustra (42), 3-1 B. Paprot (63), 4-1 Kustra (65), 4-2 Grabowski (70), 4-3 Grabowski (75), 5-3 Niewiedział (78)
Chełmek: Klata - Kumanek, Chylaszek, Tekielak, Kulig, testow., Kantek, test. 2, Magiera, Kustra, Niewiedział
Babice: Warzecha — J. Paprot, Zając, test., B. Paprot, Frączek, Dziadkiewicz, Wierzbic, Grabowski, Kościelniak, Mianowski. Na zmianę wszedł G. Paprot.
W pierwszej połowie dominowali gospodarze. Przewagę udokumentował  trzema golami Kustry. Najpierw wykorzystał dogranie Kantka, potem przeprowadził indywidualną akcję, wreszcie wykorzystał podanie Magiery. Arka mogła zdobyć gola po karnym podyktowanym za zagranie ręką jednego z obrońców. Grabowski zmylił bramkarza, ale trafił w słupek. W drugiej połowie gra się wyrównała, a goście poszli śmielej do przodu. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Gole zdobywali B. Paprot (trafił do po centrze Wierzbica z rogu) oraz dwukrotnie Grabowski (przeprowadził indywidualną akcję, a potem dwójkową z Kościelniakiem). Wtedy zrobiło się tylko 4-3 dla Chełmka. Wyżej notowani gospodarze przypieczętowali jednak wygrana pięknym strzałem Niewiedziała z rzutu wolnego z 20 metrów w samo „okienko”.
- To był pożyteczny sprawdzian. Zadowolony jestem zwłaszcza z drugiej połowy, w której nie wykorzystaliśmy jeszcze dwóch sytuacji sam na sam—ocenił Stanisław Bąk, trener Babic.
- W ofensywie zagraliśmy lepiej, niż w obronie. Po zmianie stron wyglądało to słabiej. To efekt dokonanych zmian. Kilku młodzieżowców pokazało się jednak z dobrej strony - to opinia Artura Oczkowskiego, szkoleniowca Chełmka.

(MK, MOR)