Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Trzebinia wygrywa z Górnikiem, testowany napastnik strzela gola (WIDEO, ZDJĘCIA)

27.01.2018 15:11 | 14 komentarzy | 3 620 odsłony | Michał Koryczan
Ostatnia aktualizacja: 27.01.2018 17:11

Piłkarze trzebińskiego MKS pokonali na wyjeździe Górnika Wieliczka w swoim drugim tegorocznym meczu kontrolnym.

14
Trzebinia wygrywa z Górnikiem, testowany napastnik strzela gola (WIDEO, ZDJĘCIA)
Testowany przez MKS Bartosz Kaszubowski (przy piłce) zdobył gola w sparingu z Górnikem
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Górnik Wieliczka - MKS Trzebinia 1-2 (1-0)

1-0 Aleksander Ślęczka (42), 1-1 Bartosz Kaszubowski (49), 1-2 Radosław Górka (59)

Górnik: Czarnecki - Kalicki, Przetocki, testowany 1, Korcala, Pyś, A. Ślęczka, R. Ślęczka, Downar-Zapolski, Pazurkiewicz oraz Wieczorek, testowany 2, Nowak, testowany 3, Makówka, testowany 4, Kurzawiński, Filipowski, Ptak, Wołowski, Sadowski, Piątek

MKS: Szymala - Rogóż, Michalec, Sawczuk, Jagła, Stanek, Górka, Majcherczyk, Mizia, Kowalik, testowany oraz Jarosz, Martyniak, Świętek, Sochacki, Kłusek, Kaszubowski

W pojedynku z czwartoligowcami z Wieliczki, trener MKS nie mógł skorzystać z kilku zawodników. Kontuzje wyeliminowały Marcina Kalinowskiego i Jakuba Ochmana (obaj wypadli na kilka tygodni). Z powodu urazów wystąpić nie mogli Witold Cichy, Przemysław Porębski i Tomasz Wróbel, a Mariusz Stokłosa ze względu na chorobę.
Przeciwko Górnikowi nie zagrali również przymierzani do MKS dwaj piłkarze Pcimianki Pcim: Kacper Sołtys i Bartłomiej Chlebda. Sprawa ich przejścia do Trzebini jest na ten moment zawieszona.
W ekipie „żółto-czarnych" pojawiła się za to dwójka nowych, testowanych napastników. Jeden z nich, Bartosz Kaszubowski zdobył nawet bramkę. Zawodnik ten ostatnie pół roku spędził w pierwszoligowej Puszczy Niepołomice, której jednak nie zdołał zawojować.
Drugi z piłkarzy grał ostatnio w jednym z klubów z trzeciej grupy trzeciej ligi. Obaj futboliści mają być sprawdzani jeszcze przez kolejny tydzień.
Scenariusz sobotniego spotkania był bardzo podobny do niedawnej konfrontacji MKS z Rekordem Bielsko-Biała. Pierwsza połowa należała bowiem do rywali, druga zaś do trzebinian.
Przed przerwą znacznie więcej pracy miał Kacper Szymala, który był kilka razy zmuszony do interwencji. Gospodarze znaleźli jednak na niego sposób. W 42. minucie drogę do brami z kilku metrów znalazł Aleksander Ślęczka.
Zaraz po przerwie goście doprowadzili do remisu. Michał Kowalik odebrał piłkę rywalowi, wpadł w pole karne i podał dokładnie do Bartosza Kaszubowskiego, a ten tylko dopełnił formalności.
Wynik na 2-1 dla przyjezdnych ustalił w 59. minucie Radosław Górka, jeden z najlepszych na boisku. Wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Michała Kowalika, który wyróżnił się zwłaszcza w drugiej odsłonie.
Trzebinia mogła wygrać nawet wyżej. Sytuacji sam na sam z golkiperem nie wykorzystali jednak Ernest Świętek i Kamil Kłusek. Ten pierwszy był również bliski zdobycia gola głową, ale po centrze Bartosza Jagły nieznacznie się pomylił.